Nasze zdrowie! (opinia nadesłana)
Miałem w czwartek posłać do PortEl-u dosyć złośliwy felieton o byłym wicku Lewandowskim pt. „Puszka Pandora”, ale jak zobaczyłem prognozę pogody to już wiedziałem, że panowie kończą swoją misję, więc po co kopać leżącego. Cieszę się z wyniku referendum, bo od dłuższego czasu krytykowałem nieudolność administracji pana Nowaczyka, na długo zanim GR się zawiązała. Publicznie pod swoim imieniem i nazwiskiem zachęcałem do udziału. Podpisałem się na liście poparcia i wczoraj na liście w komisji wyborczej (referendalnej). Jestem jednym z tych 24 tys. elblążan, którzy mieli dość tych miernych rządów.
Panu Nowaczykowi nie pomógł twór zwany Słowaczykiem (który jest najstarszym eldemotem), ani jacyś doradcy z wysokimi tytułami naukowymi, którzy mieli wydobyć go z bryndzy. Głupota tej grupy ludzi osiągnęła takie rozmiary, że przekroczona została masa krytyczna i efekty tego widać już dziś.
W przypadku byłego już prezydenta nałożyły się dwa ciekawe zjawiska socjologicznie. Z jednej strony to próg kompetencji (a raczej niekompetencji) o którym pisnął były radny Kula, a z drugiej tzw. dobór negatywny. W praktyce wyglądało to tak, że były prezydent Nowaczyk zatrudnił wokół siebie najgorszych kandydatów jakich mógł. Stąd wizerunkowe błędy serwowane jeden za drugim. Dziś osoby z DKS na czele z Anną Klejną i inni artyści w tym mój ulubiony pan Szmurło powinni iść do biedronki i wybrać sobie kartoniki w które będą składać swoje rzeczy z biurek. Każdy kto zastąpi pana Nowaczyka będzie, mam nadzieje, miał więcej oleju w głowie i osoby winne porażki poprzednika zwolni jako pierwsze.
Już rok temu ostrzegałam prezydenta i jego zausznika W. Strzelca, że ten styl rządów jaki uprawia źle się skończy. I po raz kolejny miałem rację. Wtedy zarzucałem prezydentowi błędy w kwestii naszych kontaktów z Rosją (przez pryzmat małego ruchu) i całą ślimakową strategię promocji. Pan Nowaczyk uważał, że jest mądrzejszy i nawet tydzień przed referendum z jednej strony opowiadano dyrdymały o jakiejś znaczącej współpracy z Kaliningradem (co nie koniecznie było prawdą), a z drugiej mieszkańcom po raz kolejny wciskano ślimaka (tym razem na stojakach do rowerów). Na braku realnej współpracy i promocji na wschodzie straciliśmy miliony, na ślimakach sto kilkadziesiąt tysięcy (kolejne tysiące na gadżety reklamowe, które są zbędne) I co panie Nowaczyk… było warto?
Nasuwa się pytanie co dalej? Niewątpliwie Ruch Palikota urósł w siłę i to jest fakt z którym nie sposób się nie zgodzić. Bez względu na to czy będzie to jakieś stowarzyszenie czy nie, to pierwsze skrzypce będą tam grały osoby z legitymacją wiadomej partii. Ja i znakomita większość mieszkańców szła zaś na referendum jako protest przeciwko partyjniactwu w każdej postaci. To SLD i ich rządy wspólnie ze panem Słoniną doprowadziło do powstania wielu nieprawidłowości i nepotyzmu. Nowaczyk i jego kompanii zastany system po postu rozwinęli. Pamiętajmy, że klan Lewandowskich nie pojawił się ZBK-u znienacka. Te osoby od kilku ładnych lat tam pracowały. Uważam, że nowa kadencja, która będzie trwała tylko rok powinna być apolityczna i mieć poparcie wszystkich elbląskich ugrupowań. Zadaniem nowego włodarza w pierwszej kolejności jest zrobienie porządku po poprzednikach. Dziś powinniśmy wszyscy, dla których Elbląg jest ważny zastanowić się nad powołaniem prezydenta technicznego, który będzie spełniał pożyteczną rolę miotły wymiatającej brudy spod dywanu. Moim zdaniem UM to istna stajnia Augiasza i różnych afer będzie przybywało.
W przypadku byłego już prezydenta nałożyły się dwa ciekawe zjawiska socjologicznie. Z jednej strony to próg kompetencji (a raczej niekompetencji) o którym pisnął były radny Kula, a z drugiej tzw. dobór negatywny. W praktyce wyglądało to tak, że były prezydent Nowaczyk zatrudnił wokół siebie najgorszych kandydatów jakich mógł. Stąd wizerunkowe błędy serwowane jeden za drugim. Dziś osoby z DKS na czele z Anną Klejną i inni artyści w tym mój ulubiony pan Szmurło powinni iść do biedronki i wybrać sobie kartoniki w które będą składać swoje rzeczy z biurek. Każdy kto zastąpi pana Nowaczyka będzie, mam nadzieje, miał więcej oleju w głowie i osoby winne porażki poprzednika zwolni jako pierwsze.
Już rok temu ostrzegałam prezydenta i jego zausznika W. Strzelca, że ten styl rządów jaki uprawia źle się skończy. I po raz kolejny miałem rację. Wtedy zarzucałem prezydentowi błędy w kwestii naszych kontaktów z Rosją (przez pryzmat małego ruchu) i całą ślimakową strategię promocji. Pan Nowaczyk uważał, że jest mądrzejszy i nawet tydzień przed referendum z jednej strony opowiadano dyrdymały o jakiejś znaczącej współpracy z Kaliningradem (co nie koniecznie było prawdą), a z drugiej mieszkańcom po raz kolejny wciskano ślimaka (tym razem na stojakach do rowerów). Na braku realnej współpracy i promocji na wschodzie straciliśmy miliony, na ślimakach sto kilkadziesiąt tysięcy (kolejne tysiące na gadżety reklamowe, które są zbędne) I co panie Nowaczyk… było warto?
Nasuwa się pytanie co dalej? Niewątpliwie Ruch Palikota urósł w siłę i to jest fakt z którym nie sposób się nie zgodzić. Bez względu na to czy będzie to jakieś stowarzyszenie czy nie, to pierwsze skrzypce będą tam grały osoby z legitymacją wiadomej partii. Ja i znakomita większość mieszkańców szła zaś na referendum jako protest przeciwko partyjniactwu w każdej postaci. To SLD i ich rządy wspólnie ze panem Słoniną doprowadziło do powstania wielu nieprawidłowości i nepotyzmu. Nowaczyk i jego kompanii zastany system po postu rozwinęli. Pamiętajmy, że klan Lewandowskich nie pojawił się ZBK-u znienacka. Te osoby od kilku ładnych lat tam pracowały. Uważam, że nowa kadencja, która będzie trwała tylko rok powinna być apolityczna i mieć poparcie wszystkich elbląskich ugrupowań. Zadaniem nowego włodarza w pierwszej kolejności jest zrobienie porządku po poprzednikach. Dziś powinniśmy wszyscy, dla których Elbląg jest ważny zastanowić się nad powołaniem prezydenta technicznego, który będzie spełniał pożyteczną rolę miotły wymiatającej brudy spod dywanu. Moim zdaniem UM to istna stajnia Augiasza i różnych afer będzie przybywało.
dr Michał Glock