UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jan Piotrowski: „Zimą las należy odwiedzać z głową”

 
Elbląg, Jan Piotrowski: „Zimą las należy odwiedzać z głową”
Fot. TB

- W lesie jesteśmy gośćmi, o czym zawsze musimy pamiętać, odwiedzając las wchodzimy do domu zwierząt i roślin. Należy to uszanować. Okres zimowy jest trudny dla wielu zwierząt, bo w lesie o tej porze roku jest mniej pokarmu – przypomina Jan Piotrowski. Z rzecznikiem Nadleśnictwa Elbląg rozmawiamy o tym, co należy uwzględnić podczas wyprawy do lasu zimą.

- Tegoroczna zima jest nieco intensywniejsza niż przywykliśmy w ostatnich latach, o tej porze roku las ma też wyjątkowe oblicze. Co warto uwzględnić wybierając się do lasu zimą?

- Zawsze przekonujemy wszystkich, którzy chodzą do lasu, że trzeba zachowywać wobec niego pewien dystans i kierować się rozsądkiem podczas leśnych wypraw. Zimą trzeba zacząć od odpowiedniego stroju, najlepiej ubrać się na tzw. „cebulkę”, mieć więcej cieńszych warstw ubrania zamiast jednej grubszej. Zawsze do lasu należy ubierać odpowiednie buty, najlepiej powyżej kostki, bo mamy tu do czynienia z terenem nierównym. Lepiej, żeby nie powinęła nam się tu noga, zwłaszcza w okresie zimowym. Choćby zwichnięcie, przy dużej odległości od parkingu czy przystanku, może się okazać bardzo dużym problemem.

 

- To jeśli chodzi o strój. Warto pamiętać o czymś jeszcze?

- Dobrze jest mieć naładowany telefon na wypadek nadzwyczajnej sytuacji, żeby wezwać pomoc, na dłuższą wyprawę przyda się coś ciepłego do picia i jakieś jedzenie. Wiemy, że to często zwykłe spacery, ale w razie sytuacji awaryjnej nie zatrzymamy nikogo jak w mieście i nie poprosimy o pomoc. Czasami możemy zostać sami w lesie na trochę dłużej. Dobrze też do lasu wybrać się z kimś, tak jest raźniej i bezpieczniej. Jeśli jednak decydujemy się na samotny spacer, to poinformujmy kogoś bliskiego, że idziemy do lasu, powiedzmy, na jakim mniej więcej obszarze będziemy. Może to się wydawać dziwne, ale w górach zostawianie takiej informacji w schroniskach jest czymś naturalnym. Poinformowanie innych o planowanej wyprawie często ratuje ludziom życie.

 

- Co z wyborem trasy na zimową wyprawę po lesie?

- Najlepiej iść w miejsca, które znamy i wybierać ścieżki, o których wiemy, dokąd prowadzą. Jeśli jednak wybierzemy jakieś nowe miejsce, to warto zaopatrzyć się w aplikację na telefon, np. Bank Danych o Lasach, żeby śledzić ścieżkę, po której szliśmy. W razie potrzeby pozwoli nam to np. wrócić tą samą drogą. Można też skorzystać z aplikacji naszego nadleśnictwa i Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej, czyli Krainy Buka.

 

- Oprócz wyboru trasy zapewne warto też rozplanować czas?

- Tak, trochę jak podczas wyprawy w góry, zwłaszcza, że zimą szybko robi się ciemno. Trzeba wyjść odpowiednim czasie, żebyśmy zaplanowaną trasę pokonali najlepiej za dnia. W nocy las jest całkowicie innym miejscem i łatwiej się w nim pogubić, zwłaszcza, jeśli nie poruszamy się szlakiem i jesteśmy pozbawieni drogowskazów i informacji. Warto też przy okazji zaznaczyć, że jeśli dojeżdżamy do lasu autem, to należy je zaparkować w miejscu, w którym jest to dozwolone i nie zastawiać wjazdu na drogę leśną. Przypomnijmy, że leśne drogi służą nie tylko leśnikom, nie są przeznaczone tylko do wywozu drewna czy przejazdów maszyn leśnych, ale korzystają z nich też służby ratunkowe. Może się zdarzyć, że gdy zastawimy wjazd do lasu, pojazd pogotowia ratunkowego czy straży pożarnej nie dojedzie w miejsce, gdzie potrzebna jest interwencja. Mieliśmy już takie przypadki w Nadleśnictwie Elbląg.

 

- Powiedzieliśmy już co nieco o tym, jak bezpiecznie i komfortowo przeżyć zimową wyprawę do lasu. Jak w czasie odwiedzin w lesie zapewnić komfort także jego stałym mieszkańcom?

- W lesie jesteśmy gośćmi, o czym zawsze musimy pamiętać, więc odwiedzając las wchodzimy do domu zwierząt i roślin. Należy to uszanować. Okres zimowy jest trudny dla wielu zwierząt, bo w lesie jest mniej pokarmu. Kończą się im zgromadzone w organizmie zapasy w postaci tłuszczu, są bardziej wychudzone. Pokrywa śniegu jest dosyć gruba albo jest zmrożona, trudno im się przebić przez taką skorupę i wydobyć pokarm, który bywa przygnieciony, nawet podgniły. Stąd wielu mieszkańców lasu jest zimą mocno osłabionych i dlatego, zwłaszcza w tym okresie, nie powinniśmy ich niepokoić. Zwierzęta należy omijać szerokim łukiem, żeby się nie spłoszyły: uciekając są narażone na duży ubytek energii, a to może spowodować nawet ich śmierć. Należy na to uważać zwłaszcza na spacerze z naszym czworonogiem. Zgodnie z przepisami powinniśmy psa trzymać na smyczy, zawsze móc go kontrolować. W tym przypadku również po to, by nie biegał on za mieszkańcami lasu. Nawet jeśli nasz pies nie pogryzie np. sarny, to spłoszona przez naszego pupila zwierzyna może paść z wycieńczenia. Wczesną wiosną spuszczony ze smyczy pies może wywęszyć małe zwierzęta, przepłoszyć rodziców, zostawić swój zapach, w konsekwencji młode zostaną bez opieki.

 

- Podsumowując: warto odwiedzać las zimą, ale trzeba być przy tym odpowiedzialnym.

- Oczywiście, jak zawsze, a szczególnie zimą, las należy odwiedzać z głową. Do tego wszystkiego dodajmy, że warto też mieć ze sobą przewodnik do rozpoznawania zwierząt czy roślin, który pozwoli nam zidentyfikować widziane z daleka napotkane gatunki. Ptaki to grupa zwierząt, którą świetnie obserwuje się o tej porze roku, bo nie ma ich aż tyle, dodatkowo są lepiej widoczne, gdy na drzewach nie ma liści. Druga połowa zimy jest też o tyle ciekawa, że właśnie m. in. ptaki drapieżne zaczynają swoje gody, można dostrzec pierwsze tego sygnały, choćby w przypadku tokowania bielików czy kwilenia jastrzębi.

rozmawiał Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama