Jeśli dopisze frekwencja…

To prezydent Elbląga Grzegorz Nowaczyk i Rada Miejska zostaną odwołani. Do takiego wniosku skłania przynajmniej historia referendów w sprawie odwołania władz, które w tej kadencji samorządu przeprowadzono w Polsce. W referendach „poległy” m.in. władze Bytomia i Ostródy.
Przeprowadzone już referenda pokazują, że uczestniczą w nich przede wszystkim zwolennicy odwołania władz, głosy za odwołaniem stanowią często ponad 95 proc. liczby wszystkich oddanych głosów. Ponieważ jednak frekwencja zwykle jest niższa niż wymagane prawem 60 proc. liczby uczestników wyborów, większość referendów jest nieważnych. W tej kadencji samorządu (2010-2014) w całym kraju przeprowadzono 71 referendów w sprawie odwołania władz, ważnych było dziewięć z nich i wszędzie tam władze odwołano. Stało się tak m.in. w Żaganiu, Nasielsku, Bytomiu i Ostródzie.
Miasta, gdzie przeprowadzono referenda w sprawie odwołania władz, w których frekwencja była niewystarczająca, to m.in. Wałbrzych, Kłodzko, Gliwice, Ruda Śląska, Słupsk, Bytów, Łeba, Starogard Gdański, Starachowice i Zakopane. Wszędzie tam referenda uznano za nieważnie.
W Elblągu uprawnionych do głosowania jest nieco ponad 98 tysięcy osób. Aby ważny był wynik głosowania w sprawie odwołania prezydenta Grzegorza Nowaczyka, musi wziąć w nim dział 18 437 elblążan, którzy oddadzą ważny głos. W przypadku Rady Miejskiej wynik referendum będzie ważny, ważnych głosów musi być 21 992 (prezydenta Nowaczyk wybrano w drugiej turze wyborów, w której frekwencja była niższa niż w pierwszej, gdy wybrano Radę Miejską).
Jeśli warunek frekwencji zostanie spełniony, do odwołania władz wystarczy zwykła większość głosów (50 proc. plus jeden).
Przypominamy, że referendum w sprawie odwołania prezydenta Elbląga Grzegorza Nowaczyka i Rady Miejskiej Elbląga odbędzie się w niedzielę 14 kwietnia. Lokale obwodowych komisji referendalnych będą czynne od godz. 7 do godz. 21 (adresy obwodowych komisji referendalnych).
Tego samego dnia, co w Elblągu, odbędzie się referendum w Nieszawie w woj. kujawsko-pomorskim.
Miasta, gdzie przeprowadzono referenda w sprawie odwołania władz, w których frekwencja była niewystarczająca, to m.in. Wałbrzych, Kłodzko, Gliwice, Ruda Śląska, Słupsk, Bytów, Łeba, Starogard Gdański, Starachowice i Zakopane. Wszędzie tam referenda uznano za nieważnie.
W Elblągu uprawnionych do głosowania jest nieco ponad 98 tysięcy osób. Aby ważny był wynik głosowania w sprawie odwołania prezydenta Grzegorza Nowaczyka, musi wziąć w nim dział 18 437 elblążan, którzy oddadzą ważny głos. W przypadku Rady Miejskiej wynik referendum będzie ważny, ważnych głosów musi być 21 992 (prezydenta Nowaczyk wybrano w drugiej turze wyborów, w której frekwencja była niższa niż w pierwszej, gdy wybrano Radę Miejską).
Jeśli warunek frekwencji zostanie spełniony, do odwołania władz wystarczy zwykła większość głosów (50 proc. plus jeden).
Przypominamy, że referendum w sprawie odwołania prezydenta Elbląga Grzegorza Nowaczyka i Rady Miejskiej Elbląga odbędzie się w niedzielę 14 kwietnia. Lokale obwodowych komisji referendalnych będą czynne od godz. 7 do godz. 21 (adresy obwodowych komisji referendalnych).
Tego samego dnia, co w Elblągu, odbędzie się referendum w Nieszawie w woj. kujawsko-pomorskim.
Piotr Derlukiewicz