Negocjacje w martwym punkcie. Będzie strajk?

W czwartkowym (24 sierpnia) referendum wzięło 119 ze 150 uprawnionych do głosowania pracowników spółki Tramwaje Elbląskie. Praktycznie cała załoga zaakceptowała zmodernizowane postulaty w kwestii podwyżek płac oraz zaostrzenie protestu. - Liczymy na spotkanie z władzami miasta i dyrekcją spółki w nadchodzącym tygodniu. Jeśli nie wyjdziemy z niego zadowoleni, 4 września odbędzie się strajk ostrzegawczy - zapowiada Roman Kluczyk, przewodniczący Okręgu Północnego Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej.
Protest w Tramwajach Elbląskich trwa od maja. Motorniczowie oflagowali siedzibę zakładu i tramwaje, domagając się podwyżki godzinowej stawki za pracę o 2 złote oraz wprowadzenia dodatku za pracę w niedziele i święta. Władze spółki twierdzą, że na podwyżki ich nie stać, w rozwiązanie sporu włączył się prezydent i mediator. Jednak spotkanie z nim też nie przyniosło rezultatu.
W czwartek (24 sierpnia) w siedzibie spółki Tramwaje Elbląskie odbyło się referendum strajkowe. Wzięło w nim udział 119 ze 150 uprawnionych do głosowania pracowników. Praktycznie cała załoga zaakceptowała zmodernizowane postulaty w kwestii podwyżek płac, a więc: podniesienie stawki godzinowej o 1zł/h, licząc od lipca 2017 roku, kolejne jej podniesienie o 1 zł w styczniu 2018 roku, jak również wprowadzenie dodatku za pracę w niedziele i święta. Drugie pytanie dotyczyło wzięcia udziału w strajku ostrzegawczym – taką wolę wyraziło ponad 80% głosujących.
- W zamian usłyszeliśmy propozycję podwyżki pensji o 100 zł na miesiąc. Nie jest to jednak skierowane bezpośrednio do nas. Plan taki obejmuje wszystkie spółki miejskie. Zupełnie nas to nie satysfakcjonuje - relacjonuje Roman Kluczyk, przewodniczący Okręgu Północnego Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej i dodaje: - Wyszliśmy z inną propozycją. Wystosowaliśmy do prezydenta pismo, by razem z nim, przewodniczącym Rady Miejskiej, dyrektorem spółki, a także pozostałymi związkowcami wypracować wspólnie wyjście z tej sprawy. Liczymy na spotkanie w nadchodzącym tygodniu. Jeśli nie wyjdziemy z niego zadowoleni, strajk ostrzegawczy odbędzie się 4 września, między 6.30 a 8.30 - zapowiada.
W czwartek (24 sierpnia) w siedzibie spółki Tramwaje Elbląskie odbyło się referendum strajkowe. Wzięło w nim udział 119 ze 150 uprawnionych do głosowania pracowników. Praktycznie cała załoga zaakceptowała zmodernizowane postulaty w kwestii podwyżek płac, a więc: podniesienie stawki godzinowej o 1zł/h, licząc od lipca 2017 roku, kolejne jej podniesienie o 1 zł w styczniu 2018 roku, jak również wprowadzenie dodatku za pracę w niedziele i święta. Drugie pytanie dotyczyło wzięcia udziału w strajku ostrzegawczym – taką wolę wyraziło ponad 80% głosujących.
- W zamian usłyszeliśmy propozycję podwyżki pensji o 100 zł na miesiąc. Nie jest to jednak skierowane bezpośrednio do nas. Plan taki obejmuje wszystkie spółki miejskie. Zupełnie nas to nie satysfakcjonuje - relacjonuje Roman Kluczyk, przewodniczący Okręgu Północnego Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej i dodaje: - Wyszliśmy z inną propozycją. Wystosowaliśmy do prezydenta pismo, by razem z nim, przewodniczącym Rady Miejskiej, dyrektorem spółki, a także pozostałymi związkowcami wypracować wspólnie wyjście z tej sprawy. Liczymy na spotkanie w nadchodzącym tygodniu. Jeśli nie wyjdziemy z niego zadowoleni, strajk ostrzegawczy odbędzie się 4 września, między 6.30 a 8.30 - zapowiada.
Radosław Florkowski