Mieszkańcy piszą: parking jest za drogi

Sprawa płatnego parkingu przy szpitalu wojewódzkim wraca jak bumerang. Do prezydenta Elbląga trafiła petycja, podpisana przez kilkadziesiąt osób, które protestują przeciwko zbyt wysokim opłatom za parkowanie w tym miejscu.
„To jest ogromne nadużycie, że stawki są wyższe niż te obowiązujące w strefie płatnego parkowania w mieście, a dodatkowo nie są respektowane europejskie karty wydawane osobom niepełnosprawnym (…). Władze miasta przekazały grunt, by mógł tam powstać parking, a teraz szpital zarabia na chorych” - napisali autorzy petycji do prezydenta Elbląga, prosząc o interwencję u dyrekcji szpitala. Pod pismem podpisało się kilkadziesiąt osób.
Jak już wielokrotnie informowaliśmy, płatny parking przed szpitalem wojewódzkim uruchomiono 3 lipca. Objął teren należący do szpitala, ale także nowy parking przy ul. Kościuszki, który to grunt szpital otrzymał w dzierżawę od miasta. Co miesiąc to miejskiej kasy wpływają z tego tytułu dwa tysiące złotych.
- Decyzję podjął mój poprzednik i była ona słuszna, bo chodziło o to, by ulżyć osobom chorym, które nie miał gdzie parkować, jadąc do szpitala. Umowa obowiązuje do 2019 roku, czynsz za parking przy Kościuszki, który znajduje się w pasie drogowym, wynosi jeden grosz za metr kwadratowy dziennie. To najniższa opłata jaką miasto mogło ustanowić. Intencją miasta było to, by pomóc, a nie by ktoś na tym zarabiał. Zobowiążę moich współpracowników, by wyjaśnili tę sprawę. Być może trzeba będzie rozwiązać umowę dzierżawy gruntu.
Całym parkingiem zarządza firma z Grudziądza, która wygrała przetarg, ogłoszony przez szpital wojewódzki. Zainwestowała w szlabany i system płatności. Od 3 lipca tylko osoby, które parkują krócej niż 10 minut, nic nie płacą. Za kolejne minuty już trzeba płacić: 50 groszy za pierwsze 15 minut, 2 złote – za godzinę, 2,50 zł za drugą godzinę, 3 zł – za trzecią godzinę, każda następna kosztuje kolejne 2 złote. A dzienny postój 35 zł. Po wprowadzeniu systemu jest wreszcie gdzie parkować, ale wielu mieszkańcom nie podobają się wysokie opłaty. Dlatego niektórzy stawiają samochody na trawnikach po drugiej stronie ulicy Królewieckiej.
- Do szpitala nie wpłynęła żadna oficjalna skarga czy petycja w sprawie parkingów przed szpitalem – informuje Anna Kowalska, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. - Czekamy na oficjalne pismo pana prezydenta, na pewno wtedy przedstawimy swoje stanowisko. Jesteśmy otwarci na rozmowy w tej sprawie.
Jak już wielokrotnie informowaliśmy, płatny parking przed szpitalem wojewódzkim uruchomiono 3 lipca. Objął teren należący do szpitala, ale także nowy parking przy ul. Kościuszki, który to grunt szpital otrzymał w dzierżawę od miasta. Co miesiąc to miejskiej kasy wpływają z tego tytułu dwa tysiące złotych.
- Decyzję podjął mój poprzednik i była ona słuszna, bo chodziło o to, by ulżyć osobom chorym, które nie miał gdzie parkować, jadąc do szpitala. Umowa obowiązuje do 2019 roku, czynsz za parking przy Kościuszki, który znajduje się w pasie drogowym, wynosi jeden grosz za metr kwadratowy dziennie. To najniższa opłata jaką miasto mogło ustanowić. Intencją miasta było to, by pomóc, a nie by ktoś na tym zarabiał. Zobowiążę moich współpracowników, by wyjaśnili tę sprawę. Być może trzeba będzie rozwiązać umowę dzierżawy gruntu.
Całym parkingiem zarządza firma z Grudziądza, która wygrała przetarg, ogłoszony przez szpital wojewódzki. Zainwestowała w szlabany i system płatności. Od 3 lipca tylko osoby, które parkują krócej niż 10 minut, nic nie płacą. Za kolejne minuty już trzeba płacić: 50 groszy za pierwsze 15 minut, 2 złote – za godzinę, 2,50 zł za drugą godzinę, 3 zł – za trzecią godzinę, każda następna kosztuje kolejne 2 złote. A dzienny postój 35 zł. Po wprowadzeniu systemu jest wreszcie gdzie parkować, ale wielu mieszkańcom nie podobają się wysokie opłaty. Dlatego niektórzy stawiają samochody na trawnikach po drugiej stronie ulicy Królewieckiej.
- Do szpitala nie wpłynęła żadna oficjalna skarga czy petycja w sprawie parkingów przed szpitalem – informuje Anna Kowalska, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. - Czekamy na oficjalne pismo pana prezydenta, na pewno wtedy przedstawimy swoje stanowisko. Jesteśmy otwarci na rozmowy w tej sprawie.
RG