Metropolia się tworzy bez Elbląga

61 gmin i powiatów z Pomorza wydało już pozytywną opinię o utworzeniu związku metropolitalnego Pomorza. Gdańsk przesunął nadzwyczajną sesją w tej sprawie na 12 października. Elbląska Rada Miejska ma więc jeszcze trochę czasu na powiedzenie „B”, skoro wcześniej powiedziała „A” (apelowała o przyjęcie przez parlament metropolitalnej ustawy). Problem w tym, że w samorządzie w kwestii przystąpienia do metropolii nie toczą się żadne prace.
O szansie, jaka stoi przed Elblągiem pisaliśmy co najmniej kilka artykułów. Przypomnijmy więc, że członkostwo naszego miasta w związku metropolitalnym Pomorza nie oznacza zmiany przynależności administracyjnej. Nikt nie mówi o oderwaniu Elbląga od Warmińsko-Mazurskiego, ale o stworzeniu nowych szans na rozwój poprzez funkcjonalne i formalne powiązanie z Trójmiastem.
Rada Miejska w Elblągu jeszcze w maju jednomyślnie poparła dążenia miasta do metropolii, apelując do parlamentarzystów i prezydenta RP, by ustawa metropolitalna weszła w życie z zapisami umożliwiającymi członkostwo samorządom spoza Pomorskiego. Gdy to już się stało i poszczególne samorządy Pomorza wydały pozytywne opinie o utworzeniu związku metropolitalnego, władze Elbląga się ze sprawy wyłączyły. Prezydent Michał Missan mówił niedawno m.in. tak „metropolia to melodia przyszłości. Kiedy funkcjonalnie będziemy już tak mocno powiązani, będzie trzeba nawiązać współpracę. Dzisiaj tylko subregion, subregion, subregion” (chodzi o subregion Zalewu Wiślanego, który powstał z inicjatywy prezydenta i obejmuje Elbląg, samorządy powiatu elbląskiego i braniewskiego – red.).
Tymczasem dotychczas pozytywne opinie o utworzeniu związku metropolitarnego wydało 61 gmin i powiatów Pomorza, w tym wszystkie samorządy sąsiadującego z Elblągiem powiatu nowodworskiego. Gdańsk przesunął na 12 października nadzwyczajną sesję, na której ma być przegłosowany kompletny wniosek o utworzenie związku, wysyłany później do Rady Ministrów.
Rada Miejska w Elblągu ma więc jeszcze trochę czasu na powiedzenie „B”, skoro wcześniej powiedziała „A”, (apelowała o przyjęcie przez parlament metropolitalnej ustawy z furtką dla takich samorządów jak Elbląg). Problem w tym, że na jej forum w kwestii przystąpienia do metropolii nie toczą się żadne prace. Na najbliższą sesję, 24 września, nie ma żadnego projektu uchwały w tej sprawie. To oczywiście byłby początek długiej drogi, bo ustawa wymaga także opinii samorządu województwa warmińsko-mazurskiego, ale nie zmienia do faktu, że sprawa została odłożona na półkę.
Na alarm bije jedynie senator Jerzy Wcisła (o tym niżej) i stowarzyszenie Nowy Elbląg, które zbiera od kilku tygodni podpisy pod petycją w sprawie przystąpienia naszego miasta do związku metropolitalnego. Ma obecnie około 500 podpisów. Planuje zakończyć akcję w tym tygodniu i złożyć podpisy w ratuszu. Co dalej? Nie wiadomo.
Na koniec oddajemy głos lokalnym politykom rządzącej w Polsce koalicji, których zapytaliśmy, czy Elbląg powinien już teraz zabiegać o członkostwo w związku metropolitalnym Pomorza. Co uważają?
Jerzy Wcisła, senator KO
- Nie mam wątpliwości, że Elbląg powinien być w metropolii pomorskiej. Ona poprawi to, co zepsuła reforma administracyjna. I chcę po raz kolejny podkreślić, że nie mówię o żadnym wystąpieniu Elbląga z województwa warmińsko-mazurskiego, bo Elblągowi jest tu dobrze, pozyskuje dużo środków unijnych, jakich nie pozyskałby w województwie pomorskim. Ale błąd, który popełniono w 1999 r. polega na tym, że zlikwidowano województwo elbląskie, a jego większą część pozostawiono w pomorskim. Interesem Elbląga jest powrót do tego subregionu. Łatwiej będzie współpracować w kwestii Żuław, w kwestii transportu, który jest jednym z priorytetów metropolii. Łatwiej jest przystąpić do związku metropolitalnego teraz, gdy on powstaje i współtworzyć jego ramy niż w trakcie jego funkcjonowania.
Ważną rzeczną jest to, że budżet państwa dofinansowuje metropolie. Docelowo co roku Pomorze będzie otrzymywać dodatkowe 700 milionów zł. To są ogromne pieniądze, które mogą być przeznaczone również na rozwój naszego miasta.
Grażyna Kluge, przewodnicząca Rady Miejskiej w Elblągu, KO
Jak Państwo wiecie, został niedawno powołany subregion gmin i powiatów Zalewu Wiślanego. Jestem przekonana, że w ramach działań tego związku będą prowadzone również rozmowy w kwestiach, o które mnie Państwo pytacie. Myślę, że rozmowa o rozpoczęciu prac w tej sprawie dopiero przed nami.
Jesteśmy jako Elbląg w województwie warmińsko-mazurskim bardzo ważnym miastem pod każdym względem i w tym obszarze działamy, w którym jesteśmy administracyjnie przyporządkowani. Jesteśmy też przedstawicielem województwa warmińsko-mazurskiego w Związku Miast i Gmin Morskich i tam też poszerzamy możliwości współpracy z Pomorzem.
Elżbieta Gelert, posłanka KO
Myślę, że gdyby Mierzeja Wiślana razem z całymi Żuławami były razem z nami w województwie warmińsko-mazurskim, to nie było dzisiaj takich problemów. Dużo się mówi o plusach przystąpienia Elbląga do metropolii, o minusach właściwie nic. Dobrze by było zacząć rozmowy na ten temat. Dobrze też, że jesteśmy w tym województwie i dążenia do metropolii absolutnie nie oznaczają, że chcemy z niego wyjść.
Mateusz Szauer, wicewojewoda warmińsko-mazurski, KO
Elbląg jest dziś drugim największym ośrodkiem w województwie warmińsko-mazurskim i wszyscy jak tu stoimy mamy świadomość, że nie miał by takiej siły w województwie pomorskim, jaką ma w naszym, chociażby pod względem pozyskiwania środków europejskich, będących w dyspozycji marszałka województwa.
Niemniej ja również popieram zarówno starania członkostwa Elbląga w metropolii pomorskiej, jak i popieram ideę, która już została zrealizowana, którą zainicjował pan prezydent Elbląga Michał Missan wspólnie z radnymi, czyli ideę subregionu Zalewu Wiślanego. Na tej płaszczyźnie już gminy i powiaty subregionu Zalewu Wiślanego współpracują i jestem przekonany, że to zaprocentuje w przyszłości między innymi możliwością pozyskiwania dodatkowych środków.
Jeśli chodzi o metropolię pomorską, to jest doskonała płaszczyzna współpracy między innymi pod względem transportu publicznego. Myślę tu chociażby o kolei. Wszyscy wiemy, że w programie zintegrowanej kolei jest zapisana linia kolejowa łącząca województwo pomorskie z warmińsko-mazurskim, przebiegająca właśnie przez Elbląg, Ornetę, Olsztyn.
Trzymamy kciuki, aby ta inwestycja została zrealizowana i to jest tylko jeden z przykładów, że współpraca także na poziomie metropolii pomorskiej z pewnością przyniesie korzyści dla Elbląga. A jeżeli przyniesie korzyści dla Elbląga, to również dla całego województwa warmińsko-mazurskiego.