
Szanowne elblążanki, szanowni elblążanie, mieszkańcy województwa warmińsko-mazurskiego! Ludzkość stanęła dzisiaj w obliczu wielkiego wyzwania. Uczestniczymy w najbardziej bolesnym od dziesiątek lat doświadczeniu. Okazało się, że w jednej chwili może zmienić się całe nasze życie. Pandemia koronawirusa spowodowała wiele ograniczeń. Stoją przed nami bariery, ale i wyzwania, którym musimy podołać.
Czujemy smutek, żal, ale także nadzieję i chęć walki. Każdy z nas dokłada swoją cegiełkę do tego zbiorowego wysiłku. Zostając w domu, pomagając sąsiadom, część z Was zdobywa się na heroizm i ryzykuje wiele, dla dobra innych. Ogromne podziękowania należą się pielęgniarkom, ratownikom medycznym, diagnostom laboratoryjnym, fizjoterapeutom, farmaceutom, lekarzom, całemu personelowi medycznemu i pomocniczemu. Bohaterami są także ludzie pracujący w sklepach, zaopatrzeniu, transporcie. Tak wielu z Was robi coś, co na co dzień wydaje się oczywiste. Ale dziś Wasza praca nabiera wielkiej mocy.
Obchodzimy właśnie Międzynarodowe Święto Pracy. W 130 lat od jego ustanowienia jako upamiętnienie strajku robotników w Chicago przeciwko niskim płacom, niekorzystnym warunkom pracy i 12-godzinnemu dniowi pracy. Słowo praca w ostatnim czasie nabiera wielkiego znaczenia. Obok zdrowia, to właśnie o pracę boimy się dziś najbardziej. Deklaracje wsparcia ze strony państwa ciągle nie nabierają konkretnego wymiaru. Każdy ma prawo do oceny władzy i ich działań.
Tegoroczne Święto, zamiast być dniem radosnym, napawa lękiem i niepokojem. Elblążanie uczestniczyli w obchodach tłumnie, w poprzednim ustroju, ale i po 89 roku.
Miejsca pochodów się zmieniały: ulice Grunwaldzka, Hetmańska, Nowowiejska, festyny odbywały się w całym mieście. I cieszyły się one popularnością wśród elbląskich rodzin. Po roku 1990 elblążanie do ostatnich lat spotykali się przy Pomniku Odrodzenia; nie brakowało w wystąpieniach krytycznych ocen polskiej transformacji, prowadzącej do pauperyzacji wielu. Niestety Pomnik Odrodzenia nie cieszy się estymą władz - mimo licznych społecznych wezwań. Pomnik - dzieło zamechowców, autorstwa wybitnego krakowskiego rzeźbiarza Jana Sieka, postawiono w 1975 roku w centralnym miejscu Miasta. Widoczny z okien ratusza, nie doczekał się rewitalizacji i niszczeje.
W tym roku ze zrozumiałych względów szerokiego spotkania przy nim nie będzie. Natomiast ja, wraz z najbliższymi współpracownikami, zachowując zasady bezpieczeństwa, wiązanką kwiatów upamiętnię przeszłość, wychodząc naprzeciwko wyzwaniom współczesności. Nasza obecność może zmobilizuje do dbałości o to miejsce.
Pamięć o tym Święcie musi się stać inspiracją do aktywności wobec coraz bardziej drastycznego położenia ludzi pracy.
Będąc elbląską posłanką, systematycznie dokonuję oglądu sytuacji. Zdaję sobie sprawę z zakresu narastania zadań. W skali miasta, regionu i państwa. Elbląski rynek pracy to postojowe wielkich zakładów meblarskich, likwidacja Corinny i zwolnienia grupowe. To także nieracjonalna likwidacja Pogotowia Socjalnego wraz ze zwolnieniem długoletnich pracowników. Martwe Stare Miasto- nie funkcjonuje gastronomia. Nastąpią zwolnienia grupowe w Kadyny Folwark Hoteli w Zjednoczonych Przedsiębiorstwach Rozrywkowych. 835 mikroprzedsiębiorców wnosi już o pożyczkę.
Firmy regionu, z Ostródy, Działdowa, Iławy, Bartoszyc, Braniewa, Nowego Miasta Lubawskiego i innych miast - zawieszają produkcję lub realizują ją w ograniczonym zakresie, ograniczają czas pracy, doznają spadku zamówień i obrotów, dostosowują się np. szyją maseczki. Czas ten staje się czasem bez pracy, bez przychodów, bez pieniędzy na życie. A przecież dla Elbląga i regionu, tak jak i dla całej Polski, skutki mogą iść jeszcze dalej.
Miejsca pracy w kraju będą znikały. Do 909 tysięcy bezrobotnych do końca roku przybędzie 600 tys. kolejnych, albo i więcej. Natomiast zasiłki dla bezrobotnych -co jest prawie niewiarygodnym - „na rękę” wynoszą od 483 do 701 złotych, czyli od 25 do 36 procent wartości pensji minimalnej. Bezrobotny musi przeżyć za trzy lub cztery razy mniej niż wynosi ustawowe minimum. I to nie wszystko. Z powodu wielu wymagań niewiele osób kwalifikuje się do zasiłku. Jest ich poniżej 20% ogółu bezrobotnych.
Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. dotycząca COVID-19 nadaje daleko idące uprawnienia pracodawcom podczas zagrożenia w stanie epidemii. Dotyczy to szczególnie działań wobec personelu medycznego; tych którzy nas leczą. Mimo potrzeby niektórych rozwiązań nie podejmuje się przekonywującego dialogu ze środowiskami służby zdrowia, tak aby zapewnić im standardy prawa pracy, bezpieczeństwo, wypoczynek i godność wykonywania tak potrzebnego i szlachetnego zawodu. Tym bardziej godna podziwu jest postawa personelu i dyrekcji chociażby Szpitala Miejskiego w Elblągu.
Nie tak dawno byłam w elbląskim Szpitalu Miejskim z kontrolą poselską, by sprawdzić, jak trwają przygotowania do walki z epidemią. Wtedy nikt się nie spodziewał, jakich rozmiarów przybierze zagrożenie. Mimo to Szpital był przygotowany. Stanął na wysokości zadania. Cieszy fakt tak profesjonalnej organizacji, a przede wszystkim każda wyzdrowiała osoba. Jednak ludzie regionu potrzebują wsparcia, w służbie zdrowia i na rynku pracy.
Nie dokonuję krytyki, by wytykać błędy. Moja diagnoza ma na celu zwrócenie uwagi na problemy Elbląga, jego okolic i całego regionu. Dołożę wszelkich starań, by moja praca w Parlamencie, ale i w terenie przyniosła pozytywne skutki.
130 lat temu świat ludzi pracy najemnej wchodził na długą drogę, z wieloma bolesnymi zakrętami historii - dla ukształtowania godności pracowniczej. Dzisiaj trzeba naprawiać wyrwy współczesnego rozumienia tej godności. Powstałymi z powodu pandemii, ale nie tylko. Ubóstwo wynikające z braku pracy staje się realnym zagrożeniem, pomoc wymagana jest natychmiast.
Mam nadzieję, że władza państwowa, że parlamentarzyści, wyjdą naprzeciwko planowi „Zdrowa Polska - nowa nadzieja”, który został złożony w ub. tygodniu w Sejmie. Dwa filary mają zabezpieczyć ludzi pracy przed ubóstwem. Pierwszy to świadczenie kryzysowe- 2100 zł netto miesięcznie. Drugi to podwyższenie zasiłku dla bezrobotnych do minimum 1400 złotych netto.
To konieczność. Czy zrozumieją ją ci, którzy stanowią prawo, bo mają większość?
Drodzy elblążanie, drodzy mieszkańcy naszego województwa!
Przed nami ważne i uroczyste dni, związane z historią Polski, odległą i bliższą. Nie poddając się pandemii, obchodzimy je sposób zapewniający bezpieczeństwo. 1 Maja -Międzynarodowe Święto Pracy, ale i rocznica wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, Święto Konstytucji 3 Maja. Przeżywamy je refleksyjnie, ale niech wymowa tego będzie równie ważna. Przypomnijmy sobie dzisiaj tekst Konstytucji z 1997 roku, bo to fundament naszego prawa i demokracji - wartości, o które wspólnie musimy walczyć.
Jako posłanka Elbląga i Regionu składam Wam życzenia pokonania pandemii, powrotu do normalności, odbudowy komfortu życia Waszego i Waszych Rodzin. Zapewniam, że nadal będę uczestniczyła aktywnie w tym dziele.
Z poważaniem
Monika Falej, Posłanka RP
--- materiał płatny ---