UWAGA!

O krwi i wyborach

 
Elbląg, Od lewej: Mieczysław Krauze, Jerzy Wcisła, Michał Missan
Od lewej: Mieczysław Krauze, Jerzy Wcisła, Michał Missan (fot. Anna Dembińska)

M.in. o tym mówił Jerzy Wcisła, elbląski senator z ramienia Platformy Obywatelskiej. W trakcie konferencji przedstawił odpowiedź ministra zdrowia, która dotyczyła braku dyżurów całodobowych w elbląskim Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Odniósł się również do pomysłu Komitetu Obrony Demokracji.

Minister podtrzymuje decyzję z Olsztyna
       Od pierwszego stycznia elbląski oddział RCKiK przestał dyżurować całodobowo. W tej sprawie u wojewody interweniowały elbląskie szpitale, niestety, decyzja ta została podtrzymana (więcej o tym w tekście "Kogo krew zaleje").
       Tematem tym zainteresował się również Jerzy Wcisła i 19 stycznia złożył oświadczenie skierowane do ministra zdrowia, w którym poprosił o zweryfikowanie decyzji dyrektora RCKiK w Olsztynie. Odpowiedź otrzymał 9 lutego.
       - Generalnie mówi ona o tym, żeby centralizować tego typu usługi i że punkt krwiodawstwa był w okresie nocnym [od grudnia 2016 r. do listopada 2017 – red.] wykorzystywany w niewielkim stopniu [w tym czasie 37 razy wzywano ratowników poza regulaminowym czasem pracy – red.]. Więc uznano, że nie ma ekonomicznego uzasadnienia, żeby ten punkt utrzymywać. I tyle – wyjaśniał Jerzy Wcisła podczas dzisiejszej (21 lutego) konferencji. - Moja prośba o rewizję tej decyzji, bo mówimy o również o subregionie elbląskim, została uznana za nieuzasadnioną.
       - Mówienie o tym, że skorzystano tylko 37 razy z dyżuru całodobowego w Elblągu oznacza, że 37 razy ratowano komuś życie. Stwierdzenie, że to nieefektywne jest mocno nietrafione - dodał Michał Missan, przewodniczący klubu radnych PO, również obecny na konferencji. - Proszę sobie wyobrazić, że teraz, w godzinach nocnych, karetka transportowa musi jechać do Olsztyna i wrócić z krwią, by podać ją pacjentowi w trakcie zabiegu. To zajmie około trzech godzin.
      
       Wybory kontrolowane
       Podczas konferencji mówiono również o pomyśle Komitetu Obrony Demokracji, czyli o kontroli tegorocznych wyborów samorządowych. - KOD powstał z określonej sytuacji politycznej kraju i idea, by kontrolować przebieg wyborów jest efektem pewnych doświadczeń. Widzimy, co się dzieje z Trybunałem Konstytucyjnym, z sądami, teraz jesteśmy na etapie wyborów szefa Krajowego Biura Wyborczego, wiemy jak będą powoływani komisarze. Mamy do tego prawo, jako opozycja, by twierdzić, że państwo, którym dzisiaj zarządza Prawo i Sprawiedliwość chce przejąć kontrolę nad wyborami - mówił Jerzy Wcisła.
       Zaproszony na konferencję Mieczysław Krauze, działacz KOD w Elblągu, dodał, że chodzi o to, aby "przeciwstawić się próbom manipulowania wynikiem wyborów".
       - Obecnie w całej Polsce odbywają się spotkania, na których informujemy członków i sympatyków KOD-u o tym, na czym polega akcja i czemu służy. W dalszej kolejności, gdy wyłonią się listy kandydatów na mężów zaufania, będą prowadzone szerokie szkolenia dla tych osób z prawa, z procedur, z zachowania się podczas dwuznacznych sytuacji. Co robić, aby nie zostać odsuniętym, aby głos obserwatorski był uwzględniony – opowiadał Mieczysław Krauze. - Ideałem byłoby, gdyby każda komisja miała swojego męża zaufania, ale liczbowo to znacznie przewyższa struktury wyborcze KOD-u. Dlatego zapraszamy wszystkich, którzy chcą w tym uczestniczyć, w imię szeroko pojętego społeczeństwa obywatelskiego.
mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama