Dziś (29 listopada) około godziny 18.25 na drodze krajowej nr 7 doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych. Do szpitala trafili dwaj mężczyźni i dziecko.
Do zdarzenia doszło na odcinku pomiędzy Jazową a Solnicą. Według wstępnych ustaleń policji opartych na relacji naocznego świadka, daewoo jadące w kierunku Elbląga zjechało z niewyjaśnionych przyczyn na lewy pas i zajechało drogę skodzie poruszającej się w kierunku Gdańska. Jak poinformował świadek, który jechał samochodem za skodą, oba auta nie poruszały się z nadmierną prędkością.
Podczas akcji wydobycia kierowcy z daewoo strażacy zmuszeni byli użyć ciężkiego sprzętu. Dwaj kierowcy i 5-letni chłopiec trafili do elbląskich szpitali. Ruch na miejscu zdarzenia odbywał się wahadłowo. Sprawą zajmuje się policja.
A poza tym, to użyjcie wyobraźni ludzie!!! Największymi idiotami na drodze są kierowcy w małych samochodzikach ( przedstawiciele handlowi i. t. p. ) co to im się wydaje że muszą pokazać ambicje. Tylko że ich głupota i debilizm kończy się zazwyczaj tragicznie. Potem bym uplasował na 2 miejscu kierowców w samochodach z mocnymi silnikami marek niemieckich. Kierowcy samochodów ciężarowych jednak wiodą prym w wymuszaniu, w wyprzedzaniu na trzeciego i. t. p. Generalnie to idiotów na tej trasie nie brakuje. Jeżdżę tamtędy bardzo często i to co widzę skłania mnie czasami ku temu aby zawrócić za takim idiotą, zatrzymać go i wulgarnie pisząc to mu pare razy przypier. .. tak aby zapamiętał za co. Potem pokazać bardzo drastyczne zdjęcia z wypadków i zapytać - czy chcesz aby tak wyglądało twoje dziecko, dziewczyna, żona, rodzina??? Ile można pisać, tłumaczyć, gadać skoro idiota jeden z drugim ma życie innych w swojej dupie?!
Jak prowadzi po alkoholu to zabrać prawko do końca życia. Niech sobie kupi osła i bacik do poganiania. Wio. szczeniakom w samochodach rodziców przekraczających nagminnie prędkość też bym zabierała prawko!Ja to bym. .. a co!!
Abstrachując od samego wypadku jako ciężkiego przeżycia dla ludzi to mamy porównawczy crashtest. Wyraźnie widać, że skoda zniosła to uderzenie o niebo lepiej niż daewoo.
Spokojnie. Autka zostaną wyklepane i trafią na "giełdę na Piłsudskiego" jako BEZWYPADKOWE !!! Tam taki Indianin (opalony w osiedlowym solarium jak Unkas lub Winetou) będzie nawijał: "bezwypadkowy, od dziadka, niepalacego, garazowany, wykorzystywany tylko na msze niedzielne". A taki stary ramol stojący obo tego Unkasa, z gębą starego Indianina - będzie zachwalał, że autko ma nietknięte blachy.
Tu w tym przypadku nie wiem po o takie ostre komentarze. Nie było ani nadmiernej prędkości ani alkoholu. A wypadki i tak się zdarzają, nie da się ich całkowicie uniknąć. można wpaść w poślizg nawet przy bezpiecznych prędkościach i się zabić. A może maszyna zawiodła (wiem że częściej ludzie no ale zdarza się. .. ). Jeżeli chodzi o głupotę to na pierwszym miejscu i tak bym zamieściła łysoli w dresach co to muszą się popisać. A że ktoś ma mały samochód nie znaczy że musi wszystkim ustępować. ..
Niepodpisany kolego, autorze drugiego komentarza, nie do końca masz rację. Oczywiście zgodzę się z Tobą, że trzeba bezwzględnie tępić piratów na drogach, natomiast "szufladkowanie kierowców" wg tego jakimi autami się poruszają, lub też jaką pracę wykonują świadczy o Twoim jednak braku obeznania tematu. Nie jest to miejsce na jakąś głęboką polemike, aczkolwiek uwierz mi, zarówno przedstawiciele handlowi, jak i kierowcy tirów stanowią zaledwie kilka procent wśród sprawców wypadków drogowych. Wynika to z faktu ilości przejechanych km proporcjonalnych do ilości godzin spędzonych za kierownicą, a także ze znacznie lepsza często bardzo różną znajomością organizacji ruchu. I tak np. w Twoim wpisie zabrakło mi tylko krytyki kierowców ze stolicy, a zasadą jest, iż im z wiekszego miasta jest dany kierowca, tym lepiej radzi sobie na drodze. Oczysiście zasadą - nie znaczy regułą. Jezeli kierowca nie porusza się wogóle po drogach krajowych to faktem jest, że jeżeli wyjedzie na taką np. 7mkę to stwarza zagrozenie bo jak wiemy jadąc w kierunku Gdańska czy Wawy trzeba mieć naprawdę oczy dookoła głowy i dużą wyobraźnię. ..
To nie kwestia czy ktos umie czy nie umie robic zdjec, tylko kwestia aparatu, tutaj zdjecie z lustrzanki z duzym fleshem a eg24 robi zdjecia z aparatu cyfrowego ala "mamo zrob mi zdjecie" :P
do przedmówcy flash kompakcika potrafi prawidłowo oświetlić obiekty w odległości do 5 metrów więc, kwestia ustawień i umiejętności, a na e24 biorą ludzi z ulicy nawet z lustrzanką nikona zrobia zdjęcia jak komórką.