Możesz jechać? Jedź ostrożnie

Przy czerwonym szlaku w Bażantarni stoi znak, który zakazuje ruchu w obu kierunkach. Do niedawna dotyczył on wszystkich, teraz trasą tą, wedle przepisów, mogą jeździć również m.in. rowerzyści. Ale muszą to robić rozsądnie, bo w sytuacji, gdy kogoś potrącą, odpowiedzą za to z kodeksu wykroczeń.
Popularny wśród elblążan czerwony szlak w Bażantarni nie jest drogą publiczną. Nie oznacza to jednak, że nie trzeba nie niej przestrzegać przepisów kodeksu drogowego. Trzeba, ale jak tłumaczy kom. Andrzej Śliwiński z wydziału ruchu drogowego KMP w Elblągu, jedynie wtedy gdy istnieje zagrożenie bezpieczeństwa innej osoby, o czym mówi również art. 1 kodeksu drogowego ("Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu"). I tak na przykład rowerzysta nie zawsze musi jechać po prawej stronie, jedynie wtedy, gdy tego wymaga sytuacja, na przykład na zakrętach, których na czerwonym szlaku nie brakuje.
Jak dodaje kom. Śliwiński w przypadku, gdy dojdzie do sytuacji, w której to rowerzysta potrąci pieszego lub biegacza odpowie za to z art. 98 Kodeksu Wykroczeń, który mówi, że "kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, strefą zamieszkania lub strefą ruchu, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innej osoby, podlega karze grzywny albo karze nagany".
Jak dodaje kom. Śliwiński w przypadku, gdy dojdzie do sytuacji, w której to rowerzysta potrąci pieszego lub biegacza odpowie za to z art. 98 Kodeksu Wykroczeń, który mówi, że "kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, strefą zamieszkania lub strefą ruchu, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innej osoby, podlega karze grzywny albo karze nagany".
mw