Najlepsza październikowa fotografia w konkursie FotoreportEl, autor Grażyna Zimmermann
Doceniając zaangażowanie Czytelników w tworzenie fotograficznej historii miasta, firma Dialog Grupa Netia ufundowała nagrody w postaci aparatów komórkowych i starterów ze złotymi numerami dla uczestników konkursu FotoreportEl. W kolejnych miesiącach 2012 roku mamy po trzy takie zestawy.
Niespodziewanie już we wrześniu firma Dialog Grupa Netia dodatkowo nagrodziła trzy najciekawsze zdjęcia w konkursie FotoreportEl i ufundowała dla ich autorów trzy telefony Nokia 1800 ze starterem (kartą) telefonii komórkowej sieci Diallo o wartości 9 zł (30 min) i złotym numerem, czyli łatwym do zapamiętania (zazwyczaj takie numery są dodatkowo płatne; przykładowy numer to 699 924 699).
Podobne nagrody, poza tradycyjną nagrodą pieniężną (111,11 zł) ufundowaną przez redakcję portElu, czekają na Czytelników również w październiku, listopadzie i grudniu, dlatego zachęcamy do udziału w konkursie.
Przy ocenie zdjęć kolegium redakcyjne portElu bierze pod uwagę przede wszystkim stopień zainteresowania i emocji jakie wzbudziło nadesłane zdjęcie.
Oceniając październikowe fotografie uczestniczące w konkursie FotoreportEl kolegium redakcyjne portElu, wyłoniło trzech zdobywców nagród i przyznało:
1. miejsce fotografii Peron dworca Elbląg Zdrój (fot. Grażyna Zimmermann)
Autorka otrzymuje nagrodę w wysokości 111,11 zł oraz aparat telefoniczny ze starterem.
Wyróżnienia dla fotografii: "..na kogo wypadanie na tego bęc.." (fot. Martaa) Wędkarz (fot. jurek) - zdjęcie poniżej
Autorzy wyróżnionych fotografii otrzymują aparaty telefoniczne ze starterem.
Nagrody ufundowane przez Dialog Grupa Netia są do odebrania w redakcji portElu. Gratulujemy autorom nagrodzonych fotografii. Potwierdzenia wygranej wysłaliśmy mailem.
coś po prostu przemija, ci co kiedyś jeździli tą kolejką, pewnie pamiętają. .Aborygen chyba do młodszego pokolenia należy i nie wzbudza to w nim żadnych emocji; -)
Peron tego dworca dla nieco starszych( i nie tylko ) mieszkańców jest wspomnieniem wypadów na plażę do Suchacza, powrotów do wojska w Braniewie a nawet zabaw dzieci i młodzieży. Dla młodszych to miejsce nie jest miejscem do wspomnień, ot zaniedbany, zapomniany peron jakiegoś kiedyś dworca.
Peron tego dworca dla nieco starszych( i nie tylko ) mieszkańców jest wspomnieniem wypadów na plażę do Suchacza, powrotów do wojska w Braniewie a nawet zabaw dzieci i młodzieży. Dla młodszych to miejsce nie jest miejscem do wspomnień, ot zaniedbany, zapomniany peron jakiegoś kiedyś dworca.
Moim skromnym zdaniem zdjecie odpowiedzialo na postawione zadnie reportarzu:Przedstawiono dworzec w fatalnym stanie, dla wielu ludzi zdjecie wywolalo wsponienia z lat kiedy byl zadbany rosly bratki na klabach i rabatkach bylo czysto momo, ze skromnie.
Znikają miejsca naszych wspomnień. Czy będzie można opowiadać w rodzinie, że tu chodziłem po bułki do Kortasa, a tam po jajka, które pani podświetlała aby sprawdzić czy są świeże, a w którymś z domów koło cmentarza żydowskiego (przy Browarnej) pani sprzedawała dobrą kiszoną kapustę. Te domy już przechodzą w przeszłośc tak jak pewnie niedługo ten zaniedbany, zapomniany dworzec.
Pamiętam ten dworzec za czasów jego świetności. Duży hol z kasami biletowymi sprzedającymi tekturowe bilety i (jak się nie mylę) był tam też jakiś bar. Pamiętam też przepełnione pociągi do tego stopnia, że jeżdzilo się na tzw. jednej nodze.