[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Licytują kawalerkę, podarowaną przez babcię (wracamy do tematu)

 
Elbląg, Pani Irena mieszka w kawalerce od 10 lat
Pani Irena mieszka w kawalerce od 10 lat (fot. RG)

Komornik po raz drugi próbuje zlicytować mieszkanie, w którym mieszka 91-letnia pani Irena. Niewielką kawalerkę kilka lat temu podarowała wnuczce, która następnie wpadła w problemy finansowe. Pierwsza licytacja nie doszła do skutku, bo po nagłośnieniu przez nas sprawy potencjalni kupcy się wycofali. Jak będzie tym razem?

- Już się pogodziliśmy ze stratą tego mieszkania, ale czy wierzyciel i komornik mogliby zawiesić całe postępowanie ze względu na wiek babci, która nic złego nie zrobiła? – prosi pani Katarzyna, wnuczka 91-letniej pani Ireny.

Chodzi o kawalerkę o powierzchni 22 m kw. przy ul. Tysiąclecia. Pani Irena mieszka w niej od 10 lat, przeprowadziła się tutaj z budynku przy ul. Traugutta, który miasto wyburzyło.

Kawalerka od 2014 roku jest własnością wnuczki pani Ireny. Podarowała je jej w zamian za nieodpłatną służebność osobistą mieszkania, polegającą na prawie dożywotniego zamieszkania i korzystania ze wszystkich pomieszczeń. Rok później zaczęły się problemy finansowe pani Katarzyny, która prowadziła sklepy z meblami pod marką znanej firmy. - Pracownicy jednego ze sklepów dokonali manka na kwotę ponad 600 tysięcy złotych. Kierownikiem była wówczas moja siostra. Zgłosiliśmy ją do prokuratury, wiele osób dostało zarzuty. Tylko co z tego, skoro jako właściciele firmy ponieśliśmy za to pełną odpowiedzialność finansową – nasz dług wobec firmy meblowej wraz z odsetkami sięga już miliona złotych. Nie jesteśmy w stanie tego spłacić – opowiadała nam pani Katarzyna w ubiegłym roku. - Nadal nie zapadł wyrok w tej sprawie, trwają przesłuchania świadków, a teraz w dobie epidemii sprawa w ogóle została zawieszona. Stan zdrowia babci od tamtego czasu znacznie się pogorszył, ta cała sytuacja jej nie służy – dodaje dziś nasza Czytelniczka.

Wierzyciel poprzez komornika prowadzi egzekucję z majątku pani Katarzyny, a więc również z mieszkania podarowanego przez babcię. Pierwsza licytacja miała się odbyć we wrześniu ubiegłego roku. Zgłosiły się do niej dwie osoby, ale po publikacji przez nas artykułu, obie wycofały się z udziału w licytacji.

Teraz komornik, na wniosek wierzyciela, próbuje zlicytować mieszkanie po raz drugi. Warunki nabycia są takie same jak przy pierwszej licytacji. „Nieruchomość obciążona jest służebnością osobistą polegająca na prawie nieodpłatnego i dożywotniego korzystania z całego lokalu mieszkalnego na rzecz Ireny … (nazwiska nie ujawniamy – red.). Wartość rynkowa lokalu mieszkalnego wynosi 78 tys. zł, w tym wartość służebności osobistej mieszkania wynosi 19 tys. zł. Wartość rynkowa nieruchomości po uwzględnieniu wartości służebności wynosi 59 tys. zł” - czytamy w ogłoszeniu komornika.

 

Aktualizacja: Licytacja miała się odbyć 19 maja w Sądzie Rejonowym w Elblągu. Została jednak przez sąd odwołana. - Odwołanie licytacji nieruchomości lokalowej, nadzór nad którą jest prowadzony przez Sąd Rejonowy w Elblągu, było związane ze stanem epidemii. Przy trudnej do przewidzenia ilości osób zainteresowanych udziałem w licytacji sąd nie miał możliwości zapewnienia jej bezpiecznego przeprowadzenia - poinformował nas Tomasz Koronowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

 

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama