Miejska Komisja Referendalna wybrała przewodniczącego

Dziś (22 marca) po południu Miejska Komisja Referendalna wybrała swoje władze. Przewodniczącym komisji został Lech Kraśniański, a wiceprzewodniczącym Marek Fabiański. Od poniedziałku swoje władze będą wybierać obwodowe komisje referendalne.
Przypomnijmy, Miejska Komisja Referendalna liczy osiem osób, cztery wskazane przez grupę referendalną – to Danuta Maszka, Lech Kraśniański, Agnieszka Chodań i Rafał Maszka, oraz cztery wskazane przez Prezydenta i Radę Miejską – to Tadeusz Browarczyk, Marek Fabiański, Jacek Błaszczyk i Patryk Ogórek. Pierwsza próba wyboru przewodniczących, w środę 20 marca, nie powiodła się. Dziś wszystko poszło już sprawnie, wyboru dokonano w niespełna 25 minut, głosowanie było tajne.
Zaraz po wyborze rozmawialiśmy z przewodniczącym komisji Lechem Kraśniańskim.
Piotr Derlukiewicz: – Wystarczyło zrobić tajne głosowanie i po kłopocie.
Lech Kraśniański: – Taka była wola komisji. Może to nie kwestia tajnego głosowania, tylko wolą komisji, jej ośmiu członków było wybranie mnie na przewodniczącego.
– Czyli wszelkie formalności zostały spełnione?
– Tak, teraz zostaje nam praca merytoryczna, czyli organizacja pracy tej komisji, która będzie polegała na nadzorowaniu pracy komisji obwodowych.
– A obwodowe komisje są już wybrane?
– Komisje obwodowe mają spotkania w poniedziałek, wtorek i środę o godz. 15.30 w Ratuszu Staromiejskim. Są podzielone na trzy grupy, bo są 62 komisje obwodowe: 20 spotyka się w poniedziałek, kolejnych 20 we wtorek i 22 w środę. One po szkoleniu też udadzą się na naradę i też spośród ośmiu członków każdej z tych komisji będzie wybierany przewodniczący i wiceprzewodniczący komisji. Myślę, że po dzisiejszym wyborze władz komisji miejskiej głosowania poniedziałkowe, wtorkowe i środowe pójdą sprawnie.
– Daliście przykład?
– Tak, daliśmy przykład.
– Bo chyba nie ma wśród was jakiejś wrogości?
– Nie, nie… Widzi pan, że rozmawiamy z panem Markiem Fabiańskim jak dobrzy znajomi, bo każdemu z nas zależy, żeby to referendum przebiegało sprawnie, żeby się odbyło, zachęcamy mieszkańców do udziału w referendum, a jaki będzie jego wynik, to już wola mieszkańców Elbląga.
Zaraz po wyborze rozmawialiśmy z przewodniczącym komisji Lechem Kraśniańskim.
Piotr Derlukiewicz: – Wystarczyło zrobić tajne głosowanie i po kłopocie.
Lech Kraśniański: – Taka była wola komisji. Może to nie kwestia tajnego głosowania, tylko wolą komisji, jej ośmiu członków było wybranie mnie na przewodniczącego.
– Czyli wszelkie formalności zostały spełnione?
– Tak, teraz zostaje nam praca merytoryczna, czyli organizacja pracy tej komisji, która będzie polegała na nadzorowaniu pracy komisji obwodowych.
– A obwodowe komisje są już wybrane?
– Komisje obwodowe mają spotkania w poniedziałek, wtorek i środę o godz. 15.30 w Ratuszu Staromiejskim. Są podzielone na trzy grupy, bo są 62 komisje obwodowe: 20 spotyka się w poniedziałek, kolejnych 20 we wtorek i 22 w środę. One po szkoleniu też udadzą się na naradę i też spośród ośmiu członków każdej z tych komisji będzie wybierany przewodniczący i wiceprzewodniczący komisji. Myślę, że po dzisiejszym wyborze władz komisji miejskiej głosowania poniedziałkowe, wtorkowe i środowe pójdą sprawnie.
– Daliście przykład?
– Tak, daliśmy przykład.
– Bo chyba nie ma wśród was jakiejś wrogości?
– Nie, nie… Widzi pan, że rozmawiamy z panem Markiem Fabiańskim jak dobrzy znajomi, bo każdemu z nas zależy, żeby to referendum przebiegało sprawnie, żeby się odbyło, zachęcamy mieszkańców do udziału w referendum, a jaki będzie jego wynik, to już wola mieszkańców Elbląga.
rozmawiał Piotr Derlukiewicz