O molestowaniu za zamkniętymi drzwiami. Wyrok też niejawny

Po trwającym półtora roku postępowaniu przeciwko 16-latkowi oskarżonemu o napastowanie małoletnich dziewczynek, sąd wydał orzeczenie. Jakie? Tego się nie dowiemy, bo sąd postanowił treść orzeczenia utajnić.
Na początku listopada 2013 r. elbląska policja odebrała cztery zgłoszenia o atakach na małoletnie dziewczynki. Schemat działania sprawcy był zawsze podobny: gdy dziewczynki wchodziły do klatki schodowej, obejmował je i dotykał ich miejsc intymnych. Dziewczynkom udało się wyrwać i uciec. Rodzice zawiadomili policję i prokuraturę. Policjanci zatrzymali podejrzanego 16-latka na terenie miasta kilka dni później. Decyzją sądu rodzinnego i nieletnich został on umieszczony w schronisku w Chojnicach. Po to, by – jak napisano w uzasadnieniu - uniknąć zatarcia śladów. Początkowo miał tam spędzić trzy miesiące. Kolejna decyzja o przedłużeniu pobytu w schronisku została zaskarżona i ostatecznie sąd uznał, że chłopak może placówkę opuścić i że wystarczy objąć go nadzorem kuratora.
Postępowanie sądowe, z uwagi na charakter sprawy, było niejawne. Zakończyło się wczoraj (23 kwietnia)... również za zamkniętymi drzwiami.- Sąd postanowił utajnić treść orzeczenia ze względu na dobro małoletnich pokrzywdzonych - tłumaczy Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.
Postępowanie sądowe, z uwagi na charakter sprawy, było niejawne. Zakończyło się wczoraj (23 kwietnia)... również za zamkniętymi drzwiami.- Sąd postanowił utajnić treść orzeczenia ze względu na dobro małoletnich pokrzywdzonych - tłumaczy Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.
A