Czarodziejski las na wyciągnięcie ręki
Wysoczyzna Elbląska jak Bieszczady: z wąwozami, jarami i rwącymi potokami. Żuławy kuszą olzami, czyli podmokłymi lasami. Mierzeja Wiślana to raj dla obserwatorów ptaków, ale i miejsce godów danieli. Nadleśnictwo Elbląg przygotowało 17-minutowy film pokazujący piękno lokalnej przyrody oraz opowiadający o pracy leśników.
1800 kilometrów kwadratowych powierzchni, nie tylko leśnej. Wysoczyzna Elbląska jak Bieszczady, z jarami, wąwozami i rwącymi potokami; Mierzeja Wiślana jako raj dla obserwatorów ptaków oraz Żuławy z malowniczymi wierzbami i olzami, czyli podmokłymi lasami. Tak zaprezentowano teren Nadleśnictwa Elbląg. Przez ponad roku autor filmu Tadeusz Baraniecki, zbierał kadry, by pokazać piękno przyrody w różnych porach roku. Oglądamy więc rezerwaty, prawdziwe perełki przyrodnicze, w których - w ciszy i spokoju - młode wychowują lisy, wilki i borsuki. W tej scenerii dobrze czują się również ptaki chronione: orlik krzykliwy, bocian czarny oraz bielik. Wśród drzew przechadzają się dumnie daniele i jelenie sika, nad wodą krążą czaple i kormorany oraz mewy i rybitwy.
- Teren trudny, ryzykowny, zwierzęta trzeba było najpierw wytropić, znaleźć gniazda i trzymać kciuki, by ptak wyprowadził lęgi. Wymagało to cierpliwości, ale robota przyjemna - mówi autor scenariusza, montażysta i reżyser filmu Tadeusz Baraniecki. - Powstało w sumie 36 godzin materiału, z którego wybrałem 17 minut.
Na filmie widać także ludzi pracujących w lasach. Mowa jest o tym, jak leśnicy godzą ochronę przyrody z pozyskaniem drewna i udostępnieniem lasu dla społeczeństwa.
- Chcieliśmy pokazać, że lasy pielęgnowane przez człowieka od stuleci mogą by piękne - wyjaśnia nadleśniczy Mariusz Potoczny. - W tym celu prowadzona jest przemyślana, wielofunkcyjna gospodarka.
Film powstał dzięki zaangażowaniu finansowemu Nadleśnictwa Elbląg. Jest już dostępny w internecie: na stronie nadleśnictwa, a także na profilu facebookowym. Leśnikom zależy na tym, by obejrzało go jak najwięcej widzów - mieszkańców, ale i turystów. Wielu zdziwi się, że ma takie cuda przyrody na wyciągnięcie ręki. Wielu być może skusi się, by odwiedzić nasze piękne tereny.
- Teren trudny, ryzykowny, zwierzęta trzeba było najpierw wytropić, znaleźć gniazda i trzymać kciuki, by ptak wyprowadził lęgi. Wymagało to cierpliwości, ale robota przyjemna - mówi autor scenariusza, montażysta i reżyser filmu Tadeusz Baraniecki. - Powstało w sumie 36 godzin materiału, z którego wybrałem 17 minut.
Na filmie widać także ludzi pracujących w lasach. Mowa jest o tym, jak leśnicy godzą ochronę przyrody z pozyskaniem drewna i udostępnieniem lasu dla społeczeństwa.
- Chcieliśmy pokazać, że lasy pielęgnowane przez człowieka od stuleci mogą by piękne - wyjaśnia nadleśniczy Mariusz Potoczny. - W tym celu prowadzona jest przemyślana, wielofunkcyjna gospodarka.
Film powstał dzięki zaangażowaniu finansowemu Nadleśnictwa Elbląg. Jest już dostępny w internecie: na stronie nadleśnictwa, a także na profilu facebookowym. Leśnikom zależy na tym, by obejrzało go jak najwięcej widzów - mieszkańców, ale i turystów. Wielu zdziwi się, że ma takie cuda przyrody na wyciągnięcie ręki. Wielu być może skusi się, by odwiedzić nasze piękne tereny.
A