Czy będzie druga stacja dializ? Decyzja za tydzień
Na posiedzeniu Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego nie podjęto decyzji w sprawie wydzierżawienia gruntu na zbudowanie nowej stacji dializ w Szpitalu Wojewódzkim w Elblągu. Klamka ma zapaść za tydzień w Urzędzie Marszałkowskim.
Trwającej już blisko dwa tygodnie dyskusji przyglądają się pracownicy istniejącej stacji dializ El-Vita, Szpitala Wojewódzkiego, władze lokalne i społeczność elbląska.
Jeśli będą istniały dwie stacje, będą konkurowały o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nowa stacja dializ będzie przypuszczalnie tańsza, bo jej właścicielem ma być zachodni producent sprzętu medycznego. Początkowo może być nawet utrzymywana przez sieć, do której należy. El-Vity na to nie stać. Małemu szpitalowi El-Vita, wyspecjalizowanemu tylko w nefrologii i dializoterapii, grozi zamknięcie i utrata około stu dwudziestu miejsc pracy.
Dyrektor NZOZ El-Vita walczy o swój szpital na argumenty medyczne: - Po zapoznaniu się ze wszystkimi argumentami merytorycznymi El-Vita otrzymała opinie dotyczące otwarcia nowej stacji dializ w Elblągu i są to opinie negatywne - sumuje Janusz Urbański.
O tym, że nie ma potrzeby stworzenia drugiej stacji dializ, a dotychczasowa zabezpiecza wszystkich pacjentów, wypowiedzieli się na piśmie dyrektor Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Zakrzewski, konsultant do spraw nefrologii i dializoterapii Jan Forta, lekarz wojewódzki Krzysztof Pomorski.
Również władze lokalne: prezydent Elbląga i Rada Miasta (choć niejednomyślnie) wypowiedziały się o pomyśle negatywnie.
El-Vita wyremontowała miejski budynek, płaci podatki i ma pełną przychylność pacjentów. Istnieje jednak wolny rynek i wolna konkurencja. Marszałek ma prawo jako zarządca Szpitala Wojewódzkiego otworzyć nową, konkurencyjną stację.
Szpital Wojewódzki czeka na decyzję marszałka. Liczy na dochód z wydzierżawienia gruntu.
- W sensie ekonomicznym pomysł obroni się sam, tu nie ma żadnego zagrożenia - przedstawiał swoje stanowisko wicemarszałek województwa Piotr Żuchowski po opuszczeniu sali obrad Zarządu Województwa.
Pacjenci dializowani są przerażeni. Nie chcą zmieniać miejsca dializ, małego szpitala, w którym spędzają połowę życia. Wystosowali list do marszałka, w którym proszą o odstąpienie od pomysłu. Trwają ożywione dyskusje na stronach internetowych. El-Vita ma duże poparcie społeczności Elbląga.
- Weźmy pod uwagę, że przyjedzie jakiś międzynarodowy koncern i powie, że wybuduje nowy szpital. Nie wszędzie ta konkurencja może być - uważa dializowany od roku Waldemar Kieszkowski. - Ta stacja spełnia wszelkie wymagania dla wszystkich dializowanych. Jest dobra opieka, jest dobry sprzęt. Tak że nie ma potrzeby, żeby była druga stacja.
Dializowani obawiają się zależności nowej stacji dializ od kapitału zagranicznego, powiązań z interesami producenta sprzętu. Mają w pamięci, z czym to się wiązało w przypadku Mazurskich Mebli International. Nie chcą, by sieć stacji dializ przejęła ponad pięćdziesiąt procent rynku. Wtedy mogłaby dyktować ceny NFZ.
Wicemarszałek Piotr Żuchowski uspokaja, że decyzja nie będzie podjęta pochopnie. Ma uwzględniać rzeczywiste potrzeby szpitala, rynku, pacjentów, mieszkańców Elbląga i okolic. Co to oznacza? Dowiemy się w przyszły wtorek na najbliższym posiedzeniu Zarządu Województwa.
Relacja Marty Hajkowicz:
Jeśli będą istniały dwie stacje, będą konkurowały o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nowa stacja dializ będzie przypuszczalnie tańsza, bo jej właścicielem ma być zachodni producent sprzętu medycznego. Początkowo może być nawet utrzymywana przez sieć, do której należy. El-Vity na to nie stać. Małemu szpitalowi El-Vita, wyspecjalizowanemu tylko w nefrologii i dializoterapii, grozi zamknięcie i utrata około stu dwudziestu miejsc pracy.
Dyrektor NZOZ El-Vita walczy o swój szpital na argumenty medyczne: - Po zapoznaniu się ze wszystkimi argumentami merytorycznymi El-Vita otrzymała opinie dotyczące otwarcia nowej stacji dializ w Elblągu i są to opinie negatywne - sumuje Janusz Urbański.
O tym, że nie ma potrzeby stworzenia drugiej stacji dializ, a dotychczasowa zabezpiecza wszystkich pacjentów, wypowiedzieli się na piśmie dyrektor Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Zakrzewski, konsultant do spraw nefrologii i dializoterapii Jan Forta, lekarz wojewódzki Krzysztof Pomorski.
Również władze lokalne: prezydent Elbląga i Rada Miasta (choć niejednomyślnie) wypowiedziały się o pomyśle negatywnie.
El-Vita wyremontowała miejski budynek, płaci podatki i ma pełną przychylność pacjentów. Istnieje jednak wolny rynek i wolna konkurencja. Marszałek ma prawo jako zarządca Szpitala Wojewódzkiego otworzyć nową, konkurencyjną stację.
Szpital Wojewódzki czeka na decyzję marszałka. Liczy na dochód z wydzierżawienia gruntu.
- W sensie ekonomicznym pomysł obroni się sam, tu nie ma żadnego zagrożenia - przedstawiał swoje stanowisko wicemarszałek województwa Piotr Żuchowski po opuszczeniu sali obrad Zarządu Województwa.
Pacjenci dializowani są przerażeni. Nie chcą zmieniać miejsca dializ, małego szpitala, w którym spędzają połowę życia. Wystosowali list do marszałka, w którym proszą o odstąpienie od pomysłu. Trwają ożywione dyskusje na stronach internetowych. El-Vita ma duże poparcie społeczności Elbląga.
- Weźmy pod uwagę, że przyjedzie jakiś międzynarodowy koncern i powie, że wybuduje nowy szpital. Nie wszędzie ta konkurencja może być - uważa dializowany od roku Waldemar Kieszkowski. - Ta stacja spełnia wszelkie wymagania dla wszystkich dializowanych. Jest dobra opieka, jest dobry sprzęt. Tak że nie ma potrzeby, żeby była druga stacja.
Dializowani obawiają się zależności nowej stacji dializ od kapitału zagranicznego, powiązań z interesami producenta sprzętu. Mają w pamięci, z czym to się wiązało w przypadku Mazurskich Mebli International. Nie chcą, by sieć stacji dializ przejęła ponad pięćdziesiąt procent rynku. Wtedy mogłaby dyktować ceny NFZ.
Wicemarszałek Piotr Żuchowski uspokaja, że decyzja nie będzie podjęta pochopnie. Ma uwzględniać rzeczywiste potrzeby szpitala, rynku, pacjentów, mieszkańców Elbląga i okolic. Co to oznacza? Dowiemy się w przyszły wtorek na najbliższym posiedzeniu Zarządu Województwa.
Relacja Marty Hajkowicz:
Monika Łącka-Martuszewska - TVP3