UWAGA!

Miłość na barykadzie

 
Elbląg, Paweł Mościński i Alicja Jurkowska - razem na inscenizacjach, razem w życiu
Paweł Mościński i Alicja Jurkowska - razem na inscenizacjach, razem w życiu (fot. MS)

Oboje uczęszczali do klas mundurowych, tyle, że w innych szkołach. Oboje zapisali się do Międzyszkolnego Koła Historycznego i tam się poznali. Paweł Mościński i Alicja Jurkowska w najbliżą sobotę wcielą się w role młodych ludzi uczestniczących w Powstaniu Warszawskim. W inscenizacji będą brali ślub i co ciekawe może to być pierwsza próba przed najważniejszym wydarzeniem w ich wspólnym życiu.

Paweł Mościński, nazywany Zośką, jest uderzająco podobno do Tadeusza Zawadzkiego jednego z bohaterów "Kamieni na szaniec". Stąd jego ksywa, która przylgnęła do niego w momencie, gdy pojawił się w Międzyszkolnym Kole Historycznym prowadzonym przez Piotra Imiołczyka. Trafił tam jeszcze podczas nauki w Zasadniczej Szkole Zawodowej nr 1, czyli tej, w której historii uczy Imiołczyk. I to właśnie tam poznał swoją dziewczynę, a teraz narzeczoną, czyli Alicję Jurkiewicz.
       - Do Koła trafiłam dopiero w styczniu. Pomyślałam, że to fajna przygoda i nic mnie nie kosztuje – mówi absolwentka klasy mundurowej w Zespole Szkół Technicznych przy ul. Grottgera.
       Podczas jednej z inscenizacji zaczęli ze sobą rozmawiać i jak zgodnie twierdzą poczuli, że choć znają się krótko to wszystko wygląda tak, jakby znali się od dawna. Postanowili, że będą razem.
       Jak się okazuje nie tylko w życiu, ale i podczas inscenizacji historycznych, które wciąż są ich pasją.
       - To nie jest tak, że wszystko jest zaplanowane co do minuty. Oczywiście mamy scenariusz i tekst, ale czasami trzeba improwizować. Jesteśmy rzucani na głęboką wodę, ale przedstawienie musi trwać – mówi Alicja Jurkowska.
       - My wczuwamy się w te role, właściwie to tak, jakbyśmy przenieśli się w czasie – dodaje Paweł Mościński. - Za każdym razem jest inaczej, ale zawsze wesoło.
       W inscenizacji, która odbędzie się w najbliższą sobotę, 1 sierpnia, zagrają główne postacie – powstańca i młodej sanitariuszki, którzy mają wziąć ślub.
       To dla młodych narzeczonych dobra okazja do tego, żeby poćwiczyć przed najważniejszą rolą ich życia. Choć jak deklarują na razie ze ślubem się nie spieszą. Oboje chcą się skupić na życiu zawodowym.
       - Zawsze chciałam być policjantką, to moje marzenie odkąd pamiętam – mówi Alicja.
       Z kolei Paweł chciałby zostać strażnikiem granicznym, bo tak jak narzeczona skończył klasę mundurową.
       Na pytanie czy dalej będą grać w inscenizacjach odpowiadają, że wszystko zależy od tego, ile będą mieli czasu.
       - Ale tak, dalej chcielibyśmy uczestniczyć w inscenizacjach – mówi Alicja. - W końcu gdyby nie historia nigdy byśmy się nie poznali.
      
       Więcej informacji o inscenizacji znajdziesz w tekście "Na barykady". 
        

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama