UWAGA!

----

Małżeństwo nie zostało skonsumowane, więc…

 Elbląg, Sojusz Lewicy Demokratycznej definitywnie wypowiedział porozumienie o współpracy z Platformą Obywatelską w Radzie Miejskiej Elbląga
Sojusz Lewicy Demokratycznej definitywnie wypowiedział porozumienie o współpracy z Platformą Obywatelską w Radzie Miejskiej Elbląga (fot. AD)

Sojusz Lewicy Demokratycznej definitywnie wypowiedział porozumienie o współpracy z Platformą Obywatelską w Radzie Miejskiej Elbląga. Zanosiło się na to od dłuższego czasu, świadczyło o tym choćby kilka głosowań podczas ostatniej sesji RM. SLD chce iść za dwa lata do wyborów nieobciążony władzą, której de facto nie miał.

– W tajnym głosowaniu Rada Miejska Sojuszu Lewicy Demokratycznej postanowiła, że traci moc porozumienie o współpracy z Platformą Obywatelską w Radzie Miejskiej Elbląga – mówi Janusz Nowak, szef miejskiej organizacji SLD i jednocześnie klubu radnych SLD. – Dlatego, że ono nigdy nie zostało skonsumowane. Poprzednie władze naszej partii, podpisując je, miały jakieś intencje. Podejrzewam, że następnym krokiem miało być stworzenie koalicji. Do tego nie doszło. Nowe władze miejskie SLD, które zostały wybrane w marcu tego roku, stwierdziły, że dalsze trwanie w tym porozumieniu nie ma sensu, albowiem w połowie kadencji nie powinno się rozmawiać o sojuszach, koalicjach… Jeśli nie doszło do tego na początku kadencji, uznaliśmy, że porozumienie o współpracy traci moc.
      
       Jak radny z radnym
      
Radni SLD chcą teraz traktować Platformę jak wszystkie inne ugrupowania w Radzie i ze wszystkimi współpracować na tych samych zasadach.
       – To porozumienie utraciło moc i tylko tyle. Nie mówimy o żadnym zrywaniu współpracy. Zostaliśmy wybrani jako radni tego miasta i będziemy współpracować ze wszystkimi. I będziemy to robić, aby w mieście żyło się lepiej – dodaje Janusz Nowak. Początek tej współpracy wyobraża sobie na przykład tak: – Na konwentach seniorów od dłuższego czasu mówię, że dobrze byłoby się spotkać, ale nie tylko radni PO i SLD, ale radni wszystkich klubów – bez udziału mediów i dyrektorów departamentów Urzędu Miasta – i porozmawiać, jak my, radni, widzielibyśmy tę współpracę w przyszłości. Nie jest chyba tajemnicą, że inaczej się rozmawia przed kamerami czy na sesjach, gdzie są obecni dziennikarze, a inaczej w swoim gronie.
       – Klub radnych SLD współpracuje i będzie współpracował ze wszystkim siłami politycznymi w Radzie Miejskiej – deklaruje radny Dawid Pater i konkretyzuje zarzuty. – Nie może być tak, że nie przedyskutowuje się z nami projektów uchwał. Będziemy robić wszystko, żeby podejmować tylko mądre uchwały, a nie podnosić tylko rękę, gdy projekty nie są z nami uzgadniane.
      
       Na koalicję już za późno
      
Całe to porozumienie w kształcie, jaki mu nadano w ciągu dwóch lat, nie było dla SLD korzystne. Ponosząc odpowiedzialność za decyzje władzy, nie czerpał żadnych profitów z tej współodpowiedzialności (stanowisko wiceprezydenta czy choćby wyższych urzędników UM). Janusz Nowak dał temu wyraz:
       – Porozumienie de facto było podpisane – w formie jednego zdania, że będziemy współpracować dla dobra elblążan. Ponieważ to porozumienie nie zostało skonsumowane, automatycznie wygasło. Dzisiaj nie jesteśmy zainteresowani współrządzeniem miastem z Platformą. Współpracą w Radzie Miejskiej – tak. Dlaczego dopiero teraz – to decyzja wybranych w marcu tego roku nowych władz elbląskiego Sojuszu.
       Skoro tak to się potoczyło, korzystniejsze dla lewicy będzie nieprzedłużanie tej sytuacji: – Moim zdaniem i obecnych władz partii nie zabiegamy i nie będziemy zabiegać o żadne stanowiska – zapewnia Nowak. – Dobrym zwyczajem politycznym jest zawiązywanie koalicji na początku kadencji . Oczywiście, zawiązuje się koalicje w trakcie kadencji, jeśli zachodzi taka potrzeba. My takiej potrzeby nie widzimy, to po pierwsze. Po drugie, obserwując przez te dwa lata zarządzanie naszym miastem, delikatnie mówiąc, nie ze wszystkim się zgadzamy. W związku z tym nie jesteśmy zainteresowani ścisłą współpracą. Współpraca tak, ale tylko na szczeblu Rady Miejskiej. Analiza stanu faktycznego wykazała, że to porozumienie o współpracy z Platformą utraciło swoją ważność niejako automatycznie, dlatego podjęliśmy decyzję, która w sposób jasny da sygnał społeczeństwu, że nie ma porozumienia.
       Dość radykalna zmiana we władzach miejskich sojuszu była sygnałem niezadowolenia członków partii z całej tej sytuacji – ponoszenia odpowiedzialności za sprawowanie władzy, której tak naprawdę ma się bardzo niewiele. Dwa lata w opozycji to jeszcze wystarczająco dużo czasu, by iść do kolejnych wyborów z czystym kontem.
       – Nie było mnie we władzach Sojuszu, kiedy to porozumienie zostało popisane i tak do końca nikt mi nie wyjaśnił, czym się kierowano, podpisując je. Domyślam się, że chodziło o zawiązanie koalicji – podkreśla Nowak. – Być może w tamtym czasie to porozumienie było potrzebne, może gdyby zostało skonsumowane, byłoby z korzyścią. Nie chcemy być przystawką, chcemy nadal być sobą. Chcemy przedstawić za dwa lata swój program, który z jednej strony będzie nawiązywał do tego, co robiliśmy w poprzednich kadencjach, z drugiej strony, będziemy chcieli pokazać trochę inny styl niż wówczas. Dlatego postanowiliśmy, że będziemy partią niezależną w strukturach Rady Miejskiej.
      
      

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama