Najpierw konferencja prasowa, później sąd

- Jestem funkcjonariuszem publicznym, wyborcy obdarzyli mnie zaufaniem, więc nie mogę nie odnieść się do tego typu pomówień – mówi Witold Strzelec, radny sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego. Chodzi o oskarżenie o korupcję, jakie przeciwko niemu wysunął jeden z elbląskich portali internetowych. Strzelec bronił się na zwołanej dziś (13 maja) konferencji prasowej, wyjaśnienia zamieści również na swoim blogu. Na koniec zapowiedział skierowanie sprawy do sądu.
Witold Strzelec poczuł się wywołany do tablicy po artykule, jaki na jednym z elbląskich portali internetowych został opublikowany 17 kwietnia. Portal sugeruje, że mogło dojść do przyjęcia korzyści majątkowej przez Witolda Strzelca w zamian za wygranie przetargu na obsługę kont bankowych Urzędu Miejskiego w Elblągu przez Citi Bank Handlowy. Wskazuje, że Strzelec – radny sejmiku wojewódzkiego oraz do niedawna doradca prezydenta Elbląga ds. finansowych - mógł być na liście płac tego banku, jako współpracownik i dzięki korzystnemu wynikowi przetargu miał wzbogacić się o olbrzymią prowizję.
- To bardzo poważne zarzuty i nie mogę pozostawić ich bez wyjaśnienia – mówił podczas zwołanej dziś (13 maja) konferencji prasowej. – Nieprawdą jest, że byłem bądź jestem współpracownikiem wskazanego banku. Tym bardziej nieprawdą jest, że przyjąłem korzyści majątkowe w związku ze zmianą kont. Konta, zarówno Urzędu Miejskiego, jak i blisko 80 jednostek mu podległych zostały zmienione, bo wygasła umowa z poprzednim bankiem – przekonywał Strzelec. – Został więc ogłoszony przetarg, który wygrał Bank Handlowy w Warszawie S.A. (Citi Handlowy). Ja współpracowałem z BRE Bankiem, który również startował w przetargu na obsługę kont bankowych Miasta Elbląg, ale ten przetarg przegrał.
Słowa Witolda Strzelca popiera Citi Handlowy w wydanym oświadczeniu: „Nie jest prawdą, jakoby Pan Witold Strzelec był kiedykolwiek pracownikiem, współpracownikiem Banku Handlowego w Warszawie S.A. (Citi Handlowy). Nie jest też prawdą jakoby Pan Witold Strzelec był kiedykolwiek oficjalnym przedstawicielem Banku Handlowego w Warszawie S.A. (Citi Handlowy) czy świadczył jakiekolwiek odpłatne usługi na rzecz Banku. Bank realizuje obsługę sektora publicznego w oparciu o ramy prawne określone przez prawodawcę. Bank Handlowy w Warszawie prowadzi obsługę Miasta Elbląg w wyniku rozstrzygnięcia przetargu publicznego w trybie przetargu nieograniczonego, w zgodzie z regułami ustawy o zamówieniach publicznych".
- Ponadto portal podważył również moje kompetencje, jako doradcy prezydenta ds. finansowych – kontynuował Strzelec i na poświadczenie swojego wykształcenia i doświadczenia zawodowego, przekazał dziennikarzom swoje CV.
Przekonywał również o swoich zasługach dla Miasta m.in. o tym, że dzięki niemu nastąpiła minimalizacja kosztów zakupu energii elektrycznej (oszczędność ok. 2mln zł), oszczędności w składkach na ubezpieczenie majątku miasta o 400 tys. zł przy zwiększeniu wartości ubezpieczanego majątku o 300 mln zł (ok. 60% większej niż była poprzednio), redukcja kosztów obsługi bankowej Miasta Elbląg w zakresie prowadzenia kont (w 2011 r. miasto z tego tytułu płaciło 244 tys. zł., a obecnie Miasto nie będzie ponosiło żadnych kosztów z tego tytułu) oraz uzyskanie kredytu w rachunku bieżącym oprocentowanym ok.2% w skali roku. Również sobie (swojemu doradztwu) Strzelec przypisuje wprowadzenie na Giełdę Papierów Wartościowych obligacji miejskich przy rentowność w przedziale 3,75 % do 4,5%(uzyskane dzięki temu finansowanie miasta jest bardzo elastyczne i tanie).
Jedyne, czego Witold Strzelec wyjawić nie chciał to wysokości swojego wynagrodzenia, jakie otrzymywał będąc doradcą prezydenta Elbląga.
- Na pewno nie było to 12 tys. zł, jak chciał wspomniany portal internetowy, a czterokrotnie mniej - odparł Strzelec.
Witold Strzelec tłumaczył, że jako funkcjonariusz publiczny nie mógł zostać obojętny wobec pomówień prasowych. Zapowiedział, że wyjaśnienia będzie publikował na swoim blogu.
- To jest moje sprostowanie i polemika –wyjaśniał zwołanie konferencji prasowej. Zapowiedział również, że zarzuty wysunięte przez wydawcę wspomnianego portalu będzie odpierał na sali sądowej.
- Pomówienie funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem ściganym z urzędu – stwierdził.
***
Współwydawca wskazanego przez Strzelca portalu internetowego przegrał wcześniej (przed referendum), w trybie wyborczym, procesy z byłym prezydentem Elbląga oraz jednym z miejskich radnych. Sąd nakazał mu opublikowanie sprostowań nieprawdziwych informacji oraz przeprosin. Do tej pory nie zostało to zrealizowane.
- To bardzo poważne zarzuty i nie mogę pozostawić ich bez wyjaśnienia – mówił podczas zwołanej dziś (13 maja) konferencji prasowej. – Nieprawdą jest, że byłem bądź jestem współpracownikiem wskazanego banku. Tym bardziej nieprawdą jest, że przyjąłem korzyści majątkowe w związku ze zmianą kont. Konta, zarówno Urzędu Miejskiego, jak i blisko 80 jednostek mu podległych zostały zmienione, bo wygasła umowa z poprzednim bankiem – przekonywał Strzelec. – Został więc ogłoszony przetarg, który wygrał Bank Handlowy w Warszawie S.A. (Citi Handlowy). Ja współpracowałem z BRE Bankiem, który również startował w przetargu na obsługę kont bankowych Miasta Elbląg, ale ten przetarg przegrał.
Słowa Witolda Strzelca popiera Citi Handlowy w wydanym oświadczeniu: „Nie jest prawdą, jakoby Pan Witold Strzelec był kiedykolwiek pracownikiem, współpracownikiem Banku Handlowego w Warszawie S.A. (Citi Handlowy). Nie jest też prawdą jakoby Pan Witold Strzelec był kiedykolwiek oficjalnym przedstawicielem Banku Handlowego w Warszawie S.A. (Citi Handlowy) czy świadczył jakiekolwiek odpłatne usługi na rzecz Banku. Bank realizuje obsługę sektora publicznego w oparciu o ramy prawne określone przez prawodawcę. Bank Handlowy w Warszawie prowadzi obsługę Miasta Elbląg w wyniku rozstrzygnięcia przetargu publicznego w trybie przetargu nieograniczonego, w zgodzie z regułami ustawy o zamówieniach publicznych".
- Ponadto portal podważył również moje kompetencje, jako doradcy prezydenta ds. finansowych – kontynuował Strzelec i na poświadczenie swojego wykształcenia i doświadczenia zawodowego, przekazał dziennikarzom swoje CV.
Przekonywał również o swoich zasługach dla Miasta m.in. o tym, że dzięki niemu nastąpiła minimalizacja kosztów zakupu energii elektrycznej (oszczędność ok. 2mln zł), oszczędności w składkach na ubezpieczenie majątku miasta o 400 tys. zł przy zwiększeniu wartości ubezpieczanego majątku o 300 mln zł (ok. 60% większej niż była poprzednio), redukcja kosztów obsługi bankowej Miasta Elbląg w zakresie prowadzenia kont (w 2011 r. miasto z tego tytułu płaciło 244 tys. zł., a obecnie Miasto nie będzie ponosiło żadnych kosztów z tego tytułu) oraz uzyskanie kredytu w rachunku bieżącym oprocentowanym ok.2% w skali roku. Również sobie (swojemu doradztwu) Strzelec przypisuje wprowadzenie na Giełdę Papierów Wartościowych obligacji miejskich przy rentowność w przedziale 3,75 % do 4,5%(uzyskane dzięki temu finansowanie miasta jest bardzo elastyczne i tanie).
Jedyne, czego Witold Strzelec wyjawić nie chciał to wysokości swojego wynagrodzenia, jakie otrzymywał będąc doradcą prezydenta Elbląga.
- Na pewno nie było to 12 tys. zł, jak chciał wspomniany portal internetowy, a czterokrotnie mniej - odparł Strzelec.
Witold Strzelec tłumaczył, że jako funkcjonariusz publiczny nie mógł zostać obojętny wobec pomówień prasowych. Zapowiedział, że wyjaśnienia będzie publikował na swoim blogu.
- To jest moje sprostowanie i polemika –wyjaśniał zwołanie konferencji prasowej. Zapowiedział również, że zarzuty wysunięte przez wydawcę wspomnianego portalu będzie odpierał na sali sądowej.
- Pomówienie funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem ściganym z urzędu – stwierdził.
***
Współwydawca wskazanego przez Strzelca portalu internetowego przegrał wcześniej (przed referendum), w trybie wyborczym, procesy z byłym prezydentem Elbląga oraz jednym z miejskich radnych. Sąd nakazał mu opublikowanie sprostowań nieprawdziwych informacji oraz przeprosin. Do tej pory nie zostało to zrealizowane.
A