Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło wczoraj (27 maja) wieczorem na ul. Traugutta. Kierujący fordem escortem stracił panowanie nad autem, uderzył w dwa inne zaparkowane przy ulicy, a następnie uderzył w drzewo. Mężczyzna był pijany; miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie.
Do zdarzenia doszło ok. godziny 21:30 na ulicy Traugutta. 52-letni Wacław J. nie zapanował nad swoim fordem escortem i uderzył w dwa zaparkowane samochody. Escort na dobre zatrzymał się jednak dopiero kilkanaście metrów dalej, uderzając w drzewo. Kierowcy, oprócz zadrapań i siniaków, nic się nie stało. Gdy na miejsce przyjechał policyjny patrol szybko ustalił przyczynę całego zdarzenia. Po zbadaniu alkotestem okazało się, że kierowca escorta ma aż 2,8 promila alkoholu w organizmie. Gdy wytrzeźwieje usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania kolizji. Oprócz grzywny i utraty prawa jazdy może mu grozić kara do 2 lat pozbawienia wolności.
takim powinno się dożywotnio zabierać prawo jazdy konfiskować narzędzie zbrodni oraz zapuszkować jednocześnie zapewniając ciężką pracę aby mogli spłacić efekty swojej bezmyślności
takim powinno się dożywotnio zabierać prawo jazdy konfiskować narzędzie zbrodni oraz zapuszkować jednocześnie zapewniając ciężką pracę aby mogli spłacić efekty swojej bezmyślności
możecie sobie pogadać-tyle waszego. Szanowny Pan Kierowca Procencik-Promilik dostanie kilka miesięcy w zawieszeniu i dalej będzie się rozbijał swoją furą. Czy to z prawem jazdy czy bez. Gdyby na ten przykład kogoś zabił po pijaku to max dostanie 12 lat ( choć to mało prawdopodobne). Jeśli w obronie własnej zabiłbyś takiego jegomościa (który np. chciałby Cię przejechać ) to grozi Ci do 25 lat. I to nie jest ani dziwne, nie jest to tez paranoją. To jest nasze prawo. A takie prawo jacy obywatele. To nasi wybrańcy je uchwalają. Więc podziękujmy sobie za to że pijaka-mordercę traktuje się z pobłażliwością. Mamy to na co zasługujemy.
A teraz troszkę propagandy wyborczej-poczytajcie co na taki temat ma do powiedzenia Pan J. K. M.
Zabranie prawa jazdy to jedno, ale taki gość powinien jednocześnie swoimi środkami doprowadzić uszkodzone pojazdy do stanu "sprzed wypadku", a to często się wiąże z dużymi kosztami. .. I w takich przypadkach nie powinna być brana pod uwagę wartość pojazdu przed szkodą i czy naprawa jest opłacalna. Sam narozrabiał więc niech się liczy z kosztami. Może następnych to jakoś zmusi do myślenia zanim siądą po alkoholu za kierownicę. ..
on jechał prosto - a to wina tych samochodów bo mu wyjechały nagle przed maskę no i tego drzewa - bo mu nagle wyskoczyło i jak mogł zapanować - skandal. Na tego Tragutta to nasadzili tych drzew jak nie przymierzając w jakims lesie i nie zadbali żeby te drzewa nie wyskakiwały kierowcom tuz przd samochodem.