Jeden kierunek nie rozwiązał problemu

Od dawna na ulicy Prusa, szczególnie rano, parkuje tak wiele samochodów, że trudno jest tamtędy przejechać. Władze miasta postanowiły więc, że zrobią z niej ulicę jednokierunkową. Jak się okazało, to nie rozwiązało problemu. Kierowcy parkują nawet po drugiej stronie ulicy.
- Nagminnie dochodzi do sytuacji, że nie da się przejechać ulicą, ponieważ po obu stronach stoją samochody zaparkowane w dziwny sposób, czasami nawet w poprzek jezdni – napisała do nas pani Kamila, mieszkanka ul. Prusa. - Do tego chodnikiem też jest ciężko przejść. Nikogo nie rusza wzywanie Straży Miejskiej, która sypie mandatami.
Rzeczywiście, jak informuje Karolina Wiercińska, rzecznik prasowy Straży Miejskiej, odkąd ul. Prusa stała się jednokierunkowa, zgłoszeń w sprawie źle zaparkowanych samochodów jest więcej. - Z reguły wezwania dotyczą parkowania pojazdów na chodniku utrudniając ruch pieszym oraz nieprzestrzegania znaku zakazu wjazdu czy zakazu zatrzymywania – mówi Karolina Wiercińska.
Zdaniem mieszkańców
Jak pisze nasza Czytelniczka, nawierzchnia ulicy jest w fatalnym stanie i nie remontowano jej od lat. - Najgorsze jednak jest to, że droga zamiast zostać wyremontowana, została zrobiona jednokierunkową. Brama, która została otwarta już kilka lat temu przy ulicy Prusa, prowadzi na teren szpitala. Pacjenci tamtejszej przychodni i szpitala chętnie korzystają z darmowego parkingu na Prusa, zamiast zapłacić parę groszy za parking na terenie szpitala, przeznaczony dla pacjentów – dodaje zbulwersowana pani Kamila. - Do tego uczniowie Technikum Mechanicznego, którzy nie maja parkingu przy szkole, także tu parkują.
- Kierowcy często zastawiają nam bramy wjazdowe – dodaje pani Grażyna. – Jak chcemy, albo musimy wyjechać, to zazwyczaj dzwonimy na policję, albo do straży miejskiej, bo innego wyjścia nie ma.
- Raz było tu tak zastawione, że pani z wózkiem nie była w stanie przejechać chodnikiem – dodaje kolejna mieszkanka, pani Aneta. – Wtedy już byłam zmuszona zawiadomić Straż Miejską. Ale ludzie i tak nic sobie z tych mandatów nie robią.
- Być może jedynym rozwiązaniem jest zamkniecie bramy i zrobienie ulicy z parkingiem jedynie dla zamieszkałych przy ul. Prusa, tak jak jest na ul. Reja – zastanawia się pani Kamila.
Zdaniem urzędników
Jak wyjaśnia biuro prasowe Urzędu Miejskiego, od czasu wprowadzenia ruchu jednokierunkowego na ul. Prusa, czyli od 1 czerwca 2014 r., do zarządcy drogi nie wpływały żadne pisemne uwagi od mieszkańców związane z organizacją ruchu na tej ulicy. - Wszelkie wprowadzane zmiany w zakresie organizacji ruchu w mieście są na bieżąco monitorowane, by wyeliminować potencjalne zagrożenia – wyjaśnia Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga. - Jak wynika z dotychczasowej analizy, w latach 2009-2013 na ulicy Prusa i skrzyżowaniach z nią łącznie miało miejsce 8 kolizji, natomiast w 2014 roku miały miejsce trzy kolizje, w tym dwie do czerwca 2014 roku, kiedy obowiązywał ruch dwukierunkowy i jedna kolizja od czerwca 2014 roku, był to pojazd jadący "pod prąd". Natomiast na skrzyżowaniach zlokalizowanych na początku i końcu drogi nie było żadnych zdarzeń drogowych.
Według urzędników wprowadzenie ruchu jednokierunkowego ograniczyło zdarzenia drogowe, upłynniło ruch na tej ulicy oraz... ułatwiło parkowanie pojazdów. Wcześniej wśród zdarzeń drogowych odnotowywane były przypadki otarć mijających się i zaparkowanych samochodów. Na tym rozwiązaniu zdaniem ratusza skorzystali również piesi, którzy nie muszą się już obawiać pojazdów próbujących się wyminąć i przez to często wjeżdżających na chodnik.
- Niezależnie od powyższego, Departament Zarząd Dróg nadal będzie monitorował sytuację, każdorazowo również będą analizowane zgłaszane przez mieszkańców wnioski w zakresie zmian organizacji ruchu i w przypadkach uzasadnionych zostaną podjęte właściwe działania – dodaje Joanna Urbaniak.
Rzeczywiście, jak informuje Karolina Wiercińska, rzecznik prasowy Straży Miejskiej, odkąd ul. Prusa stała się jednokierunkowa, zgłoszeń w sprawie źle zaparkowanych samochodów jest więcej. - Z reguły wezwania dotyczą parkowania pojazdów na chodniku utrudniając ruch pieszym oraz nieprzestrzegania znaku zakazu wjazdu czy zakazu zatrzymywania – mówi Karolina Wiercińska.
Zdaniem mieszkańców
Jak pisze nasza Czytelniczka, nawierzchnia ulicy jest w fatalnym stanie i nie remontowano jej od lat. - Najgorsze jednak jest to, że droga zamiast zostać wyremontowana, została zrobiona jednokierunkową. Brama, która została otwarta już kilka lat temu przy ulicy Prusa, prowadzi na teren szpitala. Pacjenci tamtejszej przychodni i szpitala chętnie korzystają z darmowego parkingu na Prusa, zamiast zapłacić parę groszy za parking na terenie szpitala, przeznaczony dla pacjentów – dodaje zbulwersowana pani Kamila. - Do tego uczniowie Technikum Mechanicznego, którzy nie maja parkingu przy szkole, także tu parkują.
- Kierowcy często zastawiają nam bramy wjazdowe – dodaje pani Grażyna. – Jak chcemy, albo musimy wyjechać, to zazwyczaj dzwonimy na policję, albo do straży miejskiej, bo innego wyjścia nie ma.
- Raz było tu tak zastawione, że pani z wózkiem nie była w stanie przejechać chodnikiem – dodaje kolejna mieszkanka, pani Aneta. – Wtedy już byłam zmuszona zawiadomić Straż Miejską. Ale ludzie i tak nic sobie z tych mandatów nie robią.
- Być może jedynym rozwiązaniem jest zamkniecie bramy i zrobienie ulicy z parkingiem jedynie dla zamieszkałych przy ul. Prusa, tak jak jest na ul. Reja – zastanawia się pani Kamila.
Zdaniem urzędników
Jak wyjaśnia biuro prasowe Urzędu Miejskiego, od czasu wprowadzenia ruchu jednokierunkowego na ul. Prusa, czyli od 1 czerwca 2014 r., do zarządcy drogi nie wpływały żadne pisemne uwagi od mieszkańców związane z organizacją ruchu na tej ulicy. - Wszelkie wprowadzane zmiany w zakresie organizacji ruchu w mieście są na bieżąco monitorowane, by wyeliminować potencjalne zagrożenia – wyjaśnia Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga. - Jak wynika z dotychczasowej analizy, w latach 2009-2013 na ulicy Prusa i skrzyżowaniach z nią łącznie miało miejsce 8 kolizji, natomiast w 2014 roku miały miejsce trzy kolizje, w tym dwie do czerwca 2014 roku, kiedy obowiązywał ruch dwukierunkowy i jedna kolizja od czerwca 2014 roku, był to pojazd jadący "pod prąd". Natomiast na skrzyżowaniach zlokalizowanych na początku i końcu drogi nie było żadnych zdarzeń drogowych.
Według urzędników wprowadzenie ruchu jednokierunkowego ograniczyło zdarzenia drogowe, upłynniło ruch na tej ulicy oraz... ułatwiło parkowanie pojazdów. Wcześniej wśród zdarzeń drogowych odnotowywane były przypadki otarć mijających się i zaparkowanych samochodów. Na tym rozwiązaniu zdaniem ratusza skorzystali również piesi, którzy nie muszą się już obawiać pojazdów próbujących się wyminąć i przez to często wjeżdżających na chodnik.
- Niezależnie od powyższego, Departament Zarząd Dróg nadal będzie monitorował sytuację, każdorazowo również będą analizowane zgłaszane przez mieszkańców wnioski w zakresie zmian organizacji ruchu i w przypadkach uzasadnionych zostaną podjęte właściwe działania – dodaje Joanna Urbaniak.
Karolina Król