UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dla Maciusia

 
Elbląg, Na tych, którzy przyszli na plac Jagiellończyka czekały ogromne, mydlane bańki
Na tych, którzy przyszli na plac Jagiellończyka czekały ogromne, mydlane bańki (fot. Anna Dembińska)

Maciuś to 6-letni chłopiec, który cierpi na glejakowatość mózgu, czyli dość rzadki, złośliwy nowotwór mózgu. Możliwa jest operacja, bardzo kosztowna, ale to jedyny ratunek dla dziecka. - Znalazł się profesor w Niemczech, który zaprosił nas na konsultację i po zapoznaniu się ze wszystkimi dokumentami zaproponował operację - opowiadali rodzice chłopca ponad miesiąc temu. I to właśnie dla niego zbierano pieniądze podczas dzisiejszego (24 maja) festynu. Zobacz więcej zdjęć.

Po wielu badaniach, w Polsce i w Anglii, okazało się, że dla małego Maćka istnieje ratunek. Tylko, że kosztuje aż 53 tys. euro, a operacja ma odbyć się w Niemczech. Jest także podopiecznym Fundacji Dlaczego Pomagam, która dla niego zorganizowała dzisiejszy (24 maja) festyn. A na nim kolorowe balony, które można było skręcać w różne kształty, ogromne bańki, malowanie twarzy, a nawet specjalny butik - to wszystko z myślą o małym Maćku. Fundacja Dlaczego Pomagam, która zbiera pieniądze na operację chłopca, zorganizowała festyn, na który przyjść mógł każdy, bo odbywał się na placu Jagiellończyka.
       - Tak, mamy nawet sklepik z ciuchami, czyli Butik dla Maćka, gdzie mamy rzeczy, które dostaliśmy od ludzi. Mamy też zabawkowe kucyki, wprawdzie odpłatne, ale część pieniędzy zostanie nam przekazana. - mówiła Anetta Szczepińska, prezes fundacji.
       I dodaje, że najczęściej jest tak, że jeśli ktoś zdecyduje się przyjść to zazwyczaj wrzuci jakąś kwotę, często są to osoby z przypadku. Podkreśla również, że ważną częścią tej układanki są wolontariusze - elbląscy studenci i gimnazjaliści, dzięki którym udało się wszystko zorganizować, a także darczyńcy.

 


      
      
      

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Moim zdaniem powinno byc duzo ludzi a to byla garstka tu chodzi o zycie chlopca liczylam na cos wiecej no ale coz moze innym razem bedzie troszke lepiej
  • Dajcie fejsa to lajkne, niech mu bedzie
  • Polacy to taki naród, a Elblazaninem to juz wybitnie, ze jak trzeba cos od siebie dac- chociażby obecność to ciezko....no chyba ze sa jakies darmowe gadżety, promocje... Heh zróbcie taki festyn w biedronce:) kauflandzie na parkingu lub w carrefour na alejkach:) tam sa ludzie z Elblaga:) wszedzie tylko szukają, czekają na promocje, przeceny i gratisy:) żałośni ludzie no ale co zrobisz:) taka glodna Litwa, taka rasa:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Damianr(2014-05-26)
  • A czy ktokolwiek ma pojęcie o tym ktoi za co prowadzi tą całą "fundację"??drodzy elblazanie to nie jest fundacja non-profit czyli zanim wasze pieniążki trafią do dzieci idą przez ręce pani Anetty i reszty bandy według prawa mogą zachować dla siebie nawet do 70% pieniędzy które uzyskują poprzez fundację!fundację to pani Walter może prowadzić z milionami na koncie a nie bezrobotna i z kredytami "pani" Anetta! Nie dajcie się oszukiwać jak chcecie pomóc to prosto do rodziny a nie do pożal się Boże fundacji!!!
  • chybaty- coś się nie bardzo znasz. Pani Anetta bierze tylko kilka procent z całej zebranej kwoty na operację Maciuli, wiem, bo byłam na spotkaniu z nią. To państwu będziemy musieli odprowadzić mega ogromny podatek, który będzie zabrany z tych 53tys. euro, ale nie poddajemy się ! :) Darowizna idzie i na konto Tomka- Maćka taty :) i na konto fundacji. Nie bardzo wiesz, to nie wypowiadaj się. A ja bym chciała was zachęcić do lajkowania tej stronki, facebook zbiera pieniążki dla Maciuli :) Za każdy lajk grosik dla Maciuli :) www.facebook.com :)
  • nie rozumiem?! a nasi lekarze to konowały, że nie podejmują się takiej operacji i ratunku muszą chorzy szukać zza granica, czy po prostu nie posiadamy odpowiednio wyszkolonych lekarzy i brak sprzętu, czy NFZ nie finansuje takich operacji i chorzy skazani są na śmierć?
Reklama