Nowa przestrzeń do pomagania

Przestronny, nowoczesny magazyn, ogród społeczny, z którego mogą korzystać mieszkańcy i funkcjonale pomieszczenia biurowe – to tylko niektóre zalety nowej siedziby Banku Żywności w Elblągu. W tym tygodniu instytucja rozpoczęła po przeprowadzce z ul. Stefczyka na Modrzewinę wydawanie paczek dla podopiecznych. Zdjęcia.
Bank Żywności przeprowadził się na Modrzewinę, nowy adres to Eugeniusza Kwiatkowskiego 13. O tych zmianach pisaliśmy w zeszłym roku. Instytucja, która działa w naszym mieście od 24 lat, opuściła wynajmowane przez ten czas pomieszczenia przy ul. Stefczyka i rozpoczęła działalność w nowym miejscu. Poprzednia lokalizacja była blisko centrum Elbląga, ale na tym jej zalety się kończą. Standardy techniczne i lokalowe nie spełniały już żadnych norm – tiry z żywnością musiały być rozładowywane z ulicy.
- Nowa siedziba to lepszy standard dla pracowników, ale też łatwiejsza logistyka. Na ul. Stefczyka tiry musieliśmy rozładowywać z ulicy, tutaj podjeżdżają pod samą bramę i są opróżniane na magazynie – mówi Teresa Bocheńska, prezes Banku Żywności w Elblągu.
Rodzi się pytanie, czy osoby korzystające z pomocy BŻ (jest ich obecnie ok. 2 tys., głównie seniorzy i niepełnosprawni) nie będą miały kłopotu z dojazdem na Modrzewinę?
- Na rogu ulic Mazurskiej i i Kwiatkowskiego jest przystanek linii autobusowej nr 11. Rozmawiamy też z ZKM, aby przestawić ten przystanek bliżej nas – podkreśla Teresa Bocheńska.
Przy siedzibie Banku Żywności przydałoby się też przejście dla pieszych.
Przestronny, nowoczesny magazyn i funkcjonalne pomieszczenia biurowe – to tylko niektóre zalety nowej siedziby Banku Żywności w Elblągu. Jest też ogród społeczny, z którego mogą korzystać mieszkańcy. W skrzyniach uprawowych można zasadzić coś samodzielnie, potem pielęgnować, gdy dojrzeje zjeść. Już w ubiegłym roku Bank Żywności organizował w ogrodzie spotkania dla elbląskich seniorów z warsztatami kulinarnymi i lekcjami zdrowego odżywiania. W tym roku planuje lekcje przyrody dla najmłodszych.
Nowa siedziba to też nowe wyzwanie.
– Na pewno będą tu większe koszty utrzymania. Mamy na budynku zamontowaną fotowoltaikę, liczymy, że ona nam je obniży. Jednak fundusze przydadzą się między innymi na uzupełnienie wyposażenia magazynu, zwłaszcza dlatego, że włączyliśmy się w miejską strukturę ochrony ludności. W przypadku sytuacji kryzysowych nasz magazyn będzie udostępniony. Drugą istotną działką naszej działalność jest ratowanie żywności. Codziennie przywozimy do nas niesprzedaną w marketach żywność. Na to nie mamy osobnych pieniędzy, musimy je zdobywać. Żywność jest przekazywana przez sklepy bezpłatnie, jednak jej transport i rozładunek sporo nas kosztują – wyjaśnia Teresa Bocheńska.
Bank Żywności w Elblągu możemy wspomóc 20 i 21 marca podczas Wielkanocnej Zbiórki Żywności, która obędzie się w wybranych sklepach. Produkty trafią najpierw do magazynu BŻ, potem do organizacji pomocowych, które z nim współpracują, a stąd do osób potrzebujących. Żywność, która nam zostaje, można też zawsze oddać do lokówki społecznej, która z ulicy Stefczyka została przeniesiona na ul. Winną (przy jadłodajni Elblążanka). Bank Żywności w Elblągu można również wesprzeć przekazując darowizną1,5 proc. podatku dochodowego należnego fiskusowi.
Dodajmy, że budowa nowej siedziby trwała 2,5 roku, kosztowała ok. 3 mln zł, do tego 100 tys. zł na wyposażenie. Organizacja otrzymała na nią dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wcześniej kupiła działkę od miasta, na preferencyjnych warunkach.