Przedszkolaków odwiedzili dziś policjanci i pies (fot. KMP w Elblągu)
Jak uchronić się przed atakiem agresywnego psa, jak przyjąć postawę „żółwia” tego uczyły się dziś (1 października) dzieciaki z niepublicznego przedszkola Wiki przy ul. Częstochowskiej.
Przedszkolaków odwiedzili policyjni przewodnicy psów służbowych. Celem spotkania była pogadanka na temat „Czy pies musi gryźć?”.
- Podstawowym zadaniem programu jest kształtowanie wśród dzieci właściwych zachowań w trakcie kontaktu z agresywnym psem, a także sposoby rozpoznawania agresywnych zachowań czworonoga – wyjaśnia Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Funkcjonariusze uczą dzieci przyjmowania postawy „żółwia” (fot. niżej), w celu zminimalizowania skutków pogryzienia.
- Spotkania z najmłodszymi, które odbyły się do tej pory, cieszyły się dużym zainteresowaniem – dodaje Sawicki. - W dzisiejszym szkoleniu wzięło udział kilkadziesiąt dzieci oraz opiekunowie. Najmłodszych najbardziej ucieszył udział w zajęciach psa.
Od czasu gdy na moje dziecko skoczył doberman biegający (bez kagańca)na spacerku po parku, zawsze głoszę zdanie: PSY MUSZĄ BYĆ NA SMYCZY I W KAGAŃCU (ZAWSZE NA ZEWNĄTRZ) Dość już cwanych posiadaczy psa. Pamiętajcie jeśli idę przez park i zobaczę (nawet z daleka) psa bez kagańca biegającego luzem, dzwonię na Straż Miejską nie informując właściciela. Czas aby właściciele zabierali sobie kupki swoich pupilków!!!!!
Gratulacje dla policji za pomysł edukacyjny!!!!
Sama jestem właścicielem psa rasy boxer i mamą 2-latka. Nigdy nie zostawiam dziecka z czworonogiem samego, mimo łagodnego usposobienia. Apel do rodziców: nie pozwalajcie sobie na zagrożenie jakie występuje, kiedy sami mówicie, ,pogłaszcz pieska"!
Pies jest tylko stworzeniem a świadomość właścicieli o zagrożeniu jakie ich pies może spowodować daje wiele do życzenia. ..
Proszę również inne dyrekcje placówek oświatowych do zapraszania Policji na tego typu lekcje edukacyjne.
Dlaczego jak policjant jedzie na interwencje i w mieszkaniu lub wokół domu jest jakis agresywny pies to nie przyjmuje postawy "na żółwia" tylko siega po broń?
Zadam cwanej pani mówiącej o zbieraniu "kupek" psich. Gdzie owe odchody maja właściciele czworonogów wrzucać?? Chowac do kieszeni, wyrzucać do pojemników ze śmiećmi, zjadać??
Niedawna akcja UM majaca zmotywowac mieszkanców do zbierania odchodów po własnych psach nic nie dała. Dlaczego? Odpowiedz jest prosta - bo nie ma pojemników na psie odchody. Polski naród jest nie mniej inteligentny od innych europejczyków i dobrze wie ze trzea sprzatac po sobie lub po swoim psie, tylko po pierwsze nie ma w co zbierac i nie ma gdzie wyrzucać. W cywilizowanych krajach UE przy trawnikach stoja pojemniki z woreczkami na odchody oraz pojemniki na psie odchody. Ponadto nie widze potrzeby zbierania psich odchodów, skoro płace podatki za swojego psa, niech robia to odpowiednie służby! Ja np. nie chciałbym byc w skórze tych co opróżniaja miejskie śmietniki z których wypadaja rozkładające sie odchody psa. Psie odchody na trawnikach jeszcze urzyźniaja glebę :).
Co do agresywnych psów to 100% racji krótko na smyczy, a psy bojowe dodatkowo kaganiec!
a ja gdy jestem w parku wrzucam kupy mojego pieska do śmietników które stoją zazwyczaj przy ławkach. no ale cóż jak trzeba sprzątać to trzeba. życze miłego wypoczynku na tych ławkach przy których czuć woń rozkładających się odchodów:) no ale nikt mi nie zarzuci że nie sprzątam a to już nie moja wina że nie ma odpowiednich pojemników.
Ale zaraz, przecież można zbierać psie kupki i wyrzucać w domu do kibelka. Taki problem i jest proste rozwiązanie. Nie chodzi o trawniki. Chodzi o obejścia budynków i chodniki. Boję się chodzić po trawnikach (nawet w parku Modrzewie).
jestem jak njbardziej za sprzątaniem po swoim psie, ale dlaczego nikt nam tego nie ułatwia. myślicie że postawienie jadego śmietnika na całe osiedle wystarczy. .. ?
tyrthg, Ludwik - wlasciciele psow ponosza za nich pelna odpowiedzialnosc, za ich agresje i ekskrementy. Nikt wan niczego nie musi ulatwiac. To jest wasz psi obowiazek, zachowywac sie jak inetligentni, kulturalni europejczycy.