Czujnik bez baterii nie zadziała

Zarząd Budynków Komunalnych od 2008 r. montuje czujniki tlenku węgla w budynkach, które mu podlegają. I niby wszystkie lokale są już wyposażone w takie urządzenia, jednak ZBK wciąż dokupuje nowe. Powód? Zdarzały się przypadki sprzedaży czujników za drobną kwotę, niektóre też przestają działać. - I nie będą działać, gdy wyjęte z nich baterie trafiają do pilota do telewizora – kwituje dyrektor Artur Adamczuk.
Podczas dzisiejszego (5 czerwca) posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa i Spraw Samorządowych powrócił temat czujników tlenku węgla. ZBK od kilku lat dba, by w takie urządzenia wyposażone były budynki (z ogrzewaniem piecowym lub etażowym i z piecykami do podgrzewania wody) oraz lokale gminne, w których odnotowano zgłoszenia o złej pracy urządzeń grzewczych i podgrzewaczy wody (na paliwo stałe i gaz).
- Licho nie śpi, a niedopatrzenie może mieć tragiczne skutki – wskazywał radny Henryk Horbaczewski.
Dyrektor ZBK Artur Adamczuk zapewnił, że wszystkie budynki komunalne zostały wyposażone w detektory tlenku węgla.
- Jednak każdej zimy pojawiają się zgłoszenia dotyczące czadu więc w planie finansowym na rok 2014 zabezpieczyliśmy 15 tys. zł na zakup nowych urządzeń – zapowiedział. - Przy dobrych negocjacjach cen uda się nabyć ok. 200 sztuk czujników.
- Na to nigdy nie może zabraknąć pieniędzy – podkreślał radny Horbaczewski.
Z kolei komendant miejski PSP w Elblągu, st. bryg. Tomasz Świniarski zwrócił uwagę na fakt, że choć miasto wyposaża mieszkania w czujki, nie jest monitorowane ich działanie.
- Nie wiemy czy działają, czy są w nich wymieniane baterie, czy można to jakoś sprawdzać – pytał.
ZBK szczególnie w sezonie grzewczym przypomina mieszkańcom o konieczności wymiany baterii w detektorach tlenku węgla czy o ich zakupie do mieszkań, w których znajdują się piecyki gazowe. I to w zasadzie wszystko, co może zrobić.
- Czujnik nie będzie działał, jeśli baterie, które go zasilają trafią do ... pilota do telewizora – a takie sytuacje, z naszego doświadczenia, znamy – mówił dyrektor ZBK Artur Adamczuk – Czujniki tylko z bateriami spełnią swoją rolę. Ważna jest też świadomość społeczeństwa.
- Licho nie śpi, a niedopatrzenie może mieć tragiczne skutki – wskazywał radny Henryk Horbaczewski.
Dyrektor ZBK Artur Adamczuk zapewnił, że wszystkie budynki komunalne zostały wyposażone w detektory tlenku węgla.
- Jednak każdej zimy pojawiają się zgłoszenia dotyczące czadu więc w planie finansowym na rok 2014 zabezpieczyliśmy 15 tys. zł na zakup nowych urządzeń – zapowiedział. - Przy dobrych negocjacjach cen uda się nabyć ok. 200 sztuk czujników.
- Na to nigdy nie może zabraknąć pieniędzy – podkreślał radny Horbaczewski.
Z kolei komendant miejski PSP w Elblągu, st. bryg. Tomasz Świniarski zwrócił uwagę na fakt, że choć miasto wyposaża mieszkania w czujki, nie jest monitorowane ich działanie.
- Nie wiemy czy działają, czy są w nich wymieniane baterie, czy można to jakoś sprawdzać – pytał.
ZBK szczególnie w sezonie grzewczym przypomina mieszkańcom o konieczności wymiany baterii w detektorach tlenku węgla czy o ich zakupie do mieszkań, w których znajdują się piecyki gazowe. I to w zasadzie wszystko, co może zrobić.
- Czujnik nie będzie działał, jeśli baterie, które go zasilają trafią do ... pilota do telewizora – a takie sytuacje, z naszego doświadczenia, znamy – mówił dyrektor ZBK Artur Adamczuk – Czujniki tylko z bateriami spełnią swoją rolę. Ważna jest też świadomość społeczeństwa.
A