UWAGA!

----

Teraz ja - Jak to z Liepają było…

 Elbląg, Najsłynniejszy Polak w Liepaji
Najsłynniejszy Polak w Liepaji

Od ponad roku mamy w Elblągu prawdziwy wysyp felietonistów, którzy, pisząc swoje nieobiektywne materiały, bazują przede wszystkim na wiadomościach zasłyszanych i często przesadzonych, co niestety nie wystarcza – bez sprawdzenia u źródeł – aby tekst był rzetelny i wiarygodny.

Ze zdumieniem również zauważam, że wielu do tej pory siedzący cicho w ławach Rady Miasta również zrozumiało, że media to władza i rozpoczęło swoją przygodę z pisaniem na łamach naszych portali internetowych. Publikacje w mediach to oręż, dzięki któremu mogą oni kreować i zaklinać rzeczywistość w sobie wiadomym tylko celu, mamiąc czytelników i wmawiając im własny punkt widzenia spraw.
       Ja mam zamiar pisać o faktach i sprawach, które mnie dotyczą i na które miałem wpływ.
       Jakiś czas temu felietonista Stefan Rembelski, pisząc o „Miejskim Biurze Podróży”, zmusił mnie do przerwania milczenia i wyjaśnienia kulis jednego z wyjazdów prezydenta Nowaczyka. Żeby było jasne, nie jestem sympatykiem, a już na pewno członkiem PO. Nie znam prezydenta Nowaczyka osobiście, spotkałem się z nim kilka razy, zawsze w sprawach społecznych – dwukrotnie w sprawie problemów osiedla Zatorze, dwa razy w sprawie portu morskiego w Elblągu. Obie moje interwencje społeczne zakończyły się bardzo pozytywnie, konkretnymi działaniami, o których innym razem.
       Dzisiaj o wyjeździe prezydenta Nowaczyka do miasta partnerskiego Lipawa (Liepaja) na Łotwie.
      
       Geneza
      
W 1998 r. mój ojciec jako społecznik i miłośnik pięściarstwa towarzyszył byłemu dyrektorowi „Startu” Elbląg, panu Ryszardowi Zabieło, który z klubem bokserskim w Lepaji podpisał czteroletnią umowę w sumie dotyczącą czterech zawodników. Zawodnicy z Łotwy wspaniale reprezentowali nasz klub bokserski „Start” Elbląg, dostarczając wielu emocji swoimi występami. Tak poznałem Łotyszy, z którymi przyjaźnię się do dziś, często goszcząc w mieście partnerskim Elbląga. Podczas jednej z ostatnich wizyt doszło do poruszającej dyskusji o Polonii łotewskiej, tak zapomnianej przez Polskę. Rozmawialiśmy o czasach, kiedy miasta Liepaja i Elbląg podpisały umowę partnerską. Wspominaliśmy, ile ciekawych imprez, wyjazdów oraz współpracy gospodarczej było zainicjowanych wówczas. No cóż, od 1994 roku żaden z prezydentów Elbląga nie miał ochoty i woli podtrzymać przyjaźni między naszymi miastami, którą zainicjował prezydent Józef Gburzyński.
       Od przedstawicieli Polonii w Lipawie usłyszałem o wielkiej tęsknocie za kontaktem z Polską, o wielu trudnościach i problemach około 3000 osób, które deklarują pochodzenie polskie. Nie miałem wyboru, musiałem coś z tym zrobić.
      
       Wizyta po latach
      
W tym celu 17 maja 2012 r. (dokładnie 20 lat wcześniej Łotysze gościli w Elblągu – zbieżność dat to zupełny przypadek) wraz z dwoma kolegami z organizacji społecznej postanowiliśmy pojechać na własny koszt (850 km w jedną stronę) przez Litwę na trzydniowa wizytę do miasta, które w 1793 r. (po II rozbiorze Polski) było jedynym portem I Rzeczypospolitej. Wysłuchaliśmy, jakie mają problemy i postanowiliśmy im pomóc, bezinteresownie. Przedstawicielom Polonii do tego stopnia zależało na kontakcie z Krajem i miastem partnerskim, że namówili wyrozumiałego i mądrego mera Liepaji, miasta mniejszego i biedniejszego od Elbląga, który na koszt Liepaji zaprosił delegację władzy wykonawczej i uchwałodawczej Elbląga! Wizyta elblążan była prawdziwym wydarzeniem, opisywanym w lokalnej prasie (zobacz tu, tu i tu. Po wizycie jeden z jej uczestników rozpoczął bezpośredni kontakt, który wciąż trwa i rozwija się. Przekazano liepajskiej Polonii filmy, o które proszono oraz zebrano książki.
       Chciałbym więc uświadomić wszystkim radnym nienadążającym za wydarzeniami, które się dzieją wokół nich, oraz felietonistom, że nasi przedstawiciele pojechali na zaproszenie i był to ich obowiązek! Jestem również przekonany, że gdyby nawet trzeba byłoby pojechać na własny koszt do Polaków w Lepaji, to sami radni oraz tacy, jak wspomniany felietonista, od dekady starający się o fotel prezydenta miasta, powinni się zrzucić i pomóc, a nie przeszkadzać i swoimi manipulacyjnymi tekstami siać destrukcje działań społeczników, takich jak chociażby ja. Przez takie teksty nie doszło do wyjazdu z paczkami świątecznymi do około trzydziestu potrzebujących rodzin polskich w Lepaji.
       Mam więc pytanie, czy o to chodziło? Czy jesteście z siebie zadowoleni? Rozumiem, że wszyscy budują swój kapitał polityczny, tylko dlaczego kosztem innych? Co krytycy do tej pory zrobili sami, za własne pieniądze, dla dobra naszego samorządu? Żeby było jasne, opisałem mój prywatny punkt widzenia. „Do koryta” mnie nie ciągnie (jak to zaraz omnibusy myślące, że są anonimowi w Internecie, zaczną klikać). Wszystko, co robię, robię za własne pieniądze, kosztem wielu wyrzeczeń.
       Pozdrawiam serdecznie wszystkich rozsądnych elblążan.
      
      
Wowka Liczba publikacji: 66
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
3.7 26 19

A moim zdaniem...

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Wowka kadzi jakby załapał się na etat politruka ratuszowych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    wyborca(2013-02-26)
  • czy to nie dziwne, że Rosjanin Wowka pisze felietony o Elblągu i tłumaczy mieszkańcom co i jak?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    dziwne?(2013-02-26)
  • Naści Wowka 10 złotych za ten artykuł, uczciwie zarobiłeś.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Zły Krasnal(2013-02-26)
  • Wowka = Platforma Obywatelska
  • politruk, Rusek. Za chwilę wyciągną Panu przodków pochodzenia żydowskiego. A wszystko to tylko za to, że ma pan Panie Darku własne poglądy i sporo więcej wie od komentujących. A to ich boli. Powodzenia i proszę się nie zrazac, ale jak wiem, to nie w Pana stylu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Czytelnik_MOBI_91104(2013-02-26)
  • Tak, Gburzyński to ci była osobowość, że ho ho !
  • Ni9e samowita sprawa, nie zdawałem sobie sprawy, że Liepaja była po II rozbiorze Polski jedynym portem w Polsce.
  • dobra robota, jutro panie Wowka opisze pan wizytę u Polonii w Dubaji i Chinach Ludowych, pisze pan o filmach i takich tam pierdołkach jak dzisiaj
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kadrowy(2013-02-26)
  • Panie Wowka, jesteś pan śmieszny. Nijaki i żałosny. Nie rozmawiam z populistami. Na sąsiednim portalu, oceniono i zadano kilka pytań do pana. Rozumiem, odpowiedzi nie będzie.
  • człowieku, a skąd przeswiadczenie, że Ty jestes obiektywny? Skąd wiedza z jakich materiałow korzystają? Dla mnie jesteś jednym z tych właśnie felietonistów i to tym najbardziej nieobiektywnym. W moim odczuciu chcesz spić śmietankę wyborczą i właśnie rozpocząłeś LANS, tak to widzę. Twoje "felietony" nie rzucają na kolana, powiem więcej dla mnie są strasznie niskich lotów i bardzo przewidywalne. Mało o działaniach, a dużo ad personam. Marny sposób na kreacje własnej osoby.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    zażenowany(2013-02-26)
  • Wielki Ed, pani Basieńka i kiku paligłupów Darkowi wypisują. Nikt nie twierdził, że gawiedź nawrócić to prosta robota. Nie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    życzliwy(2013-02-26)
  • Widze eko zrobilo sie platforma-bis. No coz moje nadzieje na niezalezny ruch obywatelski elblazan prysly jednego dnia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Czytelnik_MOBI_13043(2013-02-26)
Reklama