Groził, że się podpali w garażu
W garażu przy ulicy Skrzydlatej zabarykadował się w środę rano mężczyzna, który groził, że się podpali. Tylko dzięki szybkiej i sprawnej interwencji strażaków i policjantów udało się uniknąć tragedii.
- Zgłoszenie otrzymaliśmy około godz. 11. Okazało się, że w garażu znajduje się butla z gazem, istniało więc realne zagrożenie, że może dojść do eksplozji - opowiada młodszy brygadier Tomasz Malesiński z elbląskiej straży pożarnej.
Przez kilka minut policyjny negocjator próbował skłonić zdesperowanego mężczyznę do wyjścia z garażu. Z każdą chwilą niebezpieczeństwo narastało. W końcu nie było na co czekać. Strażacy błyskawicznie otworzyli garaż i bezpiecznie wyprowadzili desperata, który trafił pod opiekę lekarza.
- Wycięliśmy zawiasy w jednych ze skrzydeł garażu. W środku znaleźliśmy odkręconą już butlę z gazem i pięciolitrowy karnister. Na szczęście desperat nie zdążył odpalić zapalniczki - relacjonuje Tomasz Malesiński.
Nie wiadomo, co skłoniło mężczyznę to tak drastycznego kroku.
- Zostawil list pożegnalny do żony i syna. Nie tłumaczył swojego postępowania, po prostu przeprosił tylko rodzinę za to, co zrobił, i pożegnał się - dodaje Tomasz Malesiński
Próby samobójcze to, niestety, coraz częstsze zgłoszenia, które przyjmują strażacy. Co miesiąc wyjeżdżają do dwóch takich wezwań.
Przez kilka minut policyjny negocjator próbował skłonić zdesperowanego mężczyznę do wyjścia z garażu. Z każdą chwilą niebezpieczeństwo narastało. W końcu nie było na co czekać. Strażacy błyskawicznie otworzyli garaż i bezpiecznie wyprowadzili desperata, który trafił pod opiekę lekarza.
- Wycięliśmy zawiasy w jednych ze skrzydeł garażu. W środku znaleźliśmy odkręconą już butlę z gazem i pięciolitrowy karnister. Na szczęście desperat nie zdążył odpalić zapalniczki - relacjonuje Tomasz Malesiński.
Nie wiadomo, co skłoniło mężczyznę to tak drastycznego kroku.
- Zostawil list pożegnalny do żony i syna. Nie tłumaczył swojego postępowania, po prostu przeprosił tylko rodzinę za to, co zrobił, i pożegnał się - dodaje Tomasz Malesiński
Próby samobójcze to, niestety, coraz częstsze zgłoszenia, które przyjmują strażacy. Co miesiąc wyjeżdżają do dwóch takich wezwań.
Joanna Kostańczuk - Telewizja Elbląska