Let’s spell it, czyli przeliterujmy to

Szybko przeliterować nazwy niektórych krajów i ich mieszkańców nie jest łatwo. A co dopiero, gdy mamy to zrobić w języku angielskim? Uczniowie elbląskich szkół poradzili sobie z tym zadaniem prawie bezbłędnie. Dziś (4 maja) w Gimnazjum nr 6 odbył się pierwszy międzyszkolny konkurs języka angielskiego pt. „Spelling Piekarczyk”.
– Pomysł zaczerpnęliśmy z filmu, którego bohaterowie, również uczniowie, brali udział w konkursie pod nazwą „Spelling Bee”. Literowanie jest bardzo popularną formą konkursu w Stanach Zjednoczonych – mówi przewodniczący jury, Marcin Lendzion z Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych w Iławie.
Konkurs odbył się w dwóch odsłonach. W pierwszej części udział brali uczniowie gimnazjów, w drugiej – szkół podstawowych. Aby sprawiedliwości stało się zadość, podzielony był również stopień trudności. Uczniowie podstawówek mieli do opanowania mniejszy zakres słów niż ich starsi koledzy.
– Chcieliśmy zachęcić uczniów do zdrowego współzawodnictwa, ale przede wszystkim dać im coś nowego, innego niż bezduszny test z gramatyki i słówek. Chcieliśmy, by mieli możliwość sprawdzenia się na innym polu wiedzy o języku – wyjaśnia Marcin Deoniziak, organizator konkursu, nauczyciel języka angielskiego w „szóstce”.
Kolejność uczestników przystępujących do konkursu była losowa. Wyrazy do przeliterowania czytał przewodniczący jury. Uczeń musiał literka po literce wyartykułować całe słowo. Liczył się czas. O wygranej decydował dobry słuch, poprawna wymowa i perfekcyjna znajomość angielskiego alfabetu.
– Słowa są trudne do przeliterowania, ale poziom uczestników oceniam na bardzo dobry – dodał przewodniczący jury, Marcin Lendzion. – Dziś zajmowaliśmy się wyrazami związanymi z Unią Europejską, w przyszłym roku planujemy zorganizować konkurs poświęcony zwierzakom. Chętni już dziś mogą zacząć trenować literowanie angielskich nazw zwierząt.
W konkursie udział wzięli uczniowie elbląskich szkół podstawowych nr 12, 14, 19, 21, 25 oraz gimnazjów nr 2, 4, 6 i 10. Większość młodych zawodników była spięta i denerwowała się przed swoim występem. Uczennice podstawówek, drżąc, licytowały się, która pierwsza zemdleje, a która dostanie zawału. Emocje więc sięgały zenitu. Jednak znaleźli się też tacy, którzy byli pewni swojej wiedzy i umiejętności.
– Angielskiego uczę się sześć lat. Oprócz zajęć w szkole, chodzę też na dodatkowe lekcje. Do udziału w konkursie zachęciła mnie pani nauczycielka – mówi Monika Rychlewska, uczennica VI c w Szkole Podstawowej nr 25.
Rok młodsza Anna Olszewska, uczennica tej samej szkoły, przyznała, że do konkursu przygotowywała się długo. Postanowiła spróbować swoich sił, ponieważ nauczycielka powiedziała jej, że nie ma co się denerwować.
W starszej kategorii wiekowej pierwsze miejsce zajął Rafał Jankowski z Gimnazjum nr 2, na drugiej pozycji uplasowała się Maja Pacholczyk z Gimnazjum nr 10, trzecie miejsce przypadło Angelice Żołańskiej z Gimnazjum nr 6.
Wśród młodszych najlepsza okazała się Monika Rychlewska z SP 25, drugie miejsce zajęła Paloma Kurzyna z SP 12, trzecie – Karolina Piątkowska również z SP 12.
Wszyscy uczestnicy konkursu „Spelling Piekarczyk” otrzymali nagrody ufundowane przez wydawnictwo Oxford.