Elżbieta Gelert uratuje Platformę?

Twarz to ja swoją mam, nie muszę jej odzyskiwać, a jeżeli ja będę twarzą Platformy, to myślę, że będzie się to przekładało na Platformę – tak Elżbieta Gelert odpowiedziała na pytanie o pomysł na odzyskanie twarzy przez PO po rządach Grzegorza Nowaczyka. Gelert jest kandydatką PO na prezydenta Elbląga.
Dziś (25 maja) na posiedzeniu Rady Powiatu Platformy Obywatelskiej zdecydowano, że kandydatem PO w wyborach prezydenta Elbląga jest Elżbieta Gelert, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu i posłanka Platformy na sejm. Tuż po tej decyzji Elżbieta Gelert spotkała się z dziennikarzami na starówce, gdzie wygłosiła krótkie oświadczenie.
– Przede wszystkim chciałabym przeprosić wszystkich elblążan, tych przeprosin chyba zabrakło w ostatnich miesiącach – mówiła. – Przepraszam wszystkich, którzy tu mieszkają , którzy tu żyją za to, że byliśmy może zbyt mało wrażliwi, że poprzednia władza nie zwracała uwagi na ludzi, słabo się komunikowała. Za to wszystko serdecznie przepraszam. Jednocześnie chciałabym zakomunikować, że nie wszystko, co się działo dotychczas, było złe. Powstał budżet obywatelski, powstają nowe mosty, nowe ulice, z których będziemy korzystali. Te rzeczy na pewno należy kontynuować. Myślę, że Platforma poprzez referendum dużo się nauczyła i to referendum spowodowało, że Platforma musi w inny sposób spojrzeć na obywateli, w inny sposób się komunikować. Na pewno w zdecydowanie lepszy sposób.
Elżbieta Gelert wyjaśniała też, dlaczego zdecydowała się kandydować w wyborach prezydenta: – Jeżeli chodzi o moją decyzję, często czytuję takie komentarze: czy warto zamieniać Warszawę na Elbląg, to się nie opłaca, to się nie kalkuluje. Odpowiadam: w życiu nie wszystko można kalkulować, nie wszystko musi się opłacać. Czasami stajemy przed wyzwaniem, którego nie należy się bać, kiedy uważa się, że powinno się dać z siebie wszystko. Ja swoją osobę stawiam do dyspozycji. Myślę, że do tej pory nie zawiodłam. Prowadząc szpital wojewódzko od lat ponad piętnastu dobrze sobie z tym radzę, to samo chciałabym zaoferować elblążanom.
Dziennikarze pytali Gelert, dlaczego, gdy w Elblągu źle się działo, nie starała się wpływać na partyjnych kolegów.
– Każdy ma swoją pracę, nie każdemu można podpowiadać, nie na każdego można wpływać – mówiła Elżbieta Gelert. – O pewnych rzeczach rozmawialiśmy z Grzegorzem Nowaczykiem, ale efekt tych rozmów był taki, jaki państwo widzieliście.
Co sprawiło, że zdecydowała się kandydować?
– To była moja decyzja, ponieważ nie należy chować głowy w piasek – twierdzi Gelert. – Wspólnie dyskutowaliśmy o tym w Warszawie i w Olsztynie i uznaliśmy, że musimy wystawić takiego kandydata, który będzie wzbudzał zaufanie. Gdy mi to zaproponowano, podjęłam to wyzwanie.
Rejestracja kandydatów na prezydenta Elbląga potrwa do 31 maja.
3 czerwca Platforma Obywatelska ma przedstawić swoich kandydatów na radnych i program wyborczy.
– Przede wszystkim chciałabym przeprosić wszystkich elblążan, tych przeprosin chyba zabrakło w ostatnich miesiącach – mówiła. – Przepraszam wszystkich, którzy tu mieszkają , którzy tu żyją za to, że byliśmy może zbyt mało wrażliwi, że poprzednia władza nie zwracała uwagi na ludzi, słabo się komunikowała. Za to wszystko serdecznie przepraszam. Jednocześnie chciałabym zakomunikować, że nie wszystko, co się działo dotychczas, było złe. Powstał budżet obywatelski, powstają nowe mosty, nowe ulice, z których będziemy korzystali. Te rzeczy na pewno należy kontynuować. Myślę, że Platforma poprzez referendum dużo się nauczyła i to referendum spowodowało, że Platforma musi w inny sposób spojrzeć na obywateli, w inny sposób się komunikować. Na pewno w zdecydowanie lepszy sposób.
Elżbieta Gelert wyjaśniała też, dlaczego zdecydowała się kandydować w wyborach prezydenta: – Jeżeli chodzi o moją decyzję, często czytuję takie komentarze: czy warto zamieniać Warszawę na Elbląg, to się nie opłaca, to się nie kalkuluje. Odpowiadam: w życiu nie wszystko można kalkulować, nie wszystko musi się opłacać. Czasami stajemy przed wyzwaniem, którego nie należy się bać, kiedy uważa się, że powinno się dać z siebie wszystko. Ja swoją osobę stawiam do dyspozycji. Myślę, że do tej pory nie zawiodłam. Prowadząc szpital wojewódzko od lat ponad piętnastu dobrze sobie z tym radzę, to samo chciałabym zaoferować elblążanom.
Dziennikarze pytali Gelert, dlaczego, gdy w Elblągu źle się działo, nie starała się wpływać na partyjnych kolegów.
– Każdy ma swoją pracę, nie każdemu można podpowiadać, nie na każdego można wpływać – mówiła Elżbieta Gelert. – O pewnych rzeczach rozmawialiśmy z Grzegorzem Nowaczykiem, ale efekt tych rozmów był taki, jaki państwo widzieliście.
Co sprawiło, że zdecydowała się kandydować?
– To była moja decyzja, ponieważ nie należy chować głowy w piasek – twierdzi Gelert. – Wspólnie dyskutowaliśmy o tym w Warszawie i w Olsztynie i uznaliśmy, że musimy wystawić takiego kandydata, który będzie wzbudzał zaufanie. Gdy mi to zaproponowano, podjęłam to wyzwanie.
Rejestracja kandydatów na prezydenta Elbląga potrwa do 31 maja.
3 czerwca Platforma Obywatelska ma przedstawić swoich kandydatów na radnych i program wyborczy.
Piotr Derlukiewicz