Mieszkańcy Zawady: Kogo obchodzą starsi ludzie?

Likwidacja przystanku tramwajowego blisko skrzyżowania ulic Dąbka i Węgrowskiej, dziurawe ulice, hałasujące samochody ciężarowe na osiedlu, brak miejsc postojowych i problemy ze sklepami sprzedającymi alkohol – to tematy, jakie poruszali mieszkańcy osiedla Zawada na wtorkowym spotkaniu z prezydentem Elbląga.
To już drugie spotkanie prezydenta Jerzego Wilka na Zawadzie w ostatnim czasie, które odbyło się na prośbę mieszkańców. Lista próśb i zażaleń do prezydenta była jak zwykle długa. Dziurawe ulice, brak miejsc parkingowych przy wieżowcach, a w szczególności przy żłobku i przedszkolu, problemy ze stałymi klientami sklepów monopolowych, to tylko niektóre bolączki mieszkańców tej części miasta.
– Nasze osiedle zamieszkiwane jest przede wszystkim przez ludzi starszych. Dlaczego więc zlikwidowano przystanek tramwajowy przed skrzyżowaniem ulic Dąbka z Węgrowską? – pyta mieszkaniec ulicy Kasprzaka. – Dla starszych ludzi przejście dwustu, trzystu metrów do kolejnego przystanku to nie lada wyczyn, ale kogo obchodzi straszy człowiek? Jest to bardzo smutne.
Prezydent zapewnił, że problem braku przystanku postara się rozwiązać. – Już wkrótce na osiedlu zostanie ulokowanych 50 ławek i 30 koszy na śmieci, właśnie z myślą o ludziach starszych – mówił Jerzy Wilk. - Udało się uwzględnić część spraw zgłaszanych przez mieszkańców na poprzednim naszym spotkaniu. Wkrótce na Zawadzie pojawi się nowy plac zabaw. Powiększony zostanie plac zabaw w parku Modrzewie. Wzbogaci się on także o siłownię, która powstanie tam głównie z myślą o ludziach starszych.
Inwestycje mają zostać zrealizowane na przełomie czerwca i lipca. Na wniosek mieszkańców zostanie wkrótce odnowiony chodnik przy Dąbka. Kolejną spełnioną prośbą jest pojawienie się na osiedlu małego posterunku policji, odpowiedzialnego za zwiększenie poczucia bezpieczeństwa na osiedlu.
Mimo częstych interwencji straży miejskiej wciąż nierozwiązany pozostaje problem spożywania alkoholu pod osiedlowymi sklepami.
- Straż miejsca owszem często przyjeżdża do tych sklepów i karze spożywających alkohol mandatami, jednak to nie rozwiązuje problemu – mówiła jedna z mieszkanek Zawady. – Mandaty płacą najczęściej rodziny pijących, którym ledwo starcza na chleb, a ci jak pili, tak piją dalej.
Bolączką mieszkańców jest także ogromny ruch samochodów ciężarowych na Szarych Szeregów, dojeżdżających do dawnej fabryki domów, które nie tylko zanieczyszczają osiedle i powodują hałas, lecz także niszczą nawierzchnie ulic i chodników.
Oprócz spraw większej wagi podczas spotkania poruszano kwestie mało znaczące lub nie dotyczące bezpośrednio osiedla Zawada. Nie zabrakło także postaw roszczeniowych i agresywnych zachowań niektórych uczestników spotkania, świadczących o braku kultury, niezadowoleniu z życia, rozgoryczeniu i zgorzknieniu.
– Nasze osiedle zamieszkiwane jest przede wszystkim przez ludzi starszych. Dlaczego więc zlikwidowano przystanek tramwajowy przed skrzyżowaniem ulic Dąbka z Węgrowską? – pyta mieszkaniec ulicy Kasprzaka. – Dla starszych ludzi przejście dwustu, trzystu metrów do kolejnego przystanku to nie lada wyczyn, ale kogo obchodzi straszy człowiek? Jest to bardzo smutne.
Prezydent zapewnił, że problem braku przystanku postara się rozwiązać. – Już wkrótce na osiedlu zostanie ulokowanych 50 ławek i 30 koszy na śmieci, właśnie z myślą o ludziach starszych – mówił Jerzy Wilk. - Udało się uwzględnić część spraw zgłaszanych przez mieszkańców na poprzednim naszym spotkaniu. Wkrótce na Zawadzie pojawi się nowy plac zabaw. Powiększony zostanie plac zabaw w parku Modrzewie. Wzbogaci się on także o siłownię, która powstanie tam głównie z myślą o ludziach starszych.
Inwestycje mają zostać zrealizowane na przełomie czerwca i lipca. Na wniosek mieszkańców zostanie wkrótce odnowiony chodnik przy Dąbka. Kolejną spełnioną prośbą jest pojawienie się na osiedlu małego posterunku policji, odpowiedzialnego za zwiększenie poczucia bezpieczeństwa na osiedlu.
Mimo częstych interwencji straży miejskiej wciąż nierozwiązany pozostaje problem spożywania alkoholu pod osiedlowymi sklepami.
- Straż miejsca owszem często przyjeżdża do tych sklepów i karze spożywających alkohol mandatami, jednak to nie rozwiązuje problemu – mówiła jedna z mieszkanek Zawady. – Mandaty płacą najczęściej rodziny pijących, którym ledwo starcza na chleb, a ci jak pili, tak piją dalej.
Bolączką mieszkańców jest także ogromny ruch samochodów ciężarowych na Szarych Szeregów, dojeżdżających do dawnej fabryki domów, które nie tylko zanieczyszczają osiedle i powodują hałas, lecz także niszczą nawierzchnie ulic i chodników.
Oprócz spraw większej wagi podczas spotkania poruszano kwestie mało znaczące lub nie dotyczące bezpośrednio osiedla Zawada. Nie zabrakło także postaw roszczeniowych i agresywnych zachowań niektórych uczestników spotkania, świadczących o braku kultury, niezadowoleniu z życia, rozgoryczeniu i zgorzknieniu.
dk