Na razie nie ma paraliżu, ale...

Mimo, że od referendum, w czasie którego elblążanie odwołali prezydenta i Radę Miejską, minęły ponad dwa tygodnie, Elbląg nadal nie ma komisarza. Mówiąc wprost: nie ma gospodarza. Zaczyna być to uciążliwe, piętrzą się bowiem dokumenty do podpisania, wiele spraw nie może ruszyć z miejsca.
Mimo wcześniejszych, nieoficjalnych informacji, nie ma decyzji o wyborze komisarza dla Elbląga. Zgodnie w przepisami, premier jest zobowiązany do powołania takiej osoby „niezwłocznie” po referendum. Wojewoda warmińsko-mazurski przesłał co prawda nazwisko kandydata, ale oficjalnej decyzji szefa Rady Ministrów w tej sprawie nadal nie ma. Nie ma też daty przedterminowych wyborów.
Brak osoby, która jest uprawniona do podejmowania ważnych dla mieszkańców decyzji, zaczyna komplikować życie miasta.
- Nie można mówić o paraliżu pracy urzędu, ale utrudnienia są - przyznaje Anna Kleina z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu. - Wstrzymane są wszystkie procedury, w których wymagany jest podpis prezydenta, czyli decyzje kadrowe, zaciągnięte zobowiązania - w ubiegłym tygodniu miała zostać podpisana, planowana od dawna, umowa o przejęciu byłych terenów powojskowych; nie można rozstrzygnąć przetargów, kończą się pełnomocnictwa sądowe. Czekamy na komisarza, ale nie mamy żadnych oficjalnych informacji o tym, kto to ma być i kiedy rozpocznie pracę w Elblągu - dodaje Anna Kleina. - Wszystko zależy od premiera.
W kontekście komisarza dla Elbląga pojawia się nazwisko Marka Bojarskiego, dyrektora Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Olsztynie. Pełnił on już taką funkcję m.in. w Sorkwitach (wójt) i Ostródzie (burmistrz).
Brak osoby, która jest uprawniona do podejmowania ważnych dla mieszkańców decyzji, zaczyna komplikować życie miasta.
- Nie można mówić o paraliżu pracy urzędu, ale utrudnienia są - przyznaje Anna Kleina z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu. - Wstrzymane są wszystkie procedury, w których wymagany jest podpis prezydenta, czyli decyzje kadrowe, zaciągnięte zobowiązania - w ubiegłym tygodniu miała zostać podpisana, planowana od dawna, umowa o przejęciu byłych terenów powojskowych; nie można rozstrzygnąć przetargów, kończą się pełnomocnictwa sądowe. Czekamy na komisarza, ale nie mamy żadnych oficjalnych informacji o tym, kto to ma być i kiedy rozpocznie pracę w Elblągu - dodaje Anna Kleina. - Wszystko zależy od premiera.
W kontekście komisarza dla Elbląga pojawia się nazwisko Marka Bojarskiego, dyrektora Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Olsztynie. Pełnił on już taką funkcję m.in. w Sorkwitach (wójt) i Ostródzie (burmistrz).
A