Niemcy dalecy i bliscy
Od dziś we Fromborku, w działającym od lipca Bałtyckim Ośrodku Badawczym - naukowej placówce Wyższej Szkoły Humanistycznej z Pułtuska - prezentowana jest wystawa pt. "Polacy i Niemcy - bardziej sobie bliscy, niż sądzimy".
Prawie 70 map, fotografii i fragmentów wspomnień Polaków i Niemców z różnych okresów wspólnej historii oglądać można tylko do 1 grudnia. Wystawa krąży po miastach obu krajów od 5 lat. Jej współautorką ze strony polskiej jest VIII Liceum Ogólnokształcące w Poznaniu.
Henryk Józefowski, dyrektor szkoły: - Od 13 lat współpracujemy z berlińską Gustaw-Heinemann-Oberschule i po wymianie ponad półtora tysiąca uczniów z obu krajów pomyśleliśmy o stworzeniu obrazu Polski i Niemiec widzianego oczami młodych ludzi. Mówimy tu o bolesnych sprawach, jakie dotyczą naszego sąsiedztwa, ale i o dobrych, jak - wizyta cesarza Ottona III w 1000 roku w Gnieźnie, która była pierwszą próbą ustanowienia zjednoczonej Europy.
Co może dziś łączyć, a co dzielić mieszkańców Polski i Niemiec? Dla Henryka Józefowskiego jednym z najważniejszych wydarzeń wspólnej historii było przybycie w XVIII wieku do Wielkopolski mieszkańców Bambergu.
- To oni nauczyli nas jak gospodarować, wprowadzili nowe technologie uprawy ziemi i hodowli zwierząt, i to po nich Poznaniacy mają szacunek dla pracy, zamiłowanie do czystości i porządku - mówi.
Zdaniem historyka z uniwersytetu w Greifswald, który na zaproszenie uczelni z Pułtuska gościł we Fromborku, dzielą nas wydarzenia wieku XX.
- Jesteśmy jednak sąsiadami i dziś najważniejsze jest to, żebyśmy umieli porozumieć się w sprawach Unii Europejskiej, bo korzyści z wstąpienia do niej Polski będą na pewno dużo większe, niż obawy.
Prorektor WSH i szef Bałtyckiego Ośrodka Badawczego, dr Krzysztof Ostrowski zapowiada, że podobnych inicjatyw, łączących Polaków, Niemców, sąsiadów ze Wschodu i znad Bałtyku nie zabraknie. Ośrodek planuje utworzenie eduakcyjnego Szlaku Bursztynowego od Gdańska, przez Malbork, Elbląg, Bałtijsk-Pilawę po Kaliningrad i warszaty dla naukowców związane z wizją Bałtyku jako "morza współpracy i stabilizacji".
- Frombork, z jego tradycjami Kopernikańskimi, warmińskimi korzeniami i bliskością granicy z obwodem kaliningradzkimj jest znakomitym miejscem dla spotkań między narodami - mówi prorektor Ostrowski.
Henryk Józefowski, dyrektor szkoły: - Od 13 lat współpracujemy z berlińską Gustaw-Heinemann-Oberschule i po wymianie ponad półtora tysiąca uczniów z obu krajów pomyśleliśmy o stworzeniu obrazu Polski i Niemiec widzianego oczami młodych ludzi. Mówimy tu o bolesnych sprawach, jakie dotyczą naszego sąsiedztwa, ale i o dobrych, jak - wizyta cesarza Ottona III w 1000 roku w Gnieźnie, która była pierwszą próbą ustanowienia zjednoczonej Europy.
Co może dziś łączyć, a co dzielić mieszkańców Polski i Niemiec? Dla Henryka Józefowskiego jednym z najważniejszych wydarzeń wspólnej historii było przybycie w XVIII wieku do Wielkopolski mieszkańców Bambergu.
- To oni nauczyli nas jak gospodarować, wprowadzili nowe technologie uprawy ziemi i hodowli zwierząt, i to po nich Poznaniacy mają szacunek dla pracy, zamiłowanie do czystości i porządku - mówi.
Zdaniem historyka z uniwersytetu w Greifswald, który na zaproszenie uczelni z Pułtuska gościł we Fromborku, dzielą nas wydarzenia wieku XX.
- Jesteśmy jednak sąsiadami i dziś najważniejsze jest to, żebyśmy umieli porozumieć się w sprawach Unii Europejskiej, bo korzyści z wstąpienia do niej Polski będą na pewno dużo większe, niż obawy.
Prorektor WSH i szef Bałtyckiego Ośrodka Badawczego, dr Krzysztof Ostrowski zapowiada, że podobnych inicjatyw, łączących Polaków, Niemców, sąsiadów ze Wschodu i znad Bałtyku nie zabraknie. Ośrodek planuje utworzenie eduakcyjnego Szlaku Bursztynowego od Gdańska, przez Malbork, Elbląg, Bałtijsk-Pilawę po Kaliningrad i warszaty dla naukowców związane z wizją Bałtyku jako "morza współpracy i stabilizacji".
- Frombork, z jego tradycjami Kopernikańskimi, warmińskimi korzeniami i bliskością granicy z obwodem kaliningradzkimj jest znakomitym miejscem dla spotkań między narodami - mówi prorektor Ostrowski.
AJ