UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Desperat w urzędzie: "Podpalę się!"

 
Elbląg, Desperat w urzędzie: "Podpalę się!"
fot. Witold Sadowski

Dziś (30 stycznia) po godzinie 10 na jednym z korytarzy w Urzędzie Miejskim 46-letni mężczyzna wylał na siebie substancję łatwopalną, wyjął z kieszeni zapalniczkę i groził, że się podpali. Sytuację łagodził rozmową wiceprezydent Marek Pruszak, na miejscu błyskawicznie stawiła się ochrona ratusza oraz strażnicy miejscy. Wezwano również strażaków oraz policyjnego negocjatora. Mężczyzna dobrowolnie dał się przeprowadzić do radiowozu. Został przewieziony do szpitala na badania psychiatryczne.

Świadkiem dramatycznego zdarzenia był dziennikarz Radia Eska Krzysztof Jaworski : - Nagrywałem jakiś materiał o konkursie Fotoplastykon. Nagle na korytarz [przy prezydenckich gabinetach - red.] wchodzi pan, który, gdy mnie zobaczył z mikrofonem, cofnął się i wrócił po chwili z dwiema plastikowymi butelkami w dłoniach. W butelkach był rozpuszczalnik albo benzyna. I krzyczy "Pan nagrywa, będę się palił!" i wylewa na siebie ten płyn, a następnie wyciąga z kieszeni zapalniczkę. Wołał "Moja matka, to przez nią wszystko! Spalę się!". Na szczęście, na korytarz wyszedł pan wiceprezydent Marek Pruszak i zaczęliśmy z nim rozmawiać. Udało się mężczyznę trochę uspokoić. Chwilę później przybiegła ochrona ratusza, a pare minut później straż miejska i policja. To pan Pruszak uspokoił tego mężczyznę.
       Z rozmowy wynikało, że desperat ma 46 lat, mówił, ze przeprowadził się spod Elbląga do mieszkania matki, która – tak twierdził – terroryzuje go psychicznie, jego i jego dziecko. I to jest powód tego drastycznego zachowania. 46-latek mówił też, że nie uzyskał pomocy w MOPS, był też wcześniej u prezydenta. Dziś to wiceprezydent Pruszak go uspokoił.
       O zdarzeniu mówi asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu: - Mężczyzna oblał się substancją łatwopalną i groził, że się podpali. Podjęto działania mające na celu uspokojenie go, udało się odebrać mu zapalniczkę. Mężczyzna wsiadł do radiowozu dobrowolnie. Zostanie przewieziony do szpitala na badania.
      
       ***
       O zdarzeniu mówi Monika Borzdyńska, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga: - Dramatyczną sytuację załagodził wiceprezydent Marek Pruszak, który rozmawiał z tym mężczyzną w sposób zrównoważony i w efekcie zdołał go odwieść od desperackiego czynu. Na koniec ten pan przeprosił nawet wiceprezydenta i urzędników za całe zajście. Na miejscu była dyrektor MOPS, pomoc psychologiczna zostanie udzielona żonie tego pana i dziecku. Także jemu samemu.
       O sytuacji rodzinnej 46-latka rzeczniczka prezydenta mówi: skomplikowana.
       - Ten mężczyzna jest mieszkańcem Elbląga od grudnia ub.r. Wcześniej mieszkał w Braniewie, ale mieszkanie sprzedał, a uzyskane pieniądze zainwestował w lokal, który jego matka dostała od miasta - wyjaśnia Monika Borzdyńska. - Z matką się nie dogaduje, są między nimi konflikty, oboje założyli sobie Niebieskie Karty. Już wcześniej były między nimi tarcia, ale zdecydował się jednak z nią zamieszkać, bo myślał, że matka się zmieni. W ubiegłym tygodniu mężczyzna przyszedł do prezydenta Wilka i domagał się przydzielenia samodzielnego mieszkania - kontynuuje. -  Pan prezydent tłumaczył, że obowiązują pewne procedury, że jest kolejka oczekujących. Zlecił jednocześnie Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej otoczenie opieką rodziny tego mężczyzny. Mężczyzna z żoną nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego, mąż nie ujawnił swojego dochodu. Żona natomiast dostaje alimenty z funduszu alimentacyjnego na dwójkę dzieci, dostaje też dodatek rehabilitacyjny i pielęgnacyjny na niepełnosprawne dziecko oraz na siebie, córka korzysta z dożywiania w świetlicy szkolnej. Ponadto rodzina otrzymywała pomoc psychologiczną. Jako rozwiązanie tymczasowe zaproponowano, by żona z dzieckiem przeprowadziły się do Ośrodka Interwencji Kryzysowej, a ten mężczyzna do Domu dla Bezdomnych. On się na to nie zgodził, nie chciał rozdzielenia rodziny. Sytuacja jest skomplikowana, ale będziemy starali się ją załagodzić - zapewnia rzeczniczka prezydenta Elbląga. 
       Po dzisiejszych doświadczeniach urząd zapowiada, że zostanie wprowadzony system antynapadowy w ratuszu.
       - Mamy monitoring, jest ochrona, ale będziemy wprowadzać także inne zabezpieczenia i nie chodzi tu tylko o bezpieczeństwo prezydenta, ale także wszystkich osób przebywających w urzędzie - kończy Monika Borzdyńska.
       Funkcjonariusze będą teraz ustalać okoliczności i przyczyny tego incydentu. Mężczyzna wcześniej leczył się psychiatrycznie.
      
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • pewnie miał już wszystkiego dość na zielonej wyspie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    92
    6
    EgPIERWSZY(2014-01-30)
  • to jeszcze ochrona pilnuje strażników miejskich brawo brawo i pruszak kierownik zmiany pewnie tyle pracy w elblągu jest że nie musi się podpalać
  • Na badania psychiatryczne? W tym pieprzonym mieście na jedno stanowisko pracy jest chętnych z 10 osób, a roboty nie ma, nie mówię o ofertach z poretlu gdzie wymagają ludzi zaraz po studiach z 3 letnim doświadczeniem albo z doświadczeniem 2 lata na kelnerkę/kelnera bądź sprzątaczkę w tych już totalnie absurdalnych ogłoszeniach.
  • Za dobrze ludziom na zielonej wyspie i w dupach sie poprzewracało trzeba im sróbe dokręcić !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12
    27
    kipsy(2014-01-30)
  • zielona wyspa. .. chyba. .. .kryzys i bida az piszczy wiec sie nie dziwie czlowiekowi. donald tusk. .. gdzie twoj mozg. ..
  • Niedługo takich zdesperowanych ludzi będzie więcej. .. bieda, bezrobocie, a jak jest praca to za marne grosze i jak juz ktos wczesniej napisal najlepiej doktorat i super doświadczenie (niedlugo nawet do smazenia frytek bedzie trzeba znac 3 jezyki i mieć kurs na wózek widłowy :) ) Zyczę temu panu zeby się wszystko ulozylo. .
  • Teraz gość ma rente na głowe pewną. Wpadł na bardzo ciekawy pomysł.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    20
    18
    qw34(2014-01-30)
  • Prywatnie psychiatra z nim pogada, ale na nfz to pewnie zleja go tam od A do Z
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    24
    2
    firemen(2014-01-30)
  • I tu powinny być mądry " Polak po szkodzie" i Prezydent powinien powywalać na zbity pysk wszystkich co maja po 20,30,50 tys zadłużenia w mieszkaniach ZBK! Pozyskane mieszkania przeznaczvzyć dla uczciwych, pracowitych i rokujących nadzieje mieszkańców. Tych eksmitowanych umieścić w domu dla bezdomnych nie na odwrót!
  • Desperat ?? Dlatego że chce normalnie zyc ??
  • Czy otrzyma pomoc ?? Taka że zabiora mu dziecko i poźniej naprawde sie podpali
  • desperat chciał się podpalić a Ratusz w związku z tym myśli o systemie antynapadowym hahahaha, porażka. Może nie wpuszczać do budynku petentów to i antynapad nie będzie potrzebny.
Reklama