UWAGA!

----

Dwuletnie dziecko bez opieki bawiło się przy ulicy

 Elbląg, Dwuletnie dziecko bez opieki bawiło się przy ulicy
(fot. WS, archiwum portEl.pl)

Tym razem historia dwuletniego chłopca, bawiącego się bez opieki rodziców tuż przy ruchliwej ulicy, zakończyła się szczęśliwie. Wszystko dzięki właściwej reakcji przechodniów, którzy o zaistniałym zdarzeniu poinformowali policjantów. Chłopczyka po dwóch godzinach odebrał z komendy ojciec. Teraz funkcjonariusze dokładnie przyjrzą się rodzinie.

W piątek oficer dyżurny braniewskiej jednostki został powiadomiony przez jednego z mieszkańców Braniewa, że w okolicy ronda przy ul. Kościuszki chodzi małe dziecko bez opieki dorosłych. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Na miejscu okazało się, że dwulatek od ponad pół godziny bawi się w kałuży, a w pobliżu nie ma żadnych jego opiekunów. Chłopczyk był przemoczony i nie miał jednego buta. Zajęła się 36-letnia mieszkanka Braniewa, która wytarła malca i dała mu suchą odzież. Policjanci wezwali na miejsce pogotowie, a gdy okazało się, że chłopcu nic nie dolega, zawieźli go na komendę, gdzie się nim zaopiekowali.
       Po około dwóch godzinach od interwencji policji na komendę zgłosił się 25-letni ojciec dziecka. Mężczyzna tłumaczył policjantom, że wyszedł na chwilę do łazienki, a gdy powrócił, nie zauważył, że syna nie ma w mieszkaniu. O tym, że dwulatka zabrali policjanci, poinformowali go sąsiedzi. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny, a następnie zweryfikowali jego dane. 25-latek był trzeźwy. Chłopiec został przekazany ojcu. Teraz policjanci przyjrzą się dokładniej tej rodzinie, sprawdzając m.in. czy do podobnych sytuacji nie dochodziło już wcześniej.
      

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Czyli dobrze się nie skończyła, teraz policja będzie wywlekać jakieś sprawy aż małego zabiorą z domu do domu dziecka. Dobrze by sie skończyła gdyby mały poszedł do domu a policja sie nie wtrąciła.
  • Dobrze by było jakby "tatuś" pilnował synka. Nie wiem jak można nie zauważyć, że w domu dziecka nie ma. I to tak długo nie zauważyć, skoro to sąsiedzi powiadomili "tatusia", że jego synek jest na posterunku policji, więc dziecka musiało już w domu naprawdę długo nie być. A wielce "tatuś" nie zauważył.... Totalny brak odpowiedzialności!!! Szkoda, że tacy ludzie mają dzieci...
  • dawniej, bawiliśmy się bez przeszkód i na ulicy i gdzie popadło i żadna policja ani nadgorliwcy nas nie ścigali, a teraz reakcje histeryczne powodują bylejakość dzieciństwa, nie przygotowanie do samodzielności ot nadopiekuńcze ciotki i wujkowie. Żenada.
  • Kiedyś prądu nie było i czy to znaczy, że mamy wszyscy przy lampach naftowych siedzieć? Świat idzie do przodu i świadomość ludzka też jest większa odnośnie tego, co się może stać, gdy tak małe dziecko jest bez opieki. Choć niestety u niektórych ta świadomość zatrzymała się kilkadziesiąt lat temu...
  • W normalnych krajach dziecko odprowadza się do domu i mówi że bawiło się z miejscu gdzie może dojść do nieszczęścia. A w kraju gdzie już mamy 25 lat " wolności" zastrasza się obywatela i cytuje kilka paragrafów które tę wolność stanowią :D Wystarczy pomyśleć że takie dziecko nie odejdzie od domu dalej niż kilka metrów, ale kobieta zabrała je do siebie, zamiast oddać ojcu, przecież dziecko nie zgubiło się, a było pod domem.
  • A gdzie jest napisane, że dziecko wzięła do siebie kobieta, która wiedziała kto jest ojcem? Gdyby wiedziała, to pewnie by je do domu zaprowadziła. A taki 2-latek często nie potrafi powiedzieć swojego nazwiska, adresu tym bardziej, więc skąd kobieta miała wiedzieć dokąd je zaprowadzić. A swoją drogą, ciekawe kiedy "tatuś" by w końcu zauważył, że dziecka nie ma...
  • Brawo wszystkim, którzy zareagowali widząc małe, przemoczone dziecko bawiące się bez opieki przy ulicy!!! Dzięki Wam nie doszło do tragedii. Brawo !
  • Nie rozumiem osób, które w komentarzach krytykują osoby, które zwróciły uwagę na małe dzieciątko, które było bez opieki, a nie krytykują ojca, który przez dłuższy czas nie wiedział nawet, że dziecka nie mam w domu. Gdyby nie sąsiedzi, to nadal by nie wiedział, że dziecka nie ma! Nie wiem jak można przez tak długi czas tego nie zauważyć! I nie wiem, jak niektórzy tu komentujący mogą uważać, że to nic takiego, że nic się nie stało! Dobrze, że to nie Wy to dziecko widzieliście, bo pewnie nic byście nie zrobili, a mogłoby dojść wtedy do tragedii! Bo ojciec by go nie znalazł, bo nawet nie zauważył, że synka w domu nie ma!
  • to jest właśnie rodzina gdzie płodzi się dzieci wystawia łapę do państwa a dzieci wychowuje ulica. Dać im jeszcze więcej zasiłków bo alkohol drożeje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    2
    Alanika(2014-06-09)
Reklama