Głosowanie przebiega bez zakłóceń

Ta niedziela upływa pod znakiem wyborów prezydenckich - Polacy wybierają spośród jedenastu kandydatów. Spłynęły już pierwsze informacje dotyczące frekwencji. W całej Polsce wyniosła ona 14,61 proc., w samym mieście była ona wyższa.
Jak informuje Państwowa Komisja Wyborcza frekwencja w województwie warmińsko- mazurskim ukształtowała się na poziomie 13,84 proc, w powiecie elbląskim wyniosła 12,27 proc., a w samym Elblągu 15,19 proc. Do godz. 12 w elbląskich komisjach stawiło się nieco ponad 14 tys. z niemal 95 tys. osób uprawnionych do głosowania.
- Wybory rozpoczęły się punktualnie, o godzinie siódmej wszystkie komisje obwodowe otworzyły swoje lokale. Nie było zakłóceń ciszy wyborczej ani porządku – mówił tuż po godz. 13 Maciej Cichosz, dyrektor Departamentu Spraw Obywatelskich w Urzędzie Miejskim. - Przed chwilą wypełniłem obywatelski obowiązek i tam, gdzie głosowałem ruch był całkiem spory. Przypuszczam, że frekwencja będzie w miarę przyzwoita, ale nie można chwalić dnia przed zachodem słońca.
Jak wyjaśniał Maciej Cichosz punktualnie o godz. 21 komisje zamkną drzwi, później nastąpi sprawdzanie urn i wyjmowanie kart, a następnie odbędzie się procedura liczenia.
- Tym razem będzie ono prostsze, bo jest jedenastu kandydatów – dodaje Maciej Cichosz.
Na koniec sporządzany jest protokół.
- Jego elementem zasadniczym jest, tak jak to było zawsze, ręczne liczenie głosów, ręczne sporządzenie protokołu z ręcznym sprawdzeniem poprawności. Natomiast w tle będzie działał system informatyczny i bardzo dobrze, bo przecież za pół roku czekają nas następne wybory i jest to doskonała możliwość przetestowania funkcjonującego systemu.
- Wybory rozpoczęły się punktualnie, o godzinie siódmej wszystkie komisje obwodowe otworzyły swoje lokale. Nie było zakłóceń ciszy wyborczej ani porządku – mówił tuż po godz. 13 Maciej Cichosz, dyrektor Departamentu Spraw Obywatelskich w Urzędzie Miejskim. - Przed chwilą wypełniłem obywatelski obowiązek i tam, gdzie głosowałem ruch był całkiem spory. Przypuszczam, że frekwencja będzie w miarę przyzwoita, ale nie można chwalić dnia przed zachodem słońca.
Jak wyjaśniał Maciej Cichosz punktualnie o godz. 21 komisje zamkną drzwi, później nastąpi sprawdzanie urn i wyjmowanie kart, a następnie odbędzie się procedura liczenia.
- Tym razem będzie ono prostsze, bo jest jedenastu kandydatów – dodaje Maciej Cichosz.
Na koniec sporządzany jest protokół.
- Jego elementem zasadniczym jest, tak jak to było zawsze, ręczne liczenie głosów, ręczne sporządzenie protokołu z ręcznym sprawdzeniem poprawności. Natomiast w tle będzie działał system informatyczny i bardzo dobrze, bo przecież za pół roku czekają nas następne wybory i jest to doskonała możliwość przetestowania funkcjonującego systemu.
mw