Kolejne dary rotarian dla hospicjum

Łóżeczko, materac i szafka przyłóżkowa - to kolejne dary rotarian dla elbląskiego hospicjum. Sprzęty trafiły do sali dziecięcej. Będą służyły Pawełkowi i Angelice.
11-letni Pawełek i 2,5-roczna Angelika to mali podopieczni elbląskiego hospicjum. Sala Dziecka, w której mieszkają, w niczym nie przypomina oddziałów szpitalnych, na których dzieci wcześniej przebywały. Tu jest kolorowo i optymistycznie, dlatego nikt nie traci nadziei.
- Angelika jest zadowolona, szczęśliwa. Powolutku dochodzi do siebie po wypadku. – mówi mama Angeliki – Jeszcze jest zbyt słaba, by samodzielnie oddychać, więc pomaga jej respirator, ale jestem dobrej myśli.
Gdyby nie sala dla dzieci w elbląskim hospicjum, Pawełek i Angelika byliby daleko od domu. Najbliższa tego typu placówka znajduje się aż w Toruniu.
- Narodowy Fundusz Zdrowia wystawił indywidualne zezwolenia na opiekę nad tymi dziećmi. Zajęliśmy się nimi, bo ich rodziny nie mają warunków, aby opiekować się nimi w domu, a jednocześnie - co zrozumiałe - chcą być blisko dzieci – tłumaczy Wiesława Pokropska, dyrektor elbląskiego hospicjum. - To, że nasza Sala Dziecka tak wygląda, zawdzięczamy rotarianom. To oni kupili respirator, dzięki któremu Angelika mogła tutaj trafić z oddziału intensywnej terapii. Dostaliśmy także łóżeczko, materace, szafeczki, telewizor i odtwarzacz DVD. Teraz czekamy na łóżeczko dla Pawełka.
Rotarianie na rzecz hospicjum przekazali już sprzęt wartości blisko 40 tys. złotych, ale jak sami podkreślają, to nie jest ich ostatnie słowo.
- Poprosiliśmy dyrekcję hospicjum o sporządzenie całej listy sprzętów i urządzeń, które są potrzebne do tej sali. Najpierw chcemy kupić te niezbędne – mówi Paweł Kasperczyk z Elbląskiego Klubu Rotary. – Od początku istnienia nastawiliśmy się przede wszystkim na pomoc dzieciom. Dlatego chcemy tę sale wyposażyć kompleksowo.
- Angelika jest zadowolona, szczęśliwa. Powolutku dochodzi do siebie po wypadku. – mówi mama Angeliki – Jeszcze jest zbyt słaba, by samodzielnie oddychać, więc pomaga jej respirator, ale jestem dobrej myśli.
Gdyby nie sala dla dzieci w elbląskim hospicjum, Pawełek i Angelika byliby daleko od domu. Najbliższa tego typu placówka znajduje się aż w Toruniu.
- Narodowy Fundusz Zdrowia wystawił indywidualne zezwolenia na opiekę nad tymi dziećmi. Zajęliśmy się nimi, bo ich rodziny nie mają warunków, aby opiekować się nimi w domu, a jednocześnie - co zrozumiałe - chcą być blisko dzieci – tłumaczy Wiesława Pokropska, dyrektor elbląskiego hospicjum. - To, że nasza Sala Dziecka tak wygląda, zawdzięczamy rotarianom. To oni kupili respirator, dzięki któremu Angelika mogła tutaj trafić z oddziału intensywnej terapii. Dostaliśmy także łóżeczko, materace, szafeczki, telewizor i odtwarzacz DVD. Teraz czekamy na łóżeczko dla Pawełka.
Rotarianie na rzecz hospicjum przekazali już sprzęt wartości blisko 40 tys. złotych, ale jak sami podkreślają, to nie jest ich ostatnie słowo.
- Poprosiliśmy dyrekcję hospicjum o sporządzenie całej listy sprzętów i urządzeń, które są potrzebne do tej sali. Najpierw chcemy kupić te niezbędne – mówi Paweł Kasperczyk z Elbląskiego Klubu Rotary. – Od początku istnienia nastawiliśmy się przede wszystkim na pomoc dzieciom. Dlatego chcemy tę sale wyposażyć kompleksowo.
kojot