I feel love, Paris, Paris…

Pełno w nim zgiełku i turystów. Tkwi jednak w nim jakaś magia, która przyciąga nawet zwolenników spokoju i prowincji. Cóż takiego jest w Paryżu, że nie można mu się oprzeć, że wciąż trzeba do niego wracać?
Kilka lat temu i ja przechadzałam się zaułkami pięknego Paryża, zatapiałam się w jego zakątki, płynęłam paryską Sekwaną, zgubiłam się w jednej z uliczek i w chwilę później się odnalazłam. Nie dla wszystkich jednak Paryż to miejsce pełne uroku i wdzięku. Miesiąc temu udając się w podróż do Holandii, poznałam miłą dziewczynę, elblążankę, która zmierzała w kierunku Paryża. Mieszkała tam od lat, ale życie w nim stało się dla niej nieznośne: ciągłe stanie w korkach, wysoki czynsz i drogie jedzenie, brak bezpieczeństwa na ulicach, potęgowało w niej tęsknotę za spokojem i wzmagało niechęć do wielbionej przez wszystkich metropolii. Na szczęście my, turyści patrzymy na Paryż z zupełnie innej perspektywy i potrafimy docenić jego piękno ulegając urokowi miasta.
Dzięki wczorajszej interesującej prezentacji, mogliśmy znów przenieść się w urokliwe zaułki Paryża, dowiedzieć się, co warto w nim zobaczyć, gdzie dobrze zjeść, jak poruszać się po mieście. Wiele dowiedzieliśmy się także o samych paryżanach.
- Kilka lat temu przeprowadzono ranking – mówi Anna Gajewska-Garbarska. - Paryżanie zajęli w nim pierwsze miejsce jako najbardziej nielubiana grupa społeczna. Są najbardziej nielubianą grupą we Francji, znaleźli się w czołówce obok urzędników, policjantów i Korsykanów. Paryżanie są bowiem zadufani w sobie, a ludzi z prowincji traktują z góry. Uwielbiają także wszelkiego rodzaju protesty czy strajki.
Sam Paryż jest ważnym centrum kulturalnym, gospodarczym, politycznym, a także znanym centrum mody, nie tylko we Francji, ale także w Europie i na świecie. Bardzo duże znaczenie dla Paryża ma Sekwana: - Po obu stronach Sekwany handlują bukiniści – mówi znawczyni Paryża. - Można tam kupić prawdziwe perełki: stare książki czy płyty gramofonowe. Na wyspie św. Ludwika można znaleźć akcent polski. Znajduje się tam Biblioteka Polska, muzeum Adama Mickiewicza. Na wyspie tej mieszkała także Maria Skłodowska - Curie. Jest miejscem rzadko odwiedzanym przez turystów i przez to bardzo spokojnym. Podobno są tam najlepsze lody w Paryżu.
Następnie Anna Gajewska-Garbarska poprowadziła nas do katedry Notre-Dame, miejsca koronacji Napoleona na cesarza. Następnie oczami wyobraźni przenieśliśmy się do Ogrodów Luksemburskich, siedliśmy na jednej z jego ławeczek, racząc się wspaniałymi widokami pobliskich zieleńców i fontann. Potem znaleźliśmy się przy Luwrze, obok oszklonej piramidy.
- Pomysłodawcą piramidy Luwru jest François Mitterrand, który po objęciu władzy w 1981 roku rozpoczął plan inwestycji budowlanych – mówi pani pilot. - Do jednej z nich należała piramida. Do dziś wzbudza ona wielkie kontrowersje.
Na największym placu Paryża, Placu Concorde przed laty stała gilotyna. Stracono tu około 1300 osób, w tym m.in. Marię Antoninę. Natomiast w miejscu Pól Elizejskich, jednej z najsławniejszych alei na świecie, znajdowały się kiedyś bagna. Bardzo ciekawym paryskim miejscem jest muzeum d’ Orsay, które mieści się w dawnym budynku kolejowym. Był tu kiedyś kręcony „Proces” Franza Kafki. W Montparnasse tworzyła przed laty artystyczna bohema Paryża. Tworzyli tu m.in. Hemingway, Picasso, Chagall czy Cocteau. Pomysłodawcą wieży Eiffla jest Gustave Eiffel, a dokładniej jego uczniowie. Obiekt przygotowany był na wystawę światową, która miała miejsce w 1889 roku. Zbudowano go w rekordowym tempie, w ciągu 27 miesięcy. Przy jego budowie pracowało 200 robotników. Ma 324 m wysokości, jednak w trakcie upałów wydłuża się o około 18 cm. Waży 10 100 ton, odwiedza go sześć milionów turystów rocznie.
Na wzgórzu Montmartre mieściła się kiedyś wioska, po której zostały jedynie dwa wiatraki. Niedaleko wzgórza, na Place de Abbesse znajduje się ściana, na której widnieją słowa „kocham Cię!” we wszystkich językach świata. U stóp Montmartre znajduje się sławny, powstały w 1889 roku, Moulin Rouge. Pierwszy striptiz miał w nim miejsce w 1896 roku z okazji dorocznego Balu Paryskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Nieszczęsną kobietę wtrącono do więzienia, jednak w wyniku fali protestów uwolniono ją. Przepłaciło to życiem dwóch protestantów.
Będąc w Paryżu warto odwiedzić jeszcze dwa miejsca. Pierwszym z nich jest Centrum Pompidou, budynek, w którym mieści się muzeum sztuki współczesnej. Wszystkie instalacje zostały wyprowadzone w nim na zewnątrz i pomalowane na różne kolory. Niebieski to układ klimatyzacyjny, żółty – instalacje elektryczne, czerwony – cieplne, a zielony to wodociągi. Na zakończenie wycieczki zwiedziliśmy największy i najsławniejszy paryski cmentarz. W XVII wieku znajdował się tu dom spokojnej starości dla emerytowanych księży, którym opiekował się ojciec Lachaise. Na cmentarzu Père-Lachaise leżą m. in. Edith Piaf, Jimmy Morrison czy Fryderyk Chopin.
Przyznaję, że po wczorajszej wycieczce trochę się rozmarzyłam i nucąc słowa piosenki Malcolma McLarena:
„I feel love, Paris, Paris
Love to love, Paris, Paris
Feelings so close to my heart”
z pewnością odkryję jeszcze niejedną tajemnicę magicznego miasta świateł.