Mamy komisarza, czas pomyśleć o wyborach

30 czerwca – taki jest proponowany termin wyborów Prezydenta Elbląga i Rady Miejskiej. Decyzja premiera Donalda Tuska w tej sprawie nie jest jeszcze znana.
Do Sądu Okręgowego w Elblągu nie wpłynął żaden protest dotyczący referendum z 14 kwietnia (termin minął 23 kwietnia), a jeśli protestów nie było, można zacząć myśleć o wyborach. Premierowi Tuskowi (to on wyznacza termin wyborów) zaproponowano już datę 30 czerwca. 28 czerwca kończy się rok szkolny i łatwiej będzie przygotować lokale wyborze do głosowania (siedzibą większości obwodowych komisji wyborczych są szkoły).
Wybory muszą odbyć w ciągu 90 dni od daty ogłoszenia wyniku referendum, ale premier może skorzystać z możliwości skrócenia tego terminu.
Za 30 czerwca przemawia również fakt, że wybory do Rady Miejskiej i pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyłyby się jeszcze przed falą wakacyjnych wyjazdów.
Bo Prezydenta Elbląga w pierwszej turze raczej nie wybierzemy. Jak mówi Adam Okruciński, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Elblągu, w pierwszej turze wyborów samorządowych rozstrzygnięcia zapadają na ogół tylko w małych gminach, gdzie udaje się wybrać wójta. Aby zwyciężyć w pierwszej turze, trzeba bowiem uzyskać ponad 50 proc. wszystkich oddanych głosów. W dużych miastach zwykle potrzebna jest druga tura (bierze w niej udział tylko dwóch kandydatów z największą liczbą głosów uzyskanych w pierwszej turze). Druga tura odbywa się dwa tygodnie po pierwszej.
Wybory muszą odbyć w ciągu 90 dni od daty ogłoszenia wyniku referendum, ale premier może skorzystać z możliwości skrócenia tego terminu.
Za 30 czerwca przemawia również fakt, że wybory do Rady Miejskiej i pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyłyby się jeszcze przed falą wakacyjnych wyjazdów.
Bo Prezydenta Elbląga w pierwszej turze raczej nie wybierzemy. Jak mówi Adam Okruciński, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Elblągu, w pierwszej turze wyborów samorządowych rozstrzygnięcia zapadają na ogół tylko w małych gminach, gdzie udaje się wybrać wójta. Aby zwyciężyć w pierwszej turze, trzeba bowiem uzyskać ponad 50 proc. wszystkich oddanych głosów. W dużych miastach zwykle potrzebna jest druga tura (bierze w niej udział tylko dwóch kandydatów z największą liczbą głosów uzyskanych w pierwszej turze). Druga tura odbywa się dwa tygodnie po pierwszej.
PD