UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Made in China... znaczy z rozmachem

 
Elbląg, Włodarze Elblaga i chińskiego Laibin podpisali memorandum współpracy miast partnerskich
Włodarze Elblaga i chińskiego Laibin podpisali memorandum współpracy miast partnerskich (fot. nadesłane)

Po bardzo efektywnym udziale w Międzynarodowej Konferencji Miast Partnerskich w Nanning, delegacja elbląska gościła w Laibin, z którym nasze miasto podpisało w 2011 roku deklarację o współpracy.

Elbląska delegacja bardzo intensywnie zaplanowała czas pobytu w Laibin. Odwiedziła kilka chińskich zakładów pracy, spotkała się z przedstawicielami biznesu oraz z firmami i instytucjami związanymi z rozbudową miasta. Prezydenci Elbląga i Laibin odświeżyli również partnerskie relacje, podpisaniem memorandum współpracy miast partnerskich.
      
       Jak powstaje miasto…
       Laibin to bardzo prężny ośrodek przemysłowy w południowo-zachodnich Chinach. Niespełna dziesięć lat temu liczył zaledwie 59 tysięcy mieszkańców, dzisiaj ma ich… 2,5 miliona.
       - Mieliśmy okazję przyjrzeć się, jak buduje się – praktycznie od podstaw – duże miasto – mówi wiceprezydent Elbląga Adam Witek. – Proces miastotwórczy w Chinach jest dużo prostszy niż w Polsce, niemniej podejście do wielu problemów – np. komunikacyjnych czy transportowych warte jest przemyślenia i być może zastosowania u nas – dodaje Adam Witek Wiceprezydent Elbląga.
       Spotkanie w Biurze Urbanistycznym było praktycznie niemożliwą w Europie okazją do przyjrzenia się, jak tworzy się od podstaw strukturę kilkumilionowego miasta. – Wbrew dość rozpowszechnionemu w Polsce przekonaniu o bardzo niskich standardach mieszkaniowych, w projektowanych od podstaw nowych dzielnicach przewiduje się strefy rekreacyjne, obszary ekologiczne, rozbudowane funkcje architektury użyteczności społecznej – mówi Grzegorz Nowaczyk Prezydent Elbląga.
       Szokująca jest skala przedsięwzięć inwestycyjnych. Firma Guagxi ChangLin Industrial Development co. Ltd., buduje w systemie deweloperskim jedną z przyszłych dzielnic miasta. Będzie w niej mieszkało… 20 tysięcy osób. – To właściwie całe miasto wielkości np. Braniewa rozłożone na obszarze 500 ha. Zaplanowano w nim dzielnice willowe, ale też 30. piętrowe wieżowce, szybką kolej i 2,5 km „rzekę” umożliwiającą uprawianie sportów wodnych z żeglarstwem włącznie. Znajdzie się tam też park rozrywki stylizowany na czasach prehistorycznych – wylicza Adam Witek.
       - Rozmach inwestycyjny jest wręcz niewyobrażalny. Gdy widzi się makietę budowanego niczym w symulacji komputerowej miasta i „dotyka się” tejże budowy stojąc obok żurawi stawiających mury nowych, 30. piętrowych wieżowców – to po prostu zapiera dech w piersiach. A w Laibin jednocześnie realizowanych jest ok. 20 takich budynków. W ciągu kilku lat znajdzie w nich miejsca zamieszkania prawie pół miliona osób – dodaje przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Wcisła.
      
       O wspólnych biznesach…
       - Jednym z najważniejszych celów, który sobie założyliśmy, były rozmowy z przedsiębiorcami chińskimi, zainteresowanymi ekspansją na rynki unijne. Na spotkanie z naszą delegacją przybyła liczna grupa reprezentująca izby gospodarcze, duże zakłady produkcyjne i handlowe – mówi prezydent Grzegorz Nowaczyk.
       Grzegorz Nowaczyk przedstawił potencjał naszego miasta, kierunki rozwoju i powiązania z innymi ośrodkami Polski i Europy. – Z racji położenia możemy być dla przedsiębiorców chińskich „bramą do Unii Europejskiej” – mówił prezydent Elbląga. Przedsiębiorcy mimo obszernych informacji pytali o wiele wskaźników, które ukazałyby pełniejszy obraz miasta, np. liczbę nowych podmiotów gospodarczych powstających w Elblągu, szkolnictwo, hotele i wiele innych rozmowy trwały kilka godzin.
       - W różny sposób możemy oceniać ekspansjonizm chińskiej gospodarki, nie możemy jednak odwracać się od ogólnoeuropejskich trendów. Dzisiaj europejska gospodarka jest otwarta dla zewnętrznego kapitału i przedsiębiorczości. Rzeczywiste pytanie dotyczy tylko tego, kto będzie partycypował we współpracy z Chinami – oceniał Jerzy Wcisła.
       - Interesująca dla drugiej strony jest „świeża” informacja o gwarancjach banku chińskiego wartości miliarda dolarów dla inwestycji realizowanych w Polsce. To zdecydowanie ułatwi decyzje inwestycyjne, szczególnie z tych trudnych dla finansów europejskich czasach – mówił Witold Strzelec, doradca finansowy prezydenta Elbląga.
       - Jesteśmy dobrym miejscem dla inwestycji chińskich. Wskazaliśmy obszary, w których naszym zdaniem takie inwestycje są możliwe. Ale też wskazaliśmy nasz potencjał i możliwości jego wykorzystania na rynku chińskim. Jestem przekonany, że komunikacja z Chinami może być dwukierunkowa – podsumował Grzegorz Nowaczyk Prezydent Elbląga.
      
relacja: Anita Pawlak, kierownik Biura Obsługi Inwestorów
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Anita tekst jest w porządku - dajemy do mediów; )
  • tylko po co tam Wcisla?
  • Tylko jak weźmiecie ten kredyt, to nie na to, żeby zburzyć Elbląg i zbudować w tym miejscu drugie Braniewo, OK?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    pliiiiiiiiiiiiiiiz(2012-07-23)
  • No tak "późny socjalizm" w ramach budowy osiedla "przełożą rzekę"!; ) U nas też to już kiedyś przerabiali tyle że chodziło o "przełożenie jeziora"!; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    zgrywus(2012-07-23)
  • Memorandum - rodzaj pisma bez pieczęci, zawierające ogólnikowe, zestawienie faktów. Pismo grzecznościowe. Nie ma rangi państwowej. Opis faktów. Zapewne zawiera, nazwiska delegacji i ich intencje. Nie ma rangi pism dyplomatycznych, tym bardziej umów międzynarodowych. A zatem, bez obaw kochani elblążanie. Gwarantuję Wam, nie będzie kredytów ani pożyczek. Chińczycy są niewielkiego wzrostu, ale liczą doskonale. Przekonała się, o tym Ameryka. Chiny to ich największy wierzyciel. Zadziwiający jest fakt, fascynacji Naszej delegacji budownictwem, w okręgu w którym przebywali. Dotyczy to, zarówno budowania zasobów mieszkalnych, oraz szeroko pojętej urbanistyki. A zatem Panowie do roboty. A na początek nic nie budujcie. Kończcie to co zaczęliście. Wstydu o szczęście.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    czesiek(2012-07-23)
  • Na stole flagi Polski i Chin - miasta partnerskie nie ma ją swoich znaków, herbów, logo ? ups. .. przecież na stole nie postawią ślimaka !
  • Elbląg też był kiedyś prężnym miastem a teraz bida z nędzą. Ciekawe ile samorząd wydał pieniędzy podatników na wycieczkę do państwa komunistycznego. Zamiast tego postawiliby kilka znaków ograniczających przejazd samochodów ciężarowych przez miasto i Gronowo G. Jezusie gdzie my żyjemy. .. .
  • Chiny może i komunistyczne ale nie są upośledzone przez socjalizm jak Polska.
  • Za kilkadziesiąt Elblag bedzie miał tylu mieszkańców, co obecnie Braniewo. Ale nasi samorządowcy mieli fajną wycieczke, a jak tam mur chiński bo nie doczytałem reportażu do końca, szok i 100 metrów mułu
  • O kant rozbić to porozumienie. Nic z niego nie wyniknie. A urbaniści mieli czas na naukę, gdy spędzali go w uczelniach. Teraz niech biorą się do rzetelnej pracy. Do tego samego namawiam pozostałych członków elbląskiej delegacji. Dość już wycieczek na nasz koszt ! Proszę zakasać rękawy i do roboty !
  • Może i jestem malkontentem, ale prędzej kaktus mi na ręku wyrośnie niż z tej wycieczki wyniknie coś pozytywnego dla Elbląga i jak wtedy wytłumaczysz Grzesiu tę wyprawę, która kosztowała Elbląg 40 tyś zł
  • A nawet w Chinach w tym samym szaro-beżowym lekko pomiętym i przepoconym garniturku. Podziwiam ten uniwersalny wieczorowo -roboczy strój naszego delegata. Zastanawiam się czy nie robił ten garnitur za sztormiak. W regatach Trzech Marszałków. Krawat nowy, czerwony i twarzowy.
Reklama