Kaliningrad: Miasto niewypałów
Prawie każdego tygodnia w Kaliningradzie znajdowane są niewypały z ostatniej wojny. Kaliningradzcy saperzy uczestniczą w ryzykownych akcjach zabezpieczania, wywozu poza miasto oraz likwidacji starych pocisków, które przeleżały w ziemi przeszło sześćdziesiąt lat.
Nie wiadomo gdzie i ile niewypałów i niewybuchów kryje ziemia w Kaliningradzie oraz w różnych miejscowościach obwodu. Niebezpieczne przedmioty często leżą w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych, a mieszkańcy miasta nieświadomi zagrożeń, narażeni są na poważne niebezpieczeństwo.
Na terenie jednej ze szkół natknięto się na granat ręczny. Z kolei nie tak dawno na boisku przedszkola saperom przyszło zabezpieczyć i wywieźć kolejny niewypał. Była to spora bomba lotnicza, która podczas nalotu nie wybuchła, a jedynie zaryła się głęboko w ziemię. Przeleżała tam czasy rozminowywania miasta, wznoszenia budynków i okres budowy nad Pregołą socjalistycznego dobrobytu. Sytuacja była bardzo poważna, ponieważ bomba leżała w rejonie gęsto zabudowanym domami komunalnymi, tzw. "Chruszczowkami". Saperzy nie mogli jej zdetonować na miejscu. Dokonano tego dopiero po przewiezieniu niebezpiecznego ładunku na poligon. Przez kilka godzin centrum Kaliningradu było sparaliżowane. Z ruchu wyłączono kilka ulic.
Z kolei kilka dni temu kolejnego odkrycia dokonano na terenie kaliningradzkiej szkoły ministerstwa spraw wewnętrznych. Podczas prac porządkujących natknięto się na duży pocisk. Został on wywieziony i zdetonowany na wojskowym poligonie przez saperów Floty Bałtyckiej. W niezbyt długim czasie przybyli oni ponownie w sąsiedztwo szkoły. Musieli usunąć dużą minę z czasów wojny, znajdującą się nieopodal pomnika 1400 Gwardzistów, którzy polegli podczas szturmu Koenigsberga. Jest to miejsce często odwiedzane przez młodzież szkolną oraz weteranów wojny. Odbywają się tutaj wszystkie najważniejsze miejskie uroczystości patriotyczne.
Niewypały i niewybuchy czasów wojny znajdowane są w naprawdę różnych, najmniej spodziewanych miejscach. Na dużą lotniczą bombę natknięto się w pobliżu linii kolejowej. Leżała zaledwie kilka metrów od torów, po których każdego dnia kursują podmiejskie pociągi. Pocisk artyleryjski z czasów wojny znaleziono też na miejskim cmentarzu.
Nad Pregołą mówi się, że pomimo upływu wielu dziesięcioleci od zakończenia wojny nadal jest to zaminowane miasto.
Na terenie jednej ze szkół natknięto się na granat ręczny. Z kolei nie tak dawno na boisku przedszkola saperom przyszło zabezpieczyć i wywieźć kolejny niewypał. Była to spora bomba lotnicza, która podczas nalotu nie wybuchła, a jedynie zaryła się głęboko w ziemię. Przeleżała tam czasy rozminowywania miasta, wznoszenia budynków i okres budowy nad Pregołą socjalistycznego dobrobytu. Sytuacja była bardzo poważna, ponieważ bomba leżała w rejonie gęsto zabudowanym domami komunalnymi, tzw. "Chruszczowkami". Saperzy nie mogli jej zdetonować na miejscu. Dokonano tego dopiero po przewiezieniu niebezpiecznego ładunku na poligon. Przez kilka godzin centrum Kaliningradu było sparaliżowane. Z ruchu wyłączono kilka ulic.
Z kolei kilka dni temu kolejnego odkrycia dokonano na terenie kaliningradzkiej szkoły ministerstwa spraw wewnętrznych. Podczas prac porządkujących natknięto się na duży pocisk. Został on wywieziony i zdetonowany na wojskowym poligonie przez saperów Floty Bałtyckiej. W niezbyt długim czasie przybyli oni ponownie w sąsiedztwo szkoły. Musieli usunąć dużą minę z czasów wojny, znajdującą się nieopodal pomnika 1400 Gwardzistów, którzy polegli podczas szturmu Koenigsberga. Jest to miejsce często odwiedzane przez młodzież szkolną oraz weteranów wojny. Odbywają się tutaj wszystkie najważniejsze miejskie uroczystości patriotyczne.
Niewypały i niewybuchy czasów wojny znajdowane są w naprawdę różnych, najmniej spodziewanych miejscach. Na dużą lotniczą bombę natknięto się w pobliżu linii kolejowej. Leżała zaledwie kilka metrów od torów, po których każdego dnia kursują podmiejskie pociągi. Pocisk artyleryjski z czasów wojny znaleziono też na miejskim cmentarzu.
Nad Pregołą mówi się, że pomimo upływu wielu dziesięcioleci od zakończenia wojny nadal jest to zaminowane miasto.
MUR