Listy, które mogą ocalić życie

Młodzieżowa Rada Miasta zachęca elblążan do wzięcia udziału w Maratonie Pisania Listów (10-11 grudnia). To akcja organizowana przez Amnesty International na całym świecie w obronie więźniów i innych osób narażonych na łamanie praw człowieka. W ubiegłym roku wysłano 600 tysięcy listów, dzięki którym uratowano sześć osób. Najliczniej rozpisali się Polacy.
Fatimie z Jemenu grozi kara śmierci w skutek niesprawiedliwego procesu. Razem z bratem zostali oskarżeni o zabójstwo jej męża. Brata kobiety stracono w 2005 r.
Mohammad Sadiq Kabudvand, obrońca praw człowieka, dziennikarz i członek kurdyjskiej mniejszości w Iranie odbywa w Iranie karę 10 lat więzienia za pokojowe wyrażanie swoich poglądów.
Filep Karma jest w trakcie odbywania kary 15 lat pozbawienia wolności za udział w corocznym wydarzeniu, podczas którego zawieszono Gwiazdę Poranną, czyli zakazaną w Indonezji flagę Papui Zachodniej. Filep Karma był jedną z 200 osób, które wzięły udział w pokojowej uroczystości w Abepura, 1 grudnia 2004 roku. Policja odpowiedziała strzałami ostrzegawczymi, a także biła zgromadzone osoby pałkami.
Są także apele o sprawiedliwe dochodzenia w sprawie morderstw osób walczących o prawdę i prawa człowieka, o zaniechanie przymusowych wysiedleń w Nigerii, o uwolnienie więźniów obozów koncentracyjnych w Korei Północnej.
W każdej z tych spraw można napisać list, który Amnesty International przekazuje do odpowiednich władz. Każdego roku ludzie z całego świata piszą setki tysięcy listów, które niosą nadzieję i pomoc. W 2010 r. dzięki tej akcji uratowano sześć z dziesięciu osób. Najwięcej listów wysłano z Polski.
Młodzieżowa Rada Miasta Elbląga chce, by ta cenna inicjatywa zaistniała także u nas.
- Maraton pisania listów odbywać się będzie od godz. 12 (10 grudnia) do godz. 12 (11 grudnia) w Ratuszu Staromiejskim – mówi Oliwier Pietrzykowski, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta Elbląga. – Tu chętni otrzymają kartki i długopisy, będą mogli również zapoznać się z charakterystykami osób, które chcemy uratować. Martwimy się trochę o odzew elblążan, bo i czasu pozostało niewiele. Liczymy jednak na to, że wezmą udział w tej cennej inicjatywie. Listy przekażemy do odpowiednich ambasad. Chcemy w przyszłości w Elblągu utworzyć oddział Amnesty International – dodaje. – Chcemy również ściągnąć tu inne, wielkie organizacje.
Mohammad Sadiq Kabudvand, obrońca praw człowieka, dziennikarz i członek kurdyjskiej mniejszości w Iranie odbywa w Iranie karę 10 lat więzienia za pokojowe wyrażanie swoich poglądów.
Filep Karma jest w trakcie odbywania kary 15 lat pozbawienia wolności za udział w corocznym wydarzeniu, podczas którego zawieszono Gwiazdę Poranną, czyli zakazaną w Indonezji flagę Papui Zachodniej. Filep Karma był jedną z 200 osób, które wzięły udział w pokojowej uroczystości w Abepura, 1 grudnia 2004 roku. Policja odpowiedziała strzałami ostrzegawczymi, a także biła zgromadzone osoby pałkami.
Są także apele o sprawiedliwe dochodzenia w sprawie morderstw osób walczących o prawdę i prawa człowieka, o zaniechanie przymusowych wysiedleń w Nigerii, o uwolnienie więźniów obozów koncentracyjnych w Korei Północnej.
W każdej z tych spraw można napisać list, który Amnesty International przekazuje do odpowiednich władz. Każdego roku ludzie z całego świata piszą setki tysięcy listów, które niosą nadzieję i pomoc. W 2010 r. dzięki tej akcji uratowano sześć z dziesięciu osób. Najwięcej listów wysłano z Polski.
Młodzieżowa Rada Miasta Elbląga chce, by ta cenna inicjatywa zaistniała także u nas.
- Maraton pisania listów odbywać się będzie od godz. 12 (10 grudnia) do godz. 12 (11 grudnia) w Ratuszu Staromiejskim – mówi Oliwier Pietrzykowski, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta Elbląga. – Tu chętni otrzymają kartki i długopisy, będą mogli również zapoznać się z charakterystykami osób, które chcemy uratować. Martwimy się trochę o odzew elblążan, bo i czasu pozostało niewiele. Liczymy jednak na to, że wezmą udział w tej cennej inicjatywie. Listy przekażemy do odpowiednich ambasad. Chcemy w przyszłości w Elblągu utworzyć oddział Amnesty International – dodaje. – Chcemy również ściągnąć tu inne, wielkie organizacje.
A