Jutro sesja RM

O referendum, mieszkaniach komunalnych i Strefie Płatnego Parkowania mówił Jerzy Wilk, szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości na dzisiejszej (18 lutego) konferencji prasowej. Jutro pierwsza w tym roku sesja Rady Miejskiej Elbląga. Czym zajmą się radni i jak wpłynie na nich perspektywa referendum w sprawie ich odwołania?
Tradycyjnie, jak przed każdą sesją, odbyła się dziś konferencja prasowa klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości, w której uczestniczyli Jerzy Wilk, szef tego klubu i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Elblągu oraz Rafał Traks.
– W ostatnim okresie władze miasta zaczęły bardzo zabiegać o sympatię mieszkańców – rozpoczął Jerzy Wilk. – Podejrzewamy, że jest to związane ze zbliżającym się terminem referendum, które w najbliższych dniach Pan Komisarz Wyborczy chyba ogłosi.
O referendum wiceprzewodniczący RM zbyt wiele mówić nie chciał, zapowiedział konferencję prasową na ten temat, gdy już Komisarz Wyborczy oficjalnie ogłosi swą decyzję (według Wilka, ma to nastąpić w środę). Dodał, że on sam złożył podpis pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum.
Podkreślił, że radni PiS są radnymi opozycji. – Przypomnę pewne zachowania władz i stosunek do nich klubu radnych opozycji, jakim jesteśmy – powiedział Jerzy Wilk. – Do pewnych decyzji, które zapadały wcześniej, a teraz są korygowane. Dobrze, że to korygowanie następuje, szkoda, że z tak dużym opóźnieniem.
Na wtorkowej sesji radni zajmą się m.in. projektem zmian dotyczących Strefy Płatnego Parkowania. – Jedną z proponowanych zmian będzie likwidacja kart N+ – zapowiedział Jerzy Wilk. – Od początku mówiliśmy, że wprowadzenie tej karty jest bardzo złym rozwiązaniem, dlatego cieszymy się, że miasto naprawia swój błąd. Jesteśmy jednak przekonani, że zniesienie bezpłatnego abonamentu dla osób mieszkających w strefie nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dlaczego część elblążan ma płacić dodatkowy podatek, choćby niewielki, tylko za to, że mieszkają w takiej a nie innej części miasta?
Jerzy Wilk skrytykował też politykę mieszkaniową elbląskich władz, nie tylko same podwyżki czynszów w mieszkaniach komunalnych, ale przede wszystkim długie oczekiwanie na wykup mieszkań oraz nieefektywne działania mające pomóc w zamianach mieszkań.
– Jest złożonych ponad tysiąc wniosków o wykup mieszkania – mówił. – Część tych wniosków została złożona nie dlatego, że mieszkańcy chcą być właścicielami mieszkań. Przyczyna jest bardziej prozaiczna – wzrosły czynsze z 4 do 8 zł za metr kwadratowy mieszkania. Pan prezydent zapewnia, że Urząd Miejski robi wszystko, żeby te wnioski zostały sprawnie opracowane, ale z zapowiedz tegoż prezydenta wynika też, że w tym roku zostanie sprzedanych około 800 mieszkań, a złożonych wniosków jest już ponad tysiąc. W styczniu złożono blisko 200 kolejnych wniosków. Nie jest winą mieszkańców, że Urząd Miejski nie daje sobie rady z opracowywaniem tych wniosków. Rozumiem jakiś okres trzymiesięczny, ale jeżeli to trwa znacznie dłużej niż sześć miesięcy, to coś jest nie w porządku. Dlatego uważam, że te osoby, które złożyły wniosek, wniosły opłatę za wycenę mieszkania, powinny być zwolnione z tego wyższego czynszu, powinny płacić po staremu, bo nie ma ich winy w tym, że UM nie może sobie dać rady z tym zadaniem. Jeżeli jest mało rzeczoznawców, należy zatrudnić kolejnych. W dodatku nie działa tak, jak powinno, biuro zamiany mieszkań. Osoby, z którymi miałem kontakt, a które chcą zamienić mieszkanie na mniejsze, nie otrzymały żadnych propozycji. To dowód na to, że ten miejski program mieszkaniowy nie funkcjonuje.
– W ostatnim okresie władze miasta zaczęły bardzo zabiegać o sympatię mieszkańców – rozpoczął Jerzy Wilk. – Podejrzewamy, że jest to związane ze zbliżającym się terminem referendum, które w najbliższych dniach Pan Komisarz Wyborczy chyba ogłosi.
O referendum wiceprzewodniczący RM zbyt wiele mówić nie chciał, zapowiedział konferencję prasową na ten temat, gdy już Komisarz Wyborczy oficjalnie ogłosi swą decyzję (według Wilka, ma to nastąpić w środę). Dodał, że on sam złożył podpis pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum.
Podkreślił, że radni PiS są radnymi opozycji. – Przypomnę pewne zachowania władz i stosunek do nich klubu radnych opozycji, jakim jesteśmy – powiedział Jerzy Wilk. – Do pewnych decyzji, które zapadały wcześniej, a teraz są korygowane. Dobrze, że to korygowanie następuje, szkoda, że z tak dużym opóźnieniem.
Na wtorkowej sesji radni zajmą się m.in. projektem zmian dotyczących Strefy Płatnego Parkowania. – Jedną z proponowanych zmian będzie likwidacja kart N+ – zapowiedział Jerzy Wilk. – Od początku mówiliśmy, że wprowadzenie tej karty jest bardzo złym rozwiązaniem, dlatego cieszymy się, że miasto naprawia swój błąd. Jesteśmy jednak przekonani, że zniesienie bezpłatnego abonamentu dla osób mieszkających w strefie nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dlaczego część elblążan ma płacić dodatkowy podatek, choćby niewielki, tylko za to, że mieszkają w takiej a nie innej części miasta?
Jerzy Wilk skrytykował też politykę mieszkaniową elbląskich władz, nie tylko same podwyżki czynszów w mieszkaniach komunalnych, ale przede wszystkim długie oczekiwanie na wykup mieszkań oraz nieefektywne działania mające pomóc w zamianach mieszkań.
– Jest złożonych ponad tysiąc wniosków o wykup mieszkania – mówił. – Część tych wniosków została złożona nie dlatego, że mieszkańcy chcą być właścicielami mieszkań. Przyczyna jest bardziej prozaiczna – wzrosły czynsze z 4 do 8 zł za metr kwadratowy mieszkania. Pan prezydent zapewnia, że Urząd Miejski robi wszystko, żeby te wnioski zostały sprawnie opracowane, ale z zapowiedz tegoż prezydenta wynika też, że w tym roku zostanie sprzedanych około 800 mieszkań, a złożonych wniosków jest już ponad tysiąc. W styczniu złożono blisko 200 kolejnych wniosków. Nie jest winą mieszkańców, że Urząd Miejski nie daje sobie rady z opracowywaniem tych wniosków. Rozumiem jakiś okres trzymiesięczny, ale jeżeli to trwa znacznie dłużej niż sześć miesięcy, to coś jest nie w porządku. Dlatego uważam, że te osoby, które złożyły wniosek, wniosły opłatę za wycenę mieszkania, powinny być zwolnione z tego wyższego czynszu, powinny płacić po staremu, bo nie ma ich winy w tym, że UM nie może sobie dać rady z tym zadaniem. Jeżeli jest mało rzeczoznawców, należy zatrudnić kolejnych. W dodatku nie działa tak, jak powinno, biuro zamiany mieszkań. Osoby, z którymi miałem kontakt, a które chcą zamienić mieszkanie na mniejsze, nie otrzymały żadnych propozycji. To dowód na to, że ten miejski program mieszkaniowy nie funkcjonuje.
Piotr Derlukiewicz