Czujny sąsiad to skarb
Wczoraj (11 grudnia) dwie starsze osoby, które zasłabły we własnych mieszkaniach, trafiły do szpitala. Kobietę uratowała pracownica socjalna, mężczyzna zaś otrzymał pomoc lekarską dzięki czujności sąsiada.
Około godziny 10.30 pracownica socjalna odwiedzająca osobę w podeszłym wieku nie mogła dostać się do jej mieszkania przy ul. Robotniczej. Na miejsce wezwano policję i straż pożarną. Aby udzielić staruszce pomocy strażacy wyważyli drzwi do mieszkania. Okazało się, że kobieta zasłabła. Karetką została przewieziona do szpitala.
Tego samego dnia około godziny 12 mężczyzna mieszkający przy ul. Królewieckiej wezwał policję, bo nie mógł skontaktować się ze swoim sąsiadem. Sytuacja się powtórzyła. Będący na miejscu policjanci poprosili o pomoc strażaków.
Ci tym razem do mieszkania dostali się oknem. Otworzyli zamknięte od środka drzwi i umożliwili działanie ekipie pogotowia ratunkowego. Okazało się, że przebywający w mieszkaniu mężczyzna zasłabł. Został przewieziony do szpitala.
Tego samego dnia około godziny 12 mężczyzna mieszkający przy ul. Królewieckiej wezwał policję, bo nie mógł skontaktować się ze swoim sąsiadem. Sytuacja się powtórzyła. Będący na miejscu policjanci poprosili o pomoc strażaków.
Ci tym razem do mieszkania dostali się oknem. Otworzyli zamknięte od środka drzwi i umożliwili działanie ekipie pogotowia ratunkowego. Okazało się, że przebywający w mieszkaniu mężczyzna zasłabł. Został przewieziony do szpitala.
oprac. A na podstawie info. KMP w Elblągu