Miśki czekają na dzieciaki

Blisko 200 pluszaków "po przejściach" - z bandażami i plastrami na łapkach, uszkach i głowach - ruszyło dziś (16 kwietnia) w miasto w ramach akcji "Nie bij mnie - kochaj mnie". Wolontariusze pozostawili je na przystankach, na ławkach na Starym Mieście, przed urzędami, w parku, a także przed siedzibą naszej redakcji. Wszyscy liczą na to, że miśki znajdą się szybko w kochających ramionach najmłodszych elblążan.
Ogólnopolska akcja zainicjowana przez fundację Jurka Owsiaka ma na celu zwrócenie uwagi na problem przemocy wobec dzieci. Elbląscy uczniowie, studenci, a nawet przedszkolaki zbierali pluszowe misie, myszki, kaczuszki czy lale, by dziś (16 kwietnia) wyruszyć z nimi w przestrzeń miejską.
- W sumie 188 pluszaków na rękach uczniów SP 12, Zespołu Szkół Gospodarczych, studentów Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej wyruszyło w miasto, a następnie zasiadło na przystankach autobusowych i tramwajowych, przed Urzędem Miejskim, na ławkach na Starym Mieście - mówi Justyna Król, wiceprezes Regionalnego Centrum Wolontariatu w Elblągu, które jest koordynatorem akcji. - Ostatnia partia miśków po godzinie 15 "pójdzie" z Elbląskim Oddziałem Abstrakcyjnym m.in. do Parku Kajki. Pluszaki są opatrzone informującą o akcji zawieszką i śmiało można je zabrać do domu. Liczymy na to, że szybko znajdą się w kochających ramionach dzieci.
Miś i kaczuszka, które siedziały przed siedzibą naszej redakcji, błyskawicznie znalazły nowych, małych przyjaciół.
- W sumie 188 pluszaków na rękach uczniów SP 12, Zespołu Szkół Gospodarczych, studentów Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej wyruszyło w miasto, a następnie zasiadło na przystankach autobusowych i tramwajowych, przed Urzędem Miejskim, na ławkach na Starym Mieście - mówi Justyna Król, wiceprezes Regionalnego Centrum Wolontariatu w Elblągu, które jest koordynatorem akcji. - Ostatnia partia miśków po godzinie 15 "pójdzie" z Elbląskim Oddziałem Abstrakcyjnym m.in. do Parku Kajki. Pluszaki są opatrzone informującą o akcji zawieszką i śmiało można je zabrać do domu. Liczymy na to, że szybko znajdą się w kochających ramionach dzieci.
Miś i kaczuszka, które siedziały przed siedzibą naszej redakcji, błyskawicznie znalazły nowych, małych przyjaciół.
A