Dziś (2 listopada) około godziny 19.20 na trasie Elbląg-Malbork w miejscowości Jegłownik doszło do wypadku podczas klasycznego lewoskrętu. Kierowca opla astry, jadąc z Elbląga, zatrzymał auto przy środkowej linii jezdni, sygnalizując zamiar skrętu w lewo na teren posesji.
Kierujący volkswagenem golfem, jadąc w tym samym kierunku z nadmierna prędkością, postanowił wyprzedzić w miejscu niedozwolonym kolumnę pojazdów. W końcowej fazie tego manewru, widząc skręcający w lewo samochód, chciał się „ratować” hamowaniem i próbą ominięcia stojącej astry. Młody wiek, brak doświadczenia w prowadzeniu samochodu oraz brawura spowodowały, że manewr nie udał się i doszło do uderzenia w tył opla.
Poszkodowany kierowca astry z uszkodzeniem lewego obojczyka oraz ręki został przetransportowany karetką do szpitala w Elblągu, natomiast młodemu kierowcy golfa nic się nie stało.
młody myślał, że jadący przed nim tak z szacunku się zatrzymali, by jego przepuścić. Wszak powaga chwili, powaga jego osoby i marka pojazdu tego wymaga. :-)))
No i dlaczego nie jestem tym zdziwiony. Szczeniak w golfiku za 100 euro. I jak zwykle ranny jest ten, ktory nie jest winien, a debil nawet zadraśnięcia nie ma.
Po pierwsze nie ma milicji. Po drugie policjanci boją się własnego cienia bo ten może podkablowac. Nie załatwisz nic!!!A po trzecie - młody kierowca to po prostu debil.