Elbląg to „czarna dziura” na „orlikowej” mapie Polski

Prezydent Grzegorz Nowaczyk spotkał się w tym tygodniu z Ministrem Sportu i Turystyki Adamem Gierszem. Tematem przewodnim rozmów była budowa Orlików w Elblągu.
- Minister Giersz przyznał, że do tej pory Elbląg był „czarną dziurą” na sportowej mapie Polski. Wspólnie to zmienimy - zapowiedział prezydent Grzegorz Nowaczyk.
W projekcie budżetu, nad którym radni będą debatować 16 lutego, a głosować na sesji 24 lutego zaplanowana jest budowa dwóch Orlików – przy SP nr 14 przy ul. Mielczarskiego oraz przy SP nr 6 przy Alei Piłsudskiego.
Zgodnie z zasadami, Orlik to kompleks sportowy w skład którego wchodzą: boisko do piłki nożnej ze sztuczną nawierzchnią, boisko wielofunkcyjne do gier zespołowych, a także szatnie i łazienki. Zlokalizowane będą przy szkołach, by szkoły o nie dbały. Dostaną na to dodatkowe fundusze. Nie oznacza to jednak, że korzystać będą z nich tylko uczniowie. Ideą Orlików jest ich dostępność dla wszystkich mieszkańców. Dlatego, w ramach ministerialnego programu „Animator Orlika” na każdym kompleksie będzie zatrudniony jeden instruktor.
Orliki finansowane są z budżetów Ministerstwa Sportu, Województwa i Miasta.
- W naszym mieście funkcjonuje tylko jeden Orlik, to stanowczo zbyt mało. Wielu elblążan chce czynnie spędzać czas. Liczę na to, że wkrótce będzie to możliwe. – dodał Grzegorz Nowaczyk.
W projekcie budżetu, nad którym radni będą debatować 16 lutego, a głosować na sesji 24 lutego zaplanowana jest budowa dwóch Orlików – przy SP nr 14 przy ul. Mielczarskiego oraz przy SP nr 6 przy Alei Piłsudskiego.
Zgodnie z zasadami, Orlik to kompleks sportowy w skład którego wchodzą: boisko do piłki nożnej ze sztuczną nawierzchnią, boisko wielofunkcyjne do gier zespołowych, a także szatnie i łazienki. Zlokalizowane będą przy szkołach, by szkoły o nie dbały. Dostaną na to dodatkowe fundusze. Nie oznacza to jednak, że korzystać będą z nich tylko uczniowie. Ideą Orlików jest ich dostępność dla wszystkich mieszkańców. Dlatego, w ramach ministerialnego programu „Animator Orlika” na każdym kompleksie będzie zatrudniony jeden instruktor.
Orliki finansowane są z budżetów Ministerstwa Sportu, Województwa i Miasta.
- W naszym mieście funkcjonuje tylko jeden Orlik, to stanowczo zbyt mało. Wielu elblążan chce czynnie spędzać czas. Liczę na to, że wkrótce będzie to możliwe. – dodał Grzegorz Nowaczyk.
Anna Kleina, rzecznik prasowy Prezydenta Elbląga