Już po strachu
Braniewscy saperzy zniszczyli już niewypał, który znaleziono w Dąbrowie koło Elbląga. Był to pocisk artyleryjski z czasów drugiej wojny światowej.
Pocisk znaleźli pracujący na budowie robotnicy podczas wyrównywania spychaczem terenu. Zawiadomili policję. Ta wezwała braniewskich saperów, którzy wywieźli ładunek i zdetonowali go na poligonie. Mógł wybuchnąć wcześniej. Był bowiem wyposażony w zapalnik.
- Takie znaleziska nie są w regionie Elbląga i Braniewa rzadkością - usłyszeliśmy od saperów. - Zdarza się, że interweniujemy nawet kilka razy dziennie. Zależy to m.in. od pory roku. Najmniej wyjazdów mamy zimą. Wtedy bowiem nikt nie pracuje na polach i budowach.
Saperzy radzą, aby w przypadku znalezienia niewypału od razu powiadomić policję. Zabawa takim znaleziskiem może bowiem skończyć się tragedią.
Zobacz także: "Bombowe znalezisko"
- Takie znaleziska nie są w regionie Elbląga i Braniewa rzadkością - usłyszeliśmy od saperów. - Zdarza się, że interweniujemy nawet kilka razy dziennie. Zależy to m.in. od pory roku. Najmniej wyjazdów mamy zimą. Wtedy bowiem nikt nie pracuje na polach i budowach.
Saperzy radzą, aby w przypadku znalezienia niewypału od razu powiadomić policję. Zabawa takim znaleziskiem może bowiem skończyć się tragedią.
Zobacz także: "Bombowe znalezisko"
OP