Myśl o napisaniu tego tekstu chodziła mi po głowie już od lata. To co chciałem w nim zaproponować wydało mi się jednak nie do przyjęcia w elbląskich realiach. Pomyślałem, że sprawa jest beznadziejna i głową (zabytkowego) muru nie przebiję. Szkic artykułu powędrował do laptopowej szuflady . Dopiero zapowiedź spotkania w kawiarence historycznej Clio spowodowała, że postanowiłem wrócić do tematu. Może jednak jest nadzieja, skoro w Krakowie mogą …
Za każdym razem kiedy przechodziłem obok kwartału wykopalisk przy ul. Studziennej trudno było mi oprzeć się refleksji, że mamy do czynienia z niezwykłym i niepowtarzalnym świadectwem dziejów naszego miasta. Szybko też pojawiała się kolejna refleksja, że wkrótce te tak nieliczne w naszym mieście ślady wielowiekowej historii Elbląga zostaną „zamytychowane” ( z całym szacunkiem dla tego najlepszego chyba po wojnie budowniczego miasta). Nie trzeba szczególnie bacznego obserwatora żeby stwierdzić, że tak zwane Stare Miasto, stare jest tylko z nazwy. Palców obu rąk jest za dużo aby zliczyć wszystkie oryginalne budowle sprzed paru wieków. Katedra, Brama Targowa, Galeria El, Muzeum, parę kamienic i to chyba wszystko co w dzielnicy dumnie nazywanej starówką możemy zaproponować turystom do obejrzenia. Większość powojennej zabudowy to żenujące atrapy, które nawet za sto lat nie będą w stanie nikogo oszukać.
Tym bardziej powinniśmy, w jakiejś chociażby części, zachować nasze elbląskie Forum Romanum. Ktoś powie, że to porównanie jest przesadzone. No cóż, zważywszy na wagę i wiek rzymskich zabytków, to chyba nawet mocno przesadzone, ale są też istotne podobieństwa. Zarówno Forum Romanum, jak i fundamenty elbląskiej starówki są materialnym świadectwem świetności obu miast w przeszłości. Jedno i drugie przez długi czas były zasypane grubą warstwą ziemi, a na powstałych w ten sposób łąkach okoliczni mieszkańcy wypasali swoje trzódki. I ostatnie – miejsca te służyły jako przebogate źródło pozyskiwania budulca do wznoszenia innych obiektów. W naszym wypadku cegłami z rozbiórki wspaniałomyślnie i bez wzajemności obdarowaliśmy inne miasta. Rzymianie mieli więcej szczęścia, bo w większości przypadków rozbiórkowy kamień pozostał na miejscu i posłużył do wzniesienia wielu wspaniałych pałaców i kościołów.
Mamy teraz jedną z ostatnich szans aby pomnożyć ilość obiektów świadczących o naszej wielowiekowej historii. Wystarczy zachowanie kilku piwnic i odpowiednie ich zaaranżowanie. Jestem przekonany, że doświadczeni w pozyskiwaniu unijnych pieniędzy miejscy urzędnicy bez problemu zdobyliby niezbędne środki. W elbląskim Muzeum Archeologiczno-Historycznym są ludzie z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem dla stworzenia projektu takiej ekspozycji.
Rzymskim rajcom starczyło na tyle wyobraźni, żeby nie przeznaczać terenów wykopalisk pod współczesną zabudowę, chociaż jestem pewien, że w swoim czasie chętnych na atrakcyjne działki w centrum miasta nie brakowało. W Krakowie, który w przeciwieństwie do Elbląga na brak zabytków nie cierpi, powstał projekt budowy podziemnego muzeum na bazie wykopalisk bardzo podobnych do tych, które mamy na naszej starówce. Pozostaje mieć nadzieję, że i w naszym mieście wstydliwie nie zabetonujemy historii.
Niie trzeba daleko szukać; w Gdańsku zamiast "zalewać betonem" przykryli przeszkloną podłogą i każdy może poczuć powiew historii. Świetny pomysł, tylko niekoniecznie w markecie, jak to ma miejsce w grodzie Neptuna. Ale mariaż powyższego z muzeum albo wysokiej klasy lokalem powiedzmy ogólnie gastronomicznym, a może biblioteką czy też kontaminacja tychże nie byłby chyba złą ideą ? Tak na marginesie miło by było gdyby autor tego skądinąd ciekawego artykułu raczył się podpisać, chociaż pseudonimem.
Drogi autorze artykułu: Teren o ktorym piszesz jest juz kupiony. Zacznie sie budowa w nastepnym roku. Ale mysle ze Twoja propozycje mozna bylo zrealizowac wzdluz bulwaru.
Moim Skromnym Zdaniem świetne do realizacji naprzeciw Katedry w miejscu gdzie były realizowane wcześniejsze odkrywki. Widziałem je z wieży świetne miejsce nie zasłoni Katedry a jak przykryć szklaną konstrukcją nie przysłoni widoku na kościół od strony bulwaru. Super i ta działka jest chyba jescze miejska. Lenie z UM do dzieła. może coś oprócz jednej ściany Katedry i Bramy Targowej uda się wam coś jeszcze zachować wsród styropianowo-betonowego kiczu.
bardzo słuszna koncepcja to jest, bardzo słuszna, możnaby rozebrac katedrę i przykryć szkłem fundamenty, to samo z brama, możnaby bardzo ładnie to wszystkoz robić, turysci przyjezdzaliby to ogladac, bo to słuszna koncepcja jest, bardzo słuszna,
zapomniałem dodac, możnaby podkopy zrobic i ze szkła zrobic podłogi tych piwnic, tak żeby z dołu ludzie to oglądali podswietlone laserami, byłoby bardziej światowo niż w Rzymie i to jest też bardzo słuszna koncepcja, musicie tylko to przedyskutowac i to powaznie, długie dyskusje panelowe proponuje, a na organizację tych dyskuc=sji kasę z miasta musicie pozyskac i z UE, Unia da bo to słuszna koncepcja jest
W Trewirze mają tak zrobione termy rzymskie. .. .. Ale nakłady na ich utrzymanie są b. duże. Ale Jak Rzymianie w Trewirze wybudowali Porta Nigra, to nasi przed-przed-Piastowie dopiero co zeszli z drzew.
Nie przesadzajmy-róbmy ratusz, a przy nim można zaszybkować jakiś odkopany murek. Niech będzie to dołek 5 na 5m z punktem gastronomicznym na jego szklanym sarkofagu. I niech się nazywa ja tytuł artykułu.
Najlepiej sprzedajmy wszystko Niemcom, a oni niech zrobią tam bunkier z działem przeciwlotniczym. To nie jest zły pomysł zważając na to, iż ostatnimi laty cała(bądź w dużej części) polska polityka rozwoju opiera się na ściąganiu zagranicznych inwestorów. Może gdybyśmy wydzierżawili im te grunty to by się nawet zgodzili (tylko oczywiście jak staropolska gościnność nakazuje pierwsze 100 lat na koszt państwa- a co tam raz sie żyje). Myśle, że moja aluzja ma czyste przesłanie (sami odbudujmy swoje państwo, a nie czekajmy i módlmy się aż zrobią to za nas inni).
Dyskusja dyskusją, a piwnice i tak wyburzą z okazji budowy nowych kamienic. Taki los spotkał podziemia ratuszowe, pamiętające jeszcze krzyżackich urzędników, czy też piwnice "Królewskiego domu" na rogu bednarskiej i starego rynku, będące świadkiem wizyt wielu polskich królów. I tak właśnie zaciera się ciągłość tego historycznego miejsca; zamiast ratować to co zostało, barbarzyńsko niszczy się ostatnie relikty hanzeatyckiego miasta. Kiedy w innych miastach z wielką troską ratuje się mocno podniszczałe fundamenty, tak w Elblągu wyburza się solidne i zdrowe. A podobno w zapisie jest mowa o ratowaniu substancji zabytkowej, na której ma powstać nowa zabudowa. Tyle, że jest ona zawieszona w powietrzu, bo nijak ma się do miejsca, w którym powstaje. I gdzie tu sens, gdzie logika?
nie wiem co polscy królowie mogli robić w tych piwnicach?takie fundamenty to nie jest nawet 1/10 budynku. zwykłe schody cegły gdzie nie gdzie jakieś kafelki kilka starych desek. czy normalny szary człowiek odróżni piwnicę kamienicy z XVI wieku od piwnicy z XIX? nad czym się rozczulać?tyle jest w okolicy pięknych zniszczonych dworków, stacji kolejowych może nimi by się ktoś zajął ?