Fala nas nie dotyczy
- Nie ma bezpośredniego zagrożenia dla ziemi elbląskiej ze strony wód Wisły - mówi Zenon Brewka, sekretarz wojewódzkiego komitetu przeciwpowodziowego w Olsztynie z siedzibą w Elblągu.
Kulminacyjna fala powodziowa, która spowodowała tragedię na południu Polski dotrze w czwartek rano do Torunia. Nastepnie poprzez Chełmno i Grudziądz pojawi się w Tczewie. Jest tam spodziewana w nocy z 5 na 6 sierpnia o godz. 1. Ma osiągnąć wysokość 9,30 metra przy stanie alarmowym 8,20 metra. Według specjalistów wały Wisły wytrzymają taki napór wody. Wisła nie stanowi również bezpośrdniego zagrożenia dla Elbląga. Pomimo tego wojewoda warmińsko - mazurski postanowił profilaktycznie wprowadzić od czwartku stałe dyżury przeciwpowodziowe w powiecie elbląskim, mieście Elbląg oraz gminach Gronowo Elbląskie i Markusy. Również przez całą dobę będzie czynny sekretariat wojewódzkiego komitetu przeciwpowodziowego w Elblągu oraz Centrum Zarządzania Kryzysowego w Olsztynie.
- Będziemy na bieżąco monitorować stany wód we wszystkich miejscowościach - mówi Zenon Brewka, sekretarz wojewódzkiego komitetu przeciwpowodziowego. - Jesteśmy również przygotowani jeżeli chodzi o podstawowy sprzęt.
- Będziemy na bieżąco monitorować stany wód we wszystkich miejscowościach - mówi Zenon Brewka, sekretarz wojewódzkiego komitetu przeciwpowodziowego. - Jesteśmy również przygotowani jeżeli chodzi o podstawowy sprzęt.
OP