UWAGA!

----

Duńczycy szukają elbląskiej rodziny

 Elbląg, Po lewej stronie zdjęcia Gerhard Schaknies, czyli brat babci Henrika oraz jego żona Herte podczas wizyty w Elblągu w 1955 r.
Po lewej stronie zdjęcia Gerhard Schaknies, czyli brat babci Henrika oraz jego żona Herte podczas wizyty w Elblągu w 1955 r. (fot. arch, prywatne)

- Moja babcia całe życie opowiadała mi o rodzinie, która została w Polsce, również i w Elblągu. Teraz, kiedy jest to możliwe, kiedy mam na to czas, a i łatwiej poruszać się po Polsce chciałbym ich odnaleźć. Dlaczego? Po prostu dlatego, że to moja rodzina – mówi Henrik Toffner Clausen, Duńczyk, który w Elblągu szuka śladów swoich krewnych. Zobacz zdjęcia przodków Henrika.

Co, kto, gdzie i kiedy?
       Cała historia zaczyna się jeszcze w XIX wieku. Wtedy też do Elbląga, dawnego Elbinga, przybył Johann Gottlieb Szaknies. Poślubił Augustę Valentine i razem zamieszkali na Innerer Marienburger Damm 5, czyli przy dzisiejszej ul. Malborskiej. W 1877 r. urodził im się syn – John Waldemar Schaknies, który poślubił swoją równolatkę, Margrethe Helene Hoffman (ojciec panny młodej nazywał się Karl Heinz Hoffmann). W 1899 r. małżeństwo przeniosło się do Gdańska i miało dwoje dzieci – Helene Louise Schaknies (ur. 1901 r.) oraz Gerharda Schakniesa, który urodził się w 1904 r. W tym samym roku zmarła Margrethe. Helene razem z ojcem pojechała do niemieckiej Bremy, a Gerhard mieszkał w Elblągu razem z dziadkami ze strony matki, czyli z Hoffmannami na dzisiejszej ulicy Panieńskiej, pod numerem 13. Do Bremy wyjechał dopiero w 1946 r., gdzie poślubił Hertę. Oboje w 1955 r. przyjechali do Elbląga, żeby odwiedzić dwie rodziny – Hoffmannów i rodzinę Schaknies. Natomiast Helene wyemigrowała do Danii, gdzie wyszła za mąż, za Folmera Harpotha Zilstorffa.
      
       Szczególnie ważna wizyta
       Teraz wnuk Helene – Henrik Harpoth Toffner Clausen – chciałby znaleźć tę część rodziny, która być może została w Elblągu. Ma ze sobą plik zdjęć, z których szczególnie jedno jest bardzo ważne. To pamiątka z wizyty w Elblągu w 1955 r., gdzie według jego relacji mieszkała rodzina Hoffmannów i Schakniesów.
       Henrik zna kilka historii, które być może znają również dalsi członkowie jego rodziny.
       - John Waldemar [pradziadek Henrika – red.] najpierw pracował jako mechanik przy pociągach w Prusach. Później wyjechał do Stanów i tam pracował na parostatku. W 1930 r. przeniósł się na Haiti, gdzie zmarł cztery lata później. Wiem również, że jego bracia wyjechali do Detroit, żeby pracować w fabryce samochodów – opowiada Henrik. – Chciałbym znaleźć tę część rodziny, która być może tutaj została – dodaje Duńczyk i prosi, by ci, którzy cokolwiek wiedzą na ten temat odezwali się mailowo na adres: mokka.htc@gmail.com
      
mw

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Wujek google, fb i hopla, można wyszukać ludzi o tym nazwisku z Elbląga.
  • to chyba ja jestem tylko niech mnie do danii zabioro
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16
    8
    fizol(2014-07-15)
  • To nie będzie mu łatwo. W Elblągu rodzin o nazwisku Hoffmann (typowo Niemieckie nazwisko) jest od czorta, nie mówiąc już o reszcie kraju, sam znam kilku niespokrewnionych ze sobą. Bardziej już jeśli ktoś ma to drugie wymienione nazwisko. Poza tym wątpliwe aby ktoś z nich został jeszcze w tym syfie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    3
    Helmut1(2014-07-15)
  • Jaja sobie robicie ! 67 lat moja mama poszukiwała rodziny. Utraciła ją kiedy została wywieziona do Reichu na roboty jako dziecko. Dzięki Internetowi 1039 osób bezpośrednio zaangażowało się w nasze poszukiwania. Kaliningrad, Moskwa, Gdańsk, Warszawa, Kassel, Berlin ! Dziadka odnalazłem w Stalagi III B Funsterberg. Pra babcie na cmentarzu w Izium k/Charkowa, tamże pra dziadka - popa. UDA SIĘ I TYM RAZEM W ELBLĄGU ! Razem pomożemy, " no jak pomożecie? No!" Wanda Hoffman była dziennikarką - sekretarzem redakcji " Głos Zamechu" wyprowadziła się do Borne - Sulinowa gdzie podobno ma obecnie fabrykę stolarki okiennej. Rodzina jej męża mieszka gdzieś na Radomskiej w Elblągu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15
    3
    Gierek(2014-07-15)
  • W Elbląskim Urzędzie Miasta jest Biuro Meldunkowe. Mają żywych i martwych - tam należy sprawdzić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    0
    Gryzipiurek(2014-07-15)
  • nareszcie, dziadziniu odnalazłeś mnie, podajcie gdzie mój kolega ma przyjść do kasę na moją niesłychanie drogą operację zagraniczną, która uratuje mi życie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    13
    wnuczek(2014-07-15)
  • ta o majatek sie chce upomniec pewno tunczyk jeden
  • a bogaci są ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    3
    kupers(2014-07-16)
  • Na 8 postów 5 jest debilnych. Świetnie świadczy to o inteligencji i empatii czytających ( niektórych). Życzę powodzenia w poszukiwaniach. Rzeczywiście, Hoffmanów jest wielu. Sam znałem jednego, ale już nie żyje. Teraz byłby po pięćdziesiątce, a więc urodzony już po tej wizycie.
Reklama